Reklama

Kolejne spięcie na linii PO – Zdanowska. Prezydent Łodzi wspiera Lewicę

Autor:
Marcin Kluczyński
2019-09-09 17:03

Hanna Zdanowska wypowiedziała posłuszeństwo Platformie Obywatelskiej i opowiedziała się za kandydatem Lewicy, Tomaszem Trelą z SLD. Partyjną koleżankę skrytykowała Iwona Śledzińska-Katarasińska.  

– To, czy jest to kandydat zgłoszony przez Koalicję Obywatelską, czy jest z Platformy, z Nowoczesnej, z Zielonych czy z Lewicy, ma drugorzędne znaczenie. Najważniejsza jest Łódź – stwierdziła na przekór władzom PO Hanna Zdanowska / Fb h.zdanowska – To, czy jest to kandydat zgłoszony przez Koalicję Obywatelską, czy jest z Platformy, z Nowoczesnej, z Zielonych czy z Lewicy, ma drugorzędne znaczenie. Najważniejsza jest Łódź – stwierdziła na przekór władzom PO Hanna Zdanowska / Fb h.zdanowska

O tym, że prezydent Łodzi Hanna Zdanowska wyraźnie nie zamierza udzielać swego poparcia kandydatom do jesiennych wyborów według klucza partyjnego, informowaliśmy w ubiegłym tygodniu, w pokonferencyjnym materiale: Łódź w sercu, Warszawa na celowniku. Zobacz jak prezydent Zdanowska chwali “swoich” kandydatów do parlamentu [WIDEO]Czego można było się spodziewać, poprzez takie stanowisko Hanna Zdanowska weszła w kolejne spięcie z rodzimą partią. 

- (…) na mojej wymarzonej liście w wyborach do Sejmu, na jednej karcie do głosowania byłoby miejsce nie tylko dla obu moich zastępców, ale też dla przedstawicieli organizacji pozarządowych, dla liderów z ruchów społecznych, dla ludzi spoza polityki, od zawsze związanych z Łodzią. Niestety, tym razem najważniejsze decyzje podejmowali politycy w Warszawie, którzy zadecydowali inaczej – powiedziała prezydent Łodzi Hanna Zdanowska na konferencji 5 września br.

– To, czy jest to kandydat zgłoszony przez Koalicję Obywatelską, czy jest z Platformy, z Nowoczesnej, z Zielonych czy z Lewicy, ma drugorzędne znaczenie. Najważniejsza jest Łódź – stwierdziła Zdanowska.

Stanowisko Hanny Zdanowskiej wyraźnie skrytykowała Iwona Śledzińska-Katarasińska z Platformy Obywatelskiej, w której opinii prezydent Łodzi uwierzyła, że wobec dużego poparcia mieszkańców Łodzi wolno jej „być państwem w państwie”.

– Pani prezydent Zdanowska uprawa swoją politykę. Uwierzyła, że popiera ją 70 procent łodzian i uważa, że jej wobec tego wolno być państwem w państwie – skomentowała Iwona Śledzińska-Katarasińska.

Po raz pierwszy Hanna Zdanowska poróżniła się z władzami partii, gdy podjęto decyzję o wysunięciu dziennikarza Tomasza Zimocha na pierwszą pozycję łódzkiej listy Koalicji Obywatelskiej w jesiennych wyborach do Sejmu. Po tym fakcie prezydent Łodzi wystąpiła ze sztabu KO, o czym pisaliśmy tutaj: Hanna Zdanowska powiedziała NIE! Grzegorzowi Schetynie i opuściła jego sztab. Poszło o Tomasza Zimocha.

Źródło: DoRzeczy.pl / facebook.com/h.zdanowska

Reklama
Reklama
Reklama