Aula Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Łódzkiego przy ul. Pomorskiej 171/173 we wtorek, 13 października, wypełniła się po brzegi. Na spotkanie z Andrzejem Poczobutem przyszli studenci, ale nie zabrakło również starszych mieszkańców Łodzi. Gościa powitano długimi brawami i owacją na stojąco.
Poczobut to polski dziennikarz i działacz Związku Polaków na Białorusi, który za swoją działalność zapłacił latami spędzonymi za kratami. W 2023 roku białoruski sąd skazał go na osiem lat więzienia. Wolność odzyskał 28 kwietnia tego roku, po ponad pięciu latach, dzięki staraniom polskich władz i służb specjalnych oraz międzynarodowym negocjacjom.
„Miałem momenty, kiedy myślałem, że nie wyjdę z więzienia”
Przed spotkaniem ze studentami Poczobut odpowiadał na pytania dziennikarzy. Jedno z nich dotyczyło tego, czy podczas pobytu w więzieniu zdarzały mu się chwile zwątpienia. Czy przestał wierzyć, że kiedykolwiek odzyska wolność?
- Miałem momenty, kiedy myślałem, że nie wyjdę z więzienia. Ale wiadomo, ludzie umierają w białoruskich więzieniach, to się zdarza. Takie myśli też miałem
- przyznał Andrzej Poczobut.
Mówił również o strachu, który towarzyszy mieszkańcom Białorusi.
- Strach to jest dzisiaj na Białorusi stan wręcz naturalny. Dlatego tylko człowiek, który, delikatnie mówiąc, nie ma wyobraźni, to strachu nie czuje. Ale nie należy strachem w życiu się kierować, dlatego że to jest droga donikąd
- podkreślał.
Co pozwoliło mu przetrwać ponad pięć lat w więzieniu?
- Przekonanie, że nie jestem sam, po pierwsze. Że są Polacy na Białorusi, jest Polska, są Polacy na świecie. Że ta solidarność jest gigantyczna po prostu. To pierwsze. Drugie, no to jednak, kiedy człowiekowi wszystko zabierają, to zostaje przy nim wiara. No i wiara też dawała siły, kiedy już niczego nie było
- wyznał.
Mimo wciąż dramatycznej sytuacji na Białorusi dziennikarz nie traci też nadziei, że nadejdą zmiany na lepsze. Uważa, że Zachód dysponuje instrumentami nacisku na reżim Łukaszenki, któremu zależy na odmrożeniu współpracy gospodarczej.
Znów chce wrócić na Białoruś. Więzienie go nie powstrzymało
Choć spędził za kratami ponad pięć lat, nie zamierza odcinać się od Białorusi. Co więcej, zapowiedział, że już w grudniu chce tam wrócić.
Nie będzie to jego pierwsza podróż od czasu uwolnienia. Od 8 do 15 września spędził tydzień na Białorusi. Odwiedził wówczas najważniejsze oddziały Związku Polaków i spotkał się z ludźmi, którzy mimo represji nadal prowadzą działalność polonijną.
Jak podkreślał, uważa za naturalne, że powinien być razem z nimi.
Poczobut nie ukrywa, że sytuacja Polaków na Białorusi jest dziś bardzo trudna. Działalność Związku Polaków została mocno ograniczona. Jednak, jak zauważył, podczas gdy niezależne partie polityczne i związki zawodowe zostały rozbite, organizacja polskiej mniejszości przetrwała.
Jego zdaniem to ogromne osiągnięcie. Nie traci też nadziei, że sytuacja zacznie się zmieniać. Uważa, że Zachód ma możliwość wywierania presji na reżim Łukaszenki, któremu zależy na odmrożeniu współpracy gospodarczej.
Przez pięć lat wspierali jego rodzinę. Teraz jeżdżą z nim po Polsce
W spotkaniu w Łodzi uczestniczył również Mikołaj Falkowski, prezes Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie” im. Jana Olszewskiego. Przypomniał, że przez lata uwięzienia Poczobuta fundacja wspierała jego rodzinę. Teraz pomaga mu wrócić do działalności publicznej.
- Od kilku miesięcy przywracamy niejako naszego przyjaciela i wybitnego rodaka do tej aktywności społecznej i publicznej, podróżując z nim po Polsce, po rozmaitych instytucjach, spotykając się z historykami, dziennikarzami, naukowcami, z ludźmi, dla których los Polaków na Wschodzie, los Polaków na Białorusi nie jest obojętny
- mówił Mikołaj Falkowski.
Andrzej Poczobut wygłosił na Uniwersytecie Łódzkim wykład zatytułowany „Historia jako zagrożenie. Postprawda i prawo w służbie reżimów autorytarnych”. Spotkanie na UŁ jest częścią cyklu wizyt w środowiskach akademickich. Chodzi przede wszystkim o dotarcie do młodych ludzi. O to, żeby opowieść człowieka, który za swoje przekonania spędził lata w więzieniu, nie pozostała dla nich tylko kolejną lekcją historii.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.