Reklama

Jesienią łodzianie mogą nie mieć gdzie się leczyć? Dyrektorzy szpitali alarmują

Autor:
Marcin Kluczyński
2019-07-09 10:10 Aktualizacja: 2019-07-09

Postępujące zadłużenie, zagrożone kontrakty z NFZ i brak kadr medycznych – to niektóre z palących problemów, jakie w apelu do Ministra Zdrowia kierują dyrektorzy łódzkich szpitali, samorząd lekarski oraz związek zawodowy.

Ten rok zakończą ze stratą nawet szpitale, które dotychczas były uważane za dobrze zarządzane, o zbilansowanych wynikach finansowych, jak np. Wojewódzki Specjalistyczny Szpital im. Kopernika czy Szpital Powiatowy w Radomsku. / fot. Wikimedia Commons Ten rok zakończą ze stratą nawet szpitale, które dotychczas były uważane za dobrze zarządzane, o zbilansowanych wynikach finansowych, jak np. Wojewódzki Specjalistyczny Szpital im. Kopernika czy Szpital Powiatowy w Radomsku. / fot. Wikimedia Commons

Postępującego zadłużenia szpitali, nie są w stanie obsługiwać samorządy powiatowe ani wojewódzkie. Wypowiedzenia kontraktów z NFZ, a nawet wyłączenie placówek powiatowych z sieci szpitali – takie zagrożenia przewidują już jesienią sygnatariusze apelu do Ministra Zdrowia.

Narastające problemy

Przedstawiciele Okręgowej Izby Lekarskiej w Łodzi oraz Zarządu Regionu Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy w Łodzi zaprosili w piątek dyrektorów wszystkich szpitali z terenu województwa łódzkiego, aby pochylić się nad aktualną sytuacją szpitali w regionie, bez względu na ich organ założycielski.

- Ogromnym problemem obok braku kadr medycznych stało się postępujące zadłużanie szpitali. Podwyżki jakie ministerstwo obiecuje kolejnym grupom zawodowym nie mają źródeł finansowania. Konsekwencją jest rosnące zadłużenie szpitali, które w wielu powiatach nie ma szans na spłatę przez organy założycielskie. W województwie łódzkim w najtrudniejszej sytuacji są szpitale powiatowe, ale brak kadr i rosnące zadłużenie już niedługo staną się również problemem wielospecjalistycznych i klinicznych szpitalimówi Paweł Czekalski, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Łodzi.Zaprosiliśmy dyrektorów szpitali, żeby porozmawiać i lokalnie spróbować znaleźć rozwiązanie tej sytuacji. Klucz tkwi w finansowaniu, dlatego, jako samorząd lekarski, oficjalnie poparliśmy dyrektorów szpitali w ich staraniach o wypłatę nadwykonań za 2017 i 2018 rok.

Nie ma pieniędzy za nadwykonania

Specjalne stanowisko przesłali do dyrektora ŁOW NFZ przedstawiciele Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, Porozumienia Rezydentów OZZL i Prezydium Okręgowej Rady Lekarskiej w Łodzi. Jak czytamy w treści stanowiska, autorzy wyrazili „swoje poparcie dla dotychczas podejmowanych działań przez dyrektorów szpitali, mających na celu wypłatę należności finansowych za wykonane świadczenia, ponad ustalony ryczałt w roku 2017 i 2018.”

Rok zakończą ze stratą

Podobne problemy zgłaszali 5 lipca br. na posiedzeniu w Okręgowej Izbie Lekarskiej w Łodzi dyrektorzy 13 szpitali – reprezentujący placówki wojewódzkie, miejskie i uniwersyteckie. Wszyscy sygnalizowali brak płatności z tytułu nadwykonań ze strony NFZ, niewystarczający poziom ryczałtów przy wzrastających kosztach m.in. personelu medycznego po podwyżkach. Wszystko to doprowadza do pogłębiającego się zadłużenia szpitali. Ten rok zakończą ze stratą nawet szpitale, które dotychczas były uważane za dobrze zarządzane, o zbilansowanych wynikach finansowych, jak np. Wojewódzki Specjalistyczny Szpital im. Kopernika czy Szpital Powiatowy w Radomsku.

Apel do Ministra Zdrowia

Spotkanie dyrektorów szpitali w Okręgowej Izbie Lekarskiej w Łodzi zakończyło się podjęciem apelu do Ministra Zdrowia i Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia.

„Zebrani na spotkaniu w dniu 5 lipca 2019r. w siedzibie Okręgowej Izby Lekarskiej w Łodzi Dyrektorzy szpitali regionu łódzkiego, przedstawiciele Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, Porozumienia Rezydentów OZZL oraz przedstawiciele Prezydium Okręgowej Rady Lekarskiej w Łodzi, domagają się poprawy i urealnienia sposobu finansowania ochrony zdrowia, w tym przede wszystkim poprawy wyceny świadczeń, zwiększenia finansowania publicznej ochrony zdrowia do poziomu 6,8% Produktu Krajowego Brutto wyliczanego na rok bieżący. Dotychczasowy system powoduje postępujące zadłużenie szpitali co w konsekwencji prowadzi do spadku jakości świadczeń zdrowotnych i znacznego ubytku kadry medycznej w publicznej ochronie zdrowia. Może to prowadzić do konieczności wypowiedzenia przez placówki umów o realizację świadczeń z Narodowym Funduszem Zdrowia. Wynikiem tego będzie szybko narastające zagrożenie bezpieczeństwa zdrowotnego Polaków, które powinno być priorytetem Państwa.” – piszą sygnatariusze apelu do Ministra Zdrowia.

Podpis pod apelem w sprawie łódzkich szpitali do Ministra Zdrowia złożyli: dr Paweł Czekalski, prezes ORL w Łodzi, przewodnicząca Zarządu regionu OZZL Małgorzata Zatke-Witkowska oraz dyrektorzy 13 szpitali z województwa łódzkiego.

Reklama
Reklama
Reklama