Ma już ponad 70 lat i nie przestaje zaskakiwać! Poznaj skarb łódzkiej kultury [ZDJĘCIA]

Autor:
Patryk Lewy
2019-12-02 19:52

Reprezentacyjny Zespół Tańca Ludowego Harnam im. Jadwigi Hryniewieckiej to od 1947 roku polska tradycja w najlepszym wydaniu! Już wkrótce tancerze ponownie wystąpią na scenie i zaprezentują znakomite ludowe choreografie. Sprawdźmy zatem, jak wygląda Harnam od środka. 

Harnam nie przestaje zaskakiwać - fot. materiały Zespołu (10).jpg Harnam nie przestaje zaskakiwać - fot. materiały Zespołu (10).jpg

Obecnie blisko 200 tancerzy, niezliczone godziny prób, przyjaźnie, małżeństwa i niezapomniane wyjazdy. W taki sposób można opisać najstarszy zespół tańca ludowego w Polsce, w którym aktualnie trwają przygotowania do trzech koncertów. Harnam koncertuje w sobotę - 14 grudnia i w weekend 11-12 stycznia 2020 r

Jak zmienił się Harnam przez ostatnie lata? 

- Myślę, że bardzo, bardzo się zmienił. Zmienił i nie zmienił, bo zawsze tu byli ludzie, którzy jednak chcieli to robić na serio. Zawsze, ta tradycja przetrwała, ale czasy są trudne dla ludzi, którzy chcą robić to serio. Jest dużo różnych innych konkurencyjnych zajęć, jeśli chodzi o hobby dla młodzieży. Także myślę, że my - jako prowadzący, instruktorzy, choreografowie - mamy trudne zadanie, żeby ludzi zmotywować i pokazać, że właśnie to jest piękniejsze niż wszystko, co jest w naszym świecie tym realnym i tym wirtualnym, który jest ogromną konkurencją - mówi choreograf Zespołu - Maria Kuśnierz-Skonieczna.  

W Harnamie działa kilka grup tanecznych - od dziecięcych, przez młodzieżową i reprezentacyjną, kończąc na tzw. "oldboy'ach". 

- Zaczynamy już od czwartego roku życia, to są zajęcia rytmiczne dla dzieciaków. Około siódmego roku życia dzieci przenoszą się do grup tanecznych, w których uczą się tańców ludowych i występują z nami na scenie podczas koncertów - wspomina Łukasz Skonieczny  - kierownik Zespołu. 

Trzy koncerty w najbliższym czasie! 

- A koncerty (...) podsumowują to, co robiliśmy przez ostatnie miesiące, przez ostatnie lata, na pewno będzie to widać, bo jest sporo pozycji nowych, sporo pozycji odświeżonych z repertuaru, a to co było cały czas - doskonalimy. Z książki, która jest unikatowa - "Tańce Harnama" odtworzyliśmy dwie choreografie Jadwigi Hryniewieckiej (założycielki Harnama - przypis redakcyjny), co jest bardzo ważne, odtworzyliśmy je tak, jak są opisane w książce. Nie ma w nich zmian, które przez te lata były w nie wprowadzone. Chcieliśmy wrócić do źródła. Kiedy robiłam te tańce i pierwszy raz zobaczyłam, jak tancerze już tańczą - zarys tego tańca - to tak naprawdę się poczułam jakby p. Hryniewiecka była przez chwilę z nami, bo bardzo mocno odczułam to, co chciała pokazać i ten jej zamysł tego piękna, który tkwi w wielkiej prostocie. Bardzo prosta, piękna, czysta i przejrzysta forma, która zachwyca emocjami będącymi podłożem wszystkiego, co tworzyła - mówi choreograf. 

Kim są tancerze Zespołu? 

- Kiedy zdarza się grupa miłośników tego, co robimy, taka jak mamy w tej chwili w Harnamie - grupa reprezentacyjna - są to sami ludzie, którzy to kochają. To jest wtedy porozumienie między prowadzącym i grupą, bo mamy wspólny cel i się rozumiemy, to najważniejsze. Jeśli ktoś ma jakąś inną motywację w tym momencie, chce być gwiazdą lub chciałby uzyskać szybki efekt, szybką karierę, a nie chce w to wkładać wysiłku - będzie konflikt, bo po prostu nie da się inaczej. Praca jest trudna, ale jeśli ja swój zawód kocham, poświęcam mu wiele czasu i emocji, czasem wracam do domu i nie mogę jeszcze dalej przestać myśleć czy można było coś zrobić lepiej, ale jeżeli spotykam ludzi jak tutaj to mam nadzieję, że nam się wszystko uda, że może być lepiej - wspomina Maria Kuśnierz-Skonieczna. 

Sukcesy - indywidualne i grupowe 

W ostatnim czasie Harnam pokazał się na dwóch ogólnopolskich konkursach tańca ludowego w formie towarzyskiej. O karierze w Harnamie rozmawiamy z dwukrotnymi zdobywcami pierwszego miejsca - Marysią Lenczewską i Jarosławem Strikerem - tancerzami grupy reprezentacyjnej. Tancerka już odniosła sukces, choć w Zespole nie jest bardzo długo. 

- W Harnamie jestem już czwarty sezon. Początki mnie nie bardzo interesowały, aczkolwiek z czasem w to weszłam i to mnie po prostu jakoś tak wciągnęło w ten swój świat i czuję, że mogę go jeszcze eksplorować. Z początku byłam trochę przestraszona, ale czułam, że jestem w dobrym miejscu. Mogę się tutaj rozwinąć. Mimo takiego stresu, że dużo jeszcze nie umiem to jednak z zapałem przychodzę na próby. Poznałam tu świetnych ludzi i atmosfera jest bardzo przyjazna. Na pewno to życie "Harnamowskie" nie zostaje jedynie w Harnamie i wchodzi w życie codzienne. Do konkursu mieliśmy dodatkowe próby, poza tymi naszymi zespołowymi, spotykaliśmy się i układaliśmy choreografie. Na konkursie tańczyliśmy Krakowiaka, Kujawiaka, Oberka i Mazura. Próby nie były łatwe, ponieważ każdy taniec tańczyliśmy po dwie minuty, więc było to dość wysiłkowe, dużo nas to kosztowało, gdyż sam konkurs długo trwał. Natomiast moje odczucia o tym konkursie - wspominam, że była taka atmosfera i okoliczności, że naprawdę świetnie mi się tańczyło i czułam, że robię to naprawdę z sercem, jestem w tym jakoś autentyczna. To wydaje mi się, że zaowocowało i miało wpływ na wynik.  

Jarosław Striker do Harnama dołączył w 2007 roku. Obserwował zmiany w Zespole, poznał wielu ludzi i doskonale zna go od środka. 

- Dwa lata wcześniej tańczyłem taniec towarzyski, postanowiłem coś zmienić i tak trafiłem do Zespołu, zaprowadzony też poniekąd przez dziadka. Zaczęło się od grupy dziecięcej, później szybko do grupy młodzieżowej, a od 2010 r. jestem w grupie reprezentacyjnej. Na pewno niezapomnianym koncertem będzie jubileusz 65-lecia - mój pierwszy jubileusz, w którym brałem udział w grupie reprezentacyjnej na deskach Teatru Muzycznego. Też jubileusz 70-lecia, kiedy w jednym tańcu na Polonezie otwierającym, który miałem przyjemność rozpoczynać (...) gdzie tańczyły wszystkie pokolenia Harnamowców. Moje początki były jeszcze w starej siedzibie przy ul. Kilińskiego. Dużo zawdzięczam także p. Krzysztofowi Sitkowskiemu i p. Marii Kryńskiej, którzy nauczyli mnie wszystkiego. Tak naprawdę te chodzenie na 3, a nawet na 4 grupy taneczne - dzięki temu nadgoniłem swoje braki, oni mnie nauczyli tak naprawdę wszystkiego, wszystkich tych podstaw, a później p. Krzysztof - dziełem mnie ukształtował. Ponad dwa lata byłem w grupie młodzieżowej jedynym chłopakiem. To był poniekąd ciężki czas - półtorej godziny zajęć z tańca klasycznego, gdzie jest się jednym chłopakiem. Wtedy było ciężkie zarówno fizycznie, jak i psychicznie, natomiast z perspektywy czasu bardzo dużo mi to dało. Ukształtowało i pozwoliło na posiadanie podstaw, dzięki którym się dobrze tańczy. Ludzi poznałem bardzo dużo. Jak ja przeszedłem do grupy reprezentacyjnej - byłem najmłodszy. Najmłodsi tancerze - mężczyźni tam tańczący byli o 10 lat starsi ode mnie, więc poznałem dobrych parę pokoleń. Teraz poznałem kolejne, zarówno tańcząc na jubileuszu z tym pokoleniem jednym z najstarszych, jak i mając możliwość spotykania się na koncertach i tańczeniem z najmłodszym pokoleniem, młodszym o dobre 10 lub 15 lat ode mnie. Nie da się policzyć w sumie tych wszystkich ludzi, których się poznało, a przyjaźnie, które się zawiązały trwają do dziś. Można powiedzieć, że wracamy do normalności, do pracy, do tego, że poziom naszego tańczenia jest ważny (...) nie robimy tego zawodowo, natomiast podchodzimy do tego w sposób jak najbardziej profesjonalny i staramy się rozwijać i tańczyć to w sposób jak najbardziej zawodowy, mimo że zawodowcami stricte nie jesteśmy

Niezwykli nowi instruktorzy w Harnamie 

- Ostatnimi czasy dołączyli do nas nowi instruktorzy. Jednym z nich jest Marcos de Lima, tancerz Mazowsza. Świetny pedagog, świetny człowiek, nie Polak, ale miłośnik polskiej kultury i polskiego folkloru. Harnam zaczyna przypominać takie miejsce, właściwie jak szkoła, bo kadra, która teraz tutaj z nami pracuje to są wykształceni pedagodzy, mamy p. Annę Rurak, która prowadzi zajęcia z tańca klasycznego. Mamy młodych ludzi - Alicja Minc, która jest naszą tancerką, ale studiuje choreografię na Akademii Muzycznej, kocha folklor, chce uczyć, jest w tym świetna. Zajęcia rytmiczne też prowadzi młoda osoba, kocha dzieci, a dzieci kochają ją - mówi Kierownik Zespołu. 

Przyszła na casting, zaczęła tańczyć w Harnamie... a teraz uczy najmłodszych 

Alicja Minc do Harnama dołączyła w marcu 2019 r. Na co dzień studiuje choreografię w Akademii Muzycznej, a w Zespole osiągnęła już bardzo wiele. 

- Przyszłam pierwsza - dosłownie, bo siedziba była zamknięta. Potem weszłam, przebrałam się i stresowałam. Najpierw odbył się fragment lekcji tańca klasycznego, następnie ludowego - mieliśmy zrobić krok Oberka. Potem był śpiew i po śpiewie - zaproszenia na rozmowy. Została Pani przyjęta! Pierwsza próba - była niezmiernie miła, ogromne zaskoczenie, ponieważ wróciłam do tańca ludowego po trzech latach. Tak się składa, że najbliżej trzymam się z osobami z castingu. Grupa przyjęła mnie dobrze, ja też się nie wysuwałam, czułam, że wolę cicho dojść do sukcesu - i jakoś chyba mi się to opłaciło, bo w końcu uczę. Wcześniej uczyłam tańczyć dzieci na obozach (...) Zadzwonił do mnie Łukasz (kierownik zespołu - przypis redakcyjny) i zapytał, czy nie chcę prowadzić zajęć dla drugiej grupy. Odpowiedziałam mu, że potrzebuję pięciu dni na zastanowienie. Koniec końców - zgodziłam się. Zaczęłam uczyć i odkryłam swoją misję. Było to stresujące, ale okazało się, że te rybki moje są strasznie kochane. 

Do Zespołu może dołączyć każdy. Jakimi cechami musi charakteryzować się kandytat? 

- Planujemy w najbliższym czasie zrobić nabór osób dorosłych - od lat 16, którzy nie potrafią tańczyć. Chcemy im dać te podstawy, aczkolwiek dogonić teraz poziom naszej grupy reprezentacyjnej nie jest łatwo. Ale jeżeli przyjdą tu pasjonaci, ludzie pracowici to znajdą się tacy, którym się to uda. Taniec ludowy wyszedł od prostoty. Ta prostota nie manieruje. Każdy styl taneczny to jest inna specyfika i ustawienie. Uczy koordynacji ruchowej, muzykalności, dzieci uczą się też takiej współpracy w grupie, która polega na wspólnym sukcesie, to czego brakuje w dzisiejszych czasach, bo każdy pracuje sam na siebie. Efekt końcowy zależy od nas wszystkich - zaznacza Maria Kuśnierz-Skonieczna. 

- Jeśli chodzi o dzieci - liczą się chęci. Po pierwszych minutach zajęć jestem w stanie stwierdzić, kto tu jest, bo chce, a komu każą tu być rodzice. Trzeba podtrzymywać w dziecku chęć do robienia tego. Ciężko tu mówić o pasji i miłości, bo są to dzieci. Gdy widzę, że im się chce to jest najlepsze, co mogę sobie wymarzyć. Wtedy nie jest istotny efekt, bo widzę, że to ma potencjał. Jeśli chodzi o dorosłych - determinacja, chęć rozwoju i samodyscyplina. Jeżeli dorośli czy starsza młodzież nie będzie chciała to prędzej czy później oni się nie nauczą. To w nich musi być główny napęd - mówi Alicja Minc. 

Dlaczego warto zobaczyć tancerzy na scenie? 

- Na pewno chcielibyśmy zaprosić na obejrzenie pozycji, która ostatnio pojawiła się w 2012 r., czyli Opoczno w choreografii p. Sławomira Mazurkiewicza. My, we dwójkę, możemy zaprosić na duet w naszym wykonaniu - mówią laureaci w tańcu ludowym. 

- Dzieci pracują nad nowym repertuarem, grupa młodzieżowa zaprezentuje tańce beskidzkie w choreografii autorstwa Marcosa de Limy. Natomiast dzieci z "Małej Reprezentacji" zaprezentują tańce lubelskie oraz Krakowiaka. Odkryliśmy nuty Krakowiaka pierwszej kierowniczki muzycznej, która razem z Jadwigą Hryniewiecką zakładała ten Zespół. Do tego Krakowiaka nikt nie zrobił choreografii (...) nasza choreograf ją stworzyła, a dzieciaki z czwartej grupy zaprezentują ją na koncercie - opowiada Łukasz Skonieczny. 

- Tańce ludowe są fantastyczne, mamy tak bogatą kulturę, że wiele krajów może nam zazdrościć. Mamy tak ogromną różnorodność form, nastrojów i kolorów. Warto, to jest cudowna sprawa. Chcemy iść do przodu, ale zostawić wspomnienia. Chcemy wybrać najlepsze, najpiękniejsze rzeczy. Dla mnie każdy koncert jest tak samo ważny. Zawsze mogą przyjść ludzie, którzy mają oczekiwania albo tacy, którzy nawet tego nie lubią albo zobaczyli przypadkiem. Fajnie, gdyby im się podobało i jakieś światełko się w nich zapaliło - zaznacza choreograf Zespołu. 

Zespół Tańca Ludowego Harnam ma już 72 lata, a wciąż się rozwija się, kształci kolejne pokolenia, ale przede wszystkim dba o kulturę ludową, która jest niezwykle ważna. Tancerze Zespołu trenują dwa lub trzy razy w tygodniu i ćwiczą zarówno taniec klasyczny, ludowy jak i śpiew. Harnam to Reprezentacyjny Zespół Tańca Ludowego naszego województwa, a jego tancerze zaprezentują się już 14 grudnia w siedzibie Zespołu przy ul. Piotrkowskiej 282a (Biała Fabryka).  Bilety będzie można nabyć już wkrótce.  

0.19328188896179