reklama

Nie przyjął go lekarz. Zagroził, że wysadzi przychodnię w woj. łódzkim bombą. Następnie przyjechał pijany samochodem na komendę

Opublikowano:
Autor:

Nie przyjął go lekarz. Zagroził, że wysadzi przychodnię w woj. łódzkim bombą. Następnie przyjechał pijany samochodem na komendę - Zdjęcie główne
Autor: Policja Skierniewice | Opis: Gdy później 63-latek przyjechał na komendę, by wyjaśnić swoje zachowanie, policjanci odkryli, że ma blisko promil alkoholu w organizmie.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Łódzkie63-letni mieszkaniec Skierniewic odpowie przed sądem za groźby karalne i jazdę samochodem pod wpływem alkoholu. Mężczyzna zdenerwował się, gdy usłyszał, że nie może od razu umówić się na wizytę lekarską. W rozmowie z pracownicą przychodni zagroził podłożeniem bomby. Gdy później przyjechał na komendę, by wyjaśnić swoje zachowanie, policjanci odkryli, że ma blisko promil alkoholu w organizmie.
reklama

Zagroził podłożeniem bomby w przychodni

Do zdarzenia doszło 22 października 2026 roku. Tego dnia do komendy policji w Skierniewicach wpłynęło zgłoszenie dotyczące gróźb skierowanych wobec jednej z miejscowych przychodni.

Jak ustalili funkcjonariusze, 63-latek zadzwonił do placówki, ponieważ chciał umówić się na wizytę lekarską. Kiedy pracownica poinformowała go, że najbliższy termin zapisów będzie dostępny następnego dnia, mężczyzna się zdenerwował. W trakcie rozmowy stwierdził, że pod przychodnię należy podłożyć bombę i ją zlikwidować.

- Pracownica potraktowała te słowa poważnie i zawiadomiła policję

- przekazali policjanci ze Skierniewic.

Przyjechał na komendę pod wpływem alkoholu

reklama

Funkcjonariusze skontaktowali się z 63-latkiem, który postanowił osobiście stawić się na komendzie i wyjaśnić sytuację. Okazało się jednak, że przyjechał tam własnym samochodem, mimo że wcześniej pił alkohol.

Badanie wykazało blisko promil alkoholu w jego organizmie. Mężczyzna został zatrzymany, a następnego dnia usłyszał dwa zarzuty: kierowania gróźb karalnych oraz prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości. Stracił również uprawnienia do kierowania pojazdami.

- Nawet słowa wypowiedziane pod wpływem emocji mogą stanowić przestępstwo, jeżeli wzbudzają w drugiej osobie uzasadnioną obawę ich spełnienia

- przypomina mł. asp. Aneta Placek z policji w Skierniewicach. 

Grożą mu trzy lata więzienia

reklama

Za zarzucane czyny 63-latkowi grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności. Mężczyzna musi liczyć się także z możliwością orzeczenia zakazu prowadzenia pojazdów oraz konsekwencjami finansowymi.

Policjanci przypominają również, że niezadowolenie z funkcjonowania instytucji nie usprawiedliwia kierowania gróźb, a prowadzenie samochodu po alkoholu stwarza zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu drogowego.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo