reklama

Ciała leżały w mieszkaniu przynajmniej od kilku dni. Prokuratura ma hipotezę, co wydarzyło się przy Kopcińskiego

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Ciała leżały w mieszkaniu przynajmniej od kilku dni. Prokuratura ma hipotezę, co wydarzyło się przy Kopcińskiego - Zdjęcie główne
Autor: Google Street View | Opis: TO w tym budynku odnaleziono ciała dwóch osób

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Na sygnaleCiała 72-letniej kobiety i jej 42-letniego syna znaleziono w mieszkaniu przy ul. Kopcińskiego w Łodzi. Teraz pojawiły się nowe informacje w tej sprawie. Zwłoki były w stanie zaawansowanego rozkładu i wszystko wskazuje na to, że leżały w mieszkaniu co najmniej od kilku dni. Śledczy biorą pod uwagę hipotezę, że najpierw zmarła kobieta, a później jej niepełnosprawny intelektualnie syn. Odpowiedź na pytanie, co dokładnie wydarzyło się za zamkniętymi drzwiami, mają dać sekcje zwłok i badania toksykologiczne.
reklama

Do makabrycznego odkrycia doszło w poniedziałek, 10 sierpnia, w budynku przy ul. Kopcińskiego 37 w Łodzi. Sąsiedzi od kilku dni nie widzieli 72-letniej lokatorki. Niepokój wzbudził bardzo nieprzyjemny zapach, który zaczął wydobywać się zza drzwi jej mieszkania. Zaalarmowali służby.

Strażacy weszli do mieszkania przez balkon

Zgłoszenie wpłynęło o godz. 13.17. Na miejsce skierowano dwa zastępy Państwowej Straży Pożarnej. W działaniach uczestniczyło dziewięciu strażaków.

Do mieszkania znajdującego się na trzecim piętrze strażacy dostali się przez balkon. W środku znaleźli ciała dwóch osób - 72-letniej kobiety oraz jej 42-letniego syna.

reklama

Interwencja straży pożarnej zakończyła się o godz. 15.06. Sprawą zajęli się policjanci i prokurator.

Ciała leżały tam od kilku dni. Prokuratura ma pierwszą hipotezę

Postępowanie dotyczące śmierci matki i syna prowadzi Prokuratura Rejonowa Łódź-Śródmieście. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, tragedia wydarzyła się co najmniej kilka dni przed odnalezieniem zwłok. Ciała były już w stanie zaawansowanego rozkładu.

Na ciałach nie stwierdzono widocznych obrażeń, które wskazywałyby na przyczynę śmierci. Śledczy nie przesądzają więc, że oboje zmarli z przyczyn naturalnych.

- Nie wiemy dokładnie, co się wydarzyło. Hipoteza jest taka, że kobieta zmarła najpierw, a potem jej syn. Z relacji sąsiadów wynika, że mężczyzna był niepełnosprawny intelektualnie

reklama

- informuje prokurator Emilia Michałowska-Marchewa z Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Nie udało się jeszcze precyzyjnie ustalić czasu śmierci. Jak wskazuje prokuratura, panujące w ostatnich dniach wysokie temperatury mogły przyspieszyć proces rozkładu ciał.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo