reklama

Agnieszka Holland o Andrzeju Wajdzie: szybko się nudził i nie lubił swoich filmów

Opublikowano:
Autor:

Agnieszka Holland o Andrzeju Wajdzie: szybko się nudził i nie lubił swoich filmów - Zdjęcie główne
Autor: Karolina Brózda | Opis: Agnieszka Holland (w środku), Beata Stelmach i Wojciech Marczewski.
Zobacz
galerię
25
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Łódź po godzinachO Andrzeju Wajdzie, jego patrzeniu na świat, stosunku do pracy i aktorów, a także niezadowoleniu z własnych filmów rozmawiali podczas Igrzysk Wolności reżyserzy Agnieszka Holland i Paweł Maślona, Wojciech Marczewski, dyrektor programowy Szkoły Wajdy, a także dyrektor artystyczna Festiwalu Filmu Dwa Brzegi Grażyna Torbicka i Beata Stelmach, prezeska zarządu Totalizatora Sportowego.
reklama

"W pewnym sensie ukształtował mnie jako osobę"

Grażyna Torbicka podkreślała, że Andrzej Wajda ukształtował nie tylko jej wrażliwość filmową.

- W pewnym sensie ukształtował mnie jako osobę, która musi zachować pewien styl, pewną etykę, jeszcze nie myślę o dziennikarskiej, a już powiem, o co mi chodzi. Miałam 17 lat, kiedy "Człowiek z marmuru" wszedł na ekrany, kiedy pojawiła się postać Agnieszki, czyli bohaterki tego filmu. To była postać grana przez Krystynę Jandę. I ta Agnieszka stała się dla mnie wyznacznikiem tego, jak należy się w życiu zachowywać w różnych sytuacjach, i stała się symbolem. Miałam przyjaciółki w liceum i wszystkie kochałyśmy się w Agnieszce. I wszystkie chciałyśmy być takie jak Agnieszka, i to mi przyświecało przez całą moją dalszą drogę. I nigdy nie pomyślałam, że w moim dalszym życiu, czyli w roku 2016, kiedy zdecydowałam się opuścić Telewizję Polską, wykonam ten sam gest, który wykonuje Agnieszka w filmie "Człowiek z marmuru" Andrzeja Wajdy.

reklama

Do filmowej postaci Agnieszki nawiązała inna Agnieszka - znana reżyserka Agnieszka Holland.

- Wiele osób myślało, że ta Agnieszka to byłam ja, ale ten scenariusz był napisany, kiedy miałam 10 lat, więc to nie mogło być o mnie. To było o Agnieszce Osieckiej, która była studentką szkoły filmowej, z którą Andrzej miał zresztą romans. I kiedy podjęto decyzję o zrobieniu tego filmu, Andrzej Wajda zaproponował mi, żebym była asystentką. A Krysia Janda była wtedy zupełnie zielona, miała silną osobowość, ale nie wiedziała, co i czym. Ona ciągle miała jakieś takie dziwne gesty, manieryzmy.

"Czułam, co mu się spodoba, a co nie"

Agnieszka Holland zdradziła także, że Andrzej Wajda szybko się nudził.

reklama

- Może już jak był starszy, to stał się cierpliwszy. Ale wcześniej, jak miał scenariusz i na przykład czekał na realizację tego scenariusza dłużej niż dwa tygodnie, no to już mu się to nic nie podobało. Już go to nudziło. Ale ponieważ był człowiekiem nieśmiałym, delikatnym i uprzejmym, więc nie mówił scenarzystom, że coś mu się nie podoba, tylko ukrywał przed nimi, a co gorsze, przerabiał zupełnie ten ich scenariusz przy pomocy takich ludzi jak ja czy inni koledzy. 

Zdaniem Holland, udało się jej się zbliżyć do Andrzeja Wajdy.

- Mnie się wydawało, że go znałam, to znaczy czułam, co mu się spodoba, a co nie. Co będzie umiał wyreżyserować, a czego nie będzie umiał wyreżyserować. W związku z tym, w przeciwieństwie do tych scenarzystów, którzy byli zamknięci w swoich pokojach, przy swoich biurkach i dawali mu gotowe, ja mu zawsze opowiadałam najpierw jakąś scenę, którą mam pisać, i patrzyłam. Jeżeli on mówił: no piękne, piękne, to wiedziałam, że nic z tego. Natomiast jak mu się tak zapalały oczy, wiedziałam, że dobrze, i to pisałam.

reklama

Igrzyska Wolności potrwają do niedzielnego wieczoru

Kiedy w ręce Agnieszki Holland wpadły notesy reżysera, okazało się, że nie lubił swoich filmów i był wobec nich bardzo krytyczny. Miał też swoich ulubionych aktorów.

- Tam są kapitalne notatki, na przykład na temat Daniela Olbrychskiego, który jest cudownym człowiekiem, ale także bardzo kochającym samego siebie. No i jak Andrzej dostawał Order Narodowy Legii Honorowej, to Daniel się wepchnął tuż za nim tak, że był na wszystkich zdjęciach z uroczystości.

Igrzyska Wolności potrwają do niedzielnego (25 października) wieczoru. Będzie można spotkać znanych autorów, posłuchać różnych punktów widzenia i włączyć się w dyskusję o przyszłości. Organizatorem wydarzenia jest Fundacja Liberté!, miastem gospodarzem Łódź, a partnerem strategicznym Łódzkie Centrum Wydarzeń.

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo