Jak poinformowała Prokuratura Okręgowa w Łodzi, podejrzany usłyszał zarzuty spowodowania uszczerbku na zdrowiu, napaści z powodu ksenofobii oraz usiłowania zastosowania przemocy wobec innej osoby na tle narodowościowym.
- W czasie przesłuchania podejrzany przyznał się do uderzenia 39-latka, zaprzeczając jednak, aby powodem ataku były kwestie narodowościowe. Wskazał natomiast, że był pod wpływem alkoholu i nie pamięta całego zdarzenia
- poinformował Paweł Jasiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
Wobec 34-latka zastosowano dozór policji. Jak przekazała prokuratura, mężczyzna sam zgłosił się do komisariatu po tym, gdy o prowadzonych poszukiwaniach dowiedział się od członków rodziny.
Miał wziąć 39-latka za Ukraińca
Przypomnijmy: do brutalnego pobicia doszło 11 lipca przed kamienicą przy al. Piłsudskiego w Łodzi. Według ustaleń śledczych oraz relacji pokrzywdzonego napastnik zaatakował 39-latka, biorąc go za obywatela Ukrainy. Mężczyzna doznał złamania kości szczękowych oraz nosa.
Przypomnijmy, że po ataku pan Piotr przeszedł operację rekonstrukcji twarzoczaszki. Lekarze wszczepili mu cztery płytki tytanowe, a przed nim jeszcze kolejny zabieg nosa.
Poszkodowany rozpoznał podejrzanego
Przypomnijmy, że w minioną środę pan Piotr opuścił szpital po pierwszej operacji. Do swojego mieszkania jednak nie wrócił. Jak mówił w rozmowie z nami jego brat, 39-latek po brutalnym pobiciu boi się ponownie pojawić w miejscu, gdzie został zaatakowany.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.