5 marca 2026 roku, około godziny 12.50, policjanci otrzymali zgłoszenie, które chyba wydawało się niemożliwe
- Ktoś porusza się wózkiem inwalidzkim po trasie ekspresowej!
- usłyszeli.
Na miejscu okazało się, że to prawda. Pasem awaryjnym, w kierunku Zgierza, jechał sobie 76-latek. Kierowcy mijający go autami z prędkością setek kilometrów na godzinę przecierali oczy z zdmienai. Czerwony wózek sunął spokojnie po pasie awaryjnym, jakby to była najzwyklejsza ścieżka w parku.
„Chciałem szybciej do domu”
Jak przyznał sam mężczyzna, wracał do domu z ul. Sanitariuszek w Łodzi. Zwykła droga była nierówna, więc postanowił wybrać bardziej komfortową trasę… nie wiedząc, że prowadzi ona wprost na drogę ekspresową. Na szczęście był trzeźwy, ale jego podróż mogła skończyć się tragicznie.
Z uwagi na realne zagrożenie życia seniora i kierowców, policjanci nie mogli pozwolić, by wózek pozostał na S14. Natychmiast skontaktowali się z jego synem. Ten, zaskoczony sytuacją, przyjechał na miejsce w rekordowym tempie.
Uważajcie na seniorów
Dzięki współpracy z Ochotniczą Strażą Pożarną w Niesięcinie udało się bezpiecznie przetransportować wózek na drogę serwisową. Senior i jego sprzęt trafili w końcu pod opiekę rodziny.
Podkomisarz Agnieszka Jachimek z KPP w Pabianicach przypomina:
- Drogi ekspresowe i autostrady są wyłącznie dla samochodów osiągających odpowiednią prędkość. Zakaz poruszania się pieszych, rowerzystów czy osób na wózkach inwalidzkich jest bezwzględny. Takie zachowanie stwarza ogromne zagrożenie zarówno dla tych osób, jak i kierowców
- mówi policjantka i podkreśla
- Zwracajmy też uwagę na naszych bliskich seniorów i w razie potrzeby pomagajmy im w organizacji bezpiecznego przemieszczania się.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.