Wypadek niedaleko Skierniewic. Mimo reanimacji kierowca zmarł
Policja, pod nadzorem prokuratury wyjaśnia okoliczności wypadku, do którego doszło 27 stycznia wieczorem na drodze powiatowej w miejscowości Strobów niedaleko Skierniewic.
PAP informuje, że według wstępnych ustaleń policjantów wynika, że około godziny 23 kierujący fordem mężczyzna nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze i na łuku uderzył w słup energetyczny.
Wstępne ustalenia wskazują, że mężczyzna prawdopodobnie o własnych siłach wyszedł z pojazdu, po czym najprawdopodobniej został porażony prądem przez zerwaną linię energetyczną
- mówi kom. Aneta Sobieraj, rzecznik łódzkiej policji.
Niestety, kierowcy mimo podjętej reanimacji, nie udało się uratować. Mężczyznę próbowali ratować zarówno ratownicy, jak i obecni na miejscy strażacy z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Skierniewicach. Na miejscu pojawili się również pracownicy energetyki, którzy zabezpieczyli miejsce zdarzenia.
Został porażony prądem. Mężczyznę znalazła sąsiadka
Do śmiertelnego porażenie prądem doszło również w listopadzie ubiegłego roku w miejscowości Ustronie pod Zgierzem. Kobieta znalazła nieprzytomnego sąsiada leżącego za ogrodzeniem jego posesji, tuż obok skrzynki energetycznej. Na miejsce przyjechała karetka pogotowia, strażacy i ekipa pogotowia energetycznego. Medycy odstąpili jednak od reanimacji, ponieważ zgon nastąpił kilka godzin wcześniej. Zdaniem śledczych, 45-latek prawdopodobnie próbował coś naprawić w przydomowej rozdzielni.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.