reklama

Nowe fakty w sprawie brutalnego pobicia na łódzkim Widzewie. 34-latek usłyszał trzy zarzuty

Opublikowano:
Autor:

Nowe fakty w sprawie brutalnego pobicia na łódzkim Widzewie. 34-latek usłyszał trzy zarzuty - Zdjęcie główne
Autor: Karolina Brózda | Opis: Podejrzany sam zgłosił się na komisariat

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Na sygnaleJeszcze w czwartek poszkodowany pan Piotr, przez kilka godzin składał zeznania w Prokuraturze Rejonowej Łódź-Górna. Podczas okazania rozpoznał mężczyznę podejrzewanego o brutalny atak. Dziś śledczy przedstawili 34-latkowi trzy zarzuty. Mężczyzna przyznał się do uderzenia 39-latka.
reklama

Jak poinformowała Prokuratura Okręgowa w Łodzi, podejrzany usłyszał zarzuty spowodowania uszczerbku na zdrowiu, napaści z powodu ksenofobii oraz usiłowania zastosowania przemocy wobec innej osoby na tle narodowościowym.

- W czasie przesłuchania podejrzany przyznał się do uderzenia 39-latka, zaprzeczając jednak, aby powodem ataku były kwestie narodowościowe. Wskazał natomiast, że był pod wpływem alkoholu i nie pamięta całego zdarzenia

- poinformował Paweł Jasiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Wobec 34-latka zastosowano dozór policji. Jak przekazała prokuratura, mężczyzna sam zgłosił się do komisariatu po tym, gdy o prowadzonych poszukiwaniach dowiedział się od członków rodziny.

Miał wziąć 39-latka za Ukraińca

reklama

Przypomnijmy: do brutalnego pobicia doszło 11 lipca przed kamienicą przy al. Piłsudskiego w Łodzi. Według ustaleń śledczych oraz relacji pokrzywdzonego napastnik zaatakował 39-latka, biorąc go za obywatela Ukrainy. Mężczyzna doznał złamania kości szczękowych oraz nosa.

Przypomnijmy, że po ataku pan Piotr przeszedł operację rekonstrukcji twarzoczaszki. Lekarze wszczepili mu cztery płytki tytanowe, a przed nim jeszcze kolejny zabieg nosa.

Poszkodowany rozpoznał podejrzanego

Przypomnijmy, że w minioną środę pan Piotr opuścił szpital po pierwszej operacji. Do swojego mieszkania jednak nie wrócił. Jak mówił w rozmowie z nami jego brat, 39-latek po brutalnym pobiciu boi się ponownie pojawić w miejscu, gdzie został zaatakowany.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo