Napad na klatce schodowej
Do zdarzenia doszło 6 sierpnia przy ul. Styrskiej w Łodzi. 89-latka wracała właśnie od lekarza. Gdy weszła do swojego bloku, poczuła, że ktoś ją szarpie.
Napastnik przewrócił kobietę, a później zaatakował ją jej własną laską. Chwilę później uciekł z torebką seniorki. Były w niej dokumenty, pieniądze i karta bankomatowa.
- Jak się okazało, zanim kobieta zastrzegła kartę, dokonano z niej kilku wypłat na łączną kwotę ponad 5 tysięcy złotych
- mówi podkom. Maksymilian Jasiak z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.
Najpierw wpadł mężczyzna wypłacający pieniądze
Policjanci zaczęli sprawdzać nagrania z monitoringu i odtwarzać, co działo się po napadzie. Trop doprowadził ich najpierw do mężczyzny, który pojawiał się przy bankomatach.
33-latek został zatrzymany 12 sierpnia. Powiedział policjantom, że znajomy poprosił go o wspólny wyjazd pod kilka adresów, gdzie wypłacali pieniądze. Mężczyzna usłyszał kilka zarzutów kradzieży z włamaniem. Grozi mu do 10 lat więzienia.
Podejrzany o napad wpadł dwa dni później
Na drugiego mężczyznę policjanci trafili dwa dni później. Ustalili, że może przebywać w rejonie al. Włókniarzy i ul. Powstańców Wielkopolskich.
Okazało się, że podejrzany o napad jest bratem wcześniej zatrzymanego mężczyzny.
33-latek przyznał się do zarzucanego mu czynu. Według śledczych podczas napadu doprowadził 89-latkę do średniego uszczerbku na zdrowiu. Usłyszał zarzut rozboju z użyciem niebezpiecznego przedmiotu.
Za to przestępstwo grozi do 20 lat więzienia. Ponieważ mężczyzna działał w warunkach recydywy, kara może być wyższa.
Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu. Sprawę prowadzą policjanci z I Komisariatu Policji w Łodzi pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Łódź-Śródmieście.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.