"Drastyczny brak wody i całkowite wysychanie zbiornika"
- Przyczyną jest drastyczny brak wody i całkowite wysychanie zbiornika, co doprowadziło do natychmiastowej przyduchy
- mówi Dariusz Mysielski, pełnomocnik Ruchu Narodowego powiatu łódzkiego wschodniego.
Dariusz Mysielski zaalarmował Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Łodzi, Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska oraz służby ratunkowe pod numerem alarmowym 112.
Z powodu odsłoniętego, wyschniętego dna i postępującego procesu gnilnego setek kilogramów martwych ryb, w całej okolicy unosi się duszący fetor.
"Bezpośrednie zagrożenie sanitarne i epidemiologiczne dla mieszkańców"
- Stanowi to bezpośrednie zagrożenie sanitarne i epidemiologiczne dla mieszkańców, w tym rodzin z dziećmi, które licznie korzystają z okolicznych tras spacerowych. Złożyłem oficjalny wniosek interwencyjny do wójta gminy Andrespol, w którym wezwałem do zwołania Gminnego Zespołu Zarządzania Kryzysowego w celu skoordynowania działań służb, przeprowadzenia natychmiastowej akcji usunięcia i utylizacji martwych ryb z wyschniętego dna stawu przed nadejściem kolejnych upałów, a także pilnego zamknięcia stref rekreacyjnych i chodników bezpośrednio przylegających do zbiornika na czas trwania akcji sanitarnej
- przekazuje Mysielski.
I dodaje:
- Liczy się każda godzina, zanim fetor i procesy gnilne doprowadzą do skażenia mikrobiologicznego okolicy. Oczekujemy od władz gminy natychmiastowego wysłania służb porządkowych i zabezpieczenia terenu.
Przyducha to drastyczny spadek ilości tlenu rozpuszczonego w wodzie. Głównymi powodami są: rozpad materii organicznej, wysokie temperatury obniżające rozpuszczalność tlenu oraz kwitnienie sinic.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.