Najpierw ją napastował, potem ostrzelał
27 czerwca br. 40-letnia kobieta wracała z pracy. W okolicach przejazdu kolejowego nieopodal ulic Dąbrowskiego i Śląskiej podszedł do niej nieznany mężczyzna, który złapał ją za piersi.
- Gdy kobieta chciała wyjaśnić zaistniałą sytuację, 48-latek oddał do niej kilka strzałów z przedmiotu przypominającego pistolet. Dwa z nich okazały się celne, powodując u niej sińce na prawej ręce. Następnie mężczyzna oddalił się w nieustalonym kierunku. Wizerunek mężczyzny został utrwalony na monitoringu oraz na nagraniu samej pokrzywdzonej
- przekazuje Paweł Jasiak z Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
Okazało się, że tego samego dnia 48-latek zaatakował też inną kobietę. Podszedł do niej, po czym przyłożył nóż do jej brzucha.
48-latek nie przyznał się do żadnego z zarzutów
W poniedziałek (13 lipca) 48-latek został zatrzymany, a następnie przewieziono go do prokuratury. We wtorek (14 lipca) ogłoszono mu zarzuty: naruszenia nietykalności cielesnej (kara do roku pozbawienia wolności), spowodowania uszczerbku na zdrowiu, narażenia pokrzywdzonej na poważniejsze obrażenia oraz gróźb (do 3 lat pozbawienia wolności), jak również gróźb karanych i naruszenia nietykalności cielesnej.
Mężczyzna nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw.
- Nie potrafił jednakże wskazać, dlaczego przefarbował w ostatnich dniach włosy i brodę. Prokurator zdecydował o skierowaniu do sądu wniosku o zastosowanie tymczasowego aresztowania
- dodaje Paweł Jasiak.
48-latek był uprzednio wielokrotnie karany, m.in. za gwałt i rozboje. W związku z tym spędził w zakładach karnych łącznie 17 lat.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.