Ukradł rower przy ul. Jaracza. Policjanci ustalili, kto za tym stoi
Sprawa zaczęła się od kradzieży roweru o wartości 5 tys. zł. Do zdarzenia doszło 29 września 2026 roku przy ul. Jaracza w Łodzi. Funkcjonariusze z I Komisariatu Policji zajęli się ustaleniem sprawcy. Jak przekazała policja, śledczy przeanalizowali zgromadzony materiał dowodowy i ustalili dane oraz miejsce pobytu podejrzewanego. Szybko okazało się, że kradzież roweru nie była jedynym przestępstwem, z którym miał być związany 45-latek.
- Dzięki żmudnej analizie zebranego materiału dowodowego ustalili dane i miejsce przebywania złodzieja
- przekazał podkom. Maksymilian Jasiak.
Zatrzymali go w mieszkaniu przy ul. Legionów
Do zatrzymania doszło 7 października 2026 roku. Kryminalni z I Komisariatu Policji znaleźli 45-latka w mieszkaniu przy ul. Legionów. Mężczyzna miał być zaskoczony wizytą funkcjonariuszy. Podczas sprawdzania danych w policyjnych systemach wyszło na jaw, że jest poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności. Szukali go również policjanci z widzewskiego komisariatu w związku z podejrzeniem popełnienia kradzieży.
19 zarzutów i widmo 10 lat więzienia
Zatrzymany usłyszał łącznie 19 zarzutów dotyczących kradzieży oraz kradzieży z włamaniem. Za takie przestępstwa grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności. Jak wynika z informacji przekazanych przez policję, 45-latek był już wcześniej notowany za podobne czyny. Dodatkowo miał odbyć karę więzienia za wcześniejsze przestępstwa, a według policyjnych ustaleń za kratami miał spędzić niemal rok.
- Sprawa ma charakter rozwojowy
- podkreślają policjanci.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.