Reklama

Łódzcy chemicy wykorzystują potencjał elektrochemii i tworzą nowe urządzenia dla służb

Autor:
M.B.
2019-07-09 07:09

Naukowcy z Wydziału Chemii Uniwersytetu Łódzkiego pracują nad nowymi sensorami elektrochemicznymi które pomogą w walce z handlarzami narkotyków. Badania potrwają trzy lata. 

Zdjęcie ilustracyjne (fot. Pixabay) Zdjęcie ilustracyjne (fot. Pixabay)

Projekt “Miniaturyzacja dla elektrochemii. Sensory elektrochemiczne do wykrywania substancji narkotycznych – SmallDrugSens” jest finansowany przez Narodowe Centrum Nauki, a prowadzony przez naukowców z Uniwersytetu Łódzkiego pod kierownictwem dr Łukasza Półtoraka. Badacze chcą stworzyć nowe urządzenie - mały wykrywacz narkotyków działający w oparciu o wiedzę z dziedziny elektrochemii, która bada zależności między reakcjami chemicznymi a elektrycznością. Nowe detektory mają pomóc walczyć z przestępstwami handlu niedozwolonymi substancjami, przez co pośrednio przyczynią się do ograniczenia problemu społecznego, jakim jest narkomania.

SmallDrugSens

Obecnie istnieją dwie możliwości wykrywania obecności narkotyków. Pierwszym są testy kolorymetryczne. Ich niewątpliwymi zaletami jest prostota oraz taniość, ale ich wyniki są często obarczone błędami. Ponadto interpretacja tychże często nastręcza wiele problemów. Druga metoda to m.in. spektrometria mas czy chromatografia. W tych przypadkach wyniki są pewne i dokładne, jednak przeprowadzenie tego rodzaju badań jest przede wszystkim czasochłonne i kosztowne. Tego typu zaawanasowane metody są wykorzystywane przez laboratoria kryminalistyczne i analityczne.

Łódzcy naukowcy chcą wypełnić lukę między tymi dwoma metodami i stworzyć urządzenie tanie, niezawodne i co najważniejsze o małych rozmiarach, ułatwiających korzystanie i przenoszenie urządzenia. Pierwszą fazą projektu będzie właśnie proces miniaturyzacji, podczas którego badacze stworzą nowy typ membran polimerowych z mikroskopijnymi porami. To umożliwi zamknięcie urządzenia w kompaktowych rozmiarach.

- Dzięki miniaturyzacji będziemy w stanie obniżyć koszty związane z produkcją danych sensorów, jak również sprawimy, że będą one przenośne, przez co będzie można ich używać m.in. na lotniskach, dworcach kolejowych czy na ulicach - mówi dr Półtorak, kierownik projektu z Wydziału Chemii Uniwersytetu Łódzkiego

W dalszej kolejności zostaną wykorzystane SmallDrugSens, czyli zminiaturyzowane sensory, które będą wykrywać obecność narkotyków wykorzystując zasady elektrochemii.

Zasada działania

W ogólnym uproszczeniu zasada działania ma się opierać właśnie na zależnościach elektrochemicznych. Jeśli cząsteczka substancji narkotycznej znajdzie się w pobliżu elektrod urządzenia, to wykrywacz zarejestruje przeniesienie jej elektronów na powierzchnię elektrod węglowych. To z kolei, zgodnie z zasadami elektrochemiii, wytworzy impuls elektryczny, który może zostać przetworzony na sygnał świetlny lub dźwiękowy. Dodatkowo naukowcy pracują także nad tym, aby wykrywacz był w stanie wskazać, z jakim narkotykiem ma do czynienia. W tym celu niezbędne jest powleczenie powierzchni elektrod materiałami o odpowiednio dużym powinowactwie do określonych substancji narkotycznych.

Co ciekawe w ramach projektu badacze przetestują też inne rozwiązanie, oparte na systemie dwóch niemieszających się ze sobą cieczy – wody i oleju. Następnie z tych dwóch rozwiązań zostanie wybrane jedno z najlepszymi parametrami. Potem przyjdzie czas na testy “w terenie”. Naukowcy wraz ze swoim nowym urządzeniem będą pracować na prawdziwych próbkach narkotycznych.

Efekt końcowy prac poznamy za trzy lata.

Źródło: Nauka w Polsce PAP

Reklama
Reklama
Reklama