Rogale świętomarcińskie. Łodzianie je uwielbiają
- Łodzianie bardzo je polubili. Dziś wyłożyłyśmy już trzecią tacę. Myślę, że do końca dnia sprzedamy 100 sztuk
- mówi Dorota Gredka z cukierni "Słodko czy wytrawnie" przy ul. Piotrkowskiej.
Okazuje się, że wypiekanie rogali świętomarcińskich nie należy do łatwych. Wszystko z powodu półfrancuskiego ciasta, które jest ich głównym składnikiem.
- Przed upieczeniem trzeba je kilka razy zamrażać, więc zanim rogale będą gotowe, mija nawet 1,5 dnia
- wyjaśnia pani Dorota.
Rogale świętomarcińskie. Co w nadzieniu?
Świętomarcińskie rogale są pieczone na maśle. W skład nadzienia, poza białym makiem, mogą wchodzić orzechy włoskie, rodzynki, skórka pomarańczowa, jabłko, wiśnie, agrest i śliwka węgierka. Gotowy wypiek polewa się migdałowym lukrem i posypuje pokruszonymi orzechami.Ceny rogali wynoszą zwykle kilkanaście złotych za sztukę. Może się wydawać, że to dużo, ale warto pamiętać, że przysmaki z białym makiem są wyjątkowe, bo wypiekane tylko przez kilkanaście dni w roku.
Tradycja rogali świętomarcińskich została zapoczątkowana w Poznaniu, gdzie były (i są) wypiekane z okazji Dnia Święto Marcina (11 listopada).
Rogale świętomarcińskie. Długa tradycja
Popularna jest legenda, że tradycja narodziła się w listopadzie 1891 roku. Kiedy zbliżał się dzień św. Marcina, proboszcz parafii św. Marcina, ks. Jan Lewicki, zaapelował do wiernych, żeby wzorem patrona zrobili coś dla biednych. Obecny na mszy cukiernik Józef Melzer namówił swojego szefa na wypiek rogali. Bogatsi poznaniacy kupowali je, zaś biedni dostawali za darmo.Dziś, żeby cukiernia mogła używać nazwy "rogale świętomarcińskie". musi mieć certyfikat Kapituły Poznańskiego Tradycyjnego Rogala Świętomarcińskiego.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.