reklama

Bartłomiej Drągowski: "Śmieją się nam w twarz, mówią, że nie mamy charakteru"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Bartłomiej Drągowski: "Śmieją się nam w twarz, mówią, że nie mamy charakteru" - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Polska i świat"Charakter! Pokażcie charakter. To jest najważniejsze. Potrzebujemy tych trzech punktów. Śmieją się nam w twarz, mówią, że nie mamy charakteru" - wykrzyczał kolegom w szatni Bartłomiej Drągowski. I Widzewiacy go pokazali.
reklama

Widzew ma piłkarzy, ale nie ma drużyny - ileż razy w ostatnim czasie słyszeliśmy lub widzieliśmy te słowa. Bo tak było. Zespół zbudowany z bardzo drogich piłkarzy, nie radził sobie na boisku. Efekty to dwie porażki na początek tego roku z Jagiellonią Białystok i GKS-em Katowice. Złe były wyniki i zła postawa Widzewiaków. 

- To, czego nie można kupić to drużyna i charakter. Można wydawać miliony na zawodników i na pewno piłkarze Widzewa są bardzo jakościowi, ale potrzebują czasu. U nas za to jest drużyna, jest charakter i jest serducho. Jeden walczy za drugiego, każdy zasuwał i myślę, że nasz zespół będzie parł do przoduocenił Lukas Klemenz, piłkarz GKS-u, który strzelił mu gola w Katowicach. Te słowa, wypowiedziane w programie "Moc futbolu" odbiły się szerokim echem. Najwyraźniej trafiły też do szatni Widzewa.

reklama

W kulisach meczu z Wisłą Płock, które opublikowała klubowa telewizja, widać, że Widzewiacy są niezwykle zmotywowani przed wyjściem na boisko. Właśnie w szatni padły słowa przytoczone na początku. Do kolegów po angielsku, tak by trafiły do wszystkich, przemawiał Bartłomiej Drągowski. To nowy piłkarz łódzkiej drużyny, ale niezwykle doświadczony. Takiego doświadczenia z pewnością brakowało w drużynie. 

Trener Widzewa: "Pokażmy im na boisku, kim jesteśmy"

"Udowodnijmy im na boisku, że jest inaczej! Wygrywamy każdy pojedynek! Bądźcie dumni, że gracie dla Widzewa. To miejsce, w którym każdy chce grać. Każdy chce być na naszym miejscu. Każdy chce tu grać!" - kontynuował reprezentant Polski. I namawiał kolegów do agresji na boisku. "To jest wojna! Walka! Nie mamy już czasu!" - krzyczał.

reklama

Drużynę motywowali następnie trener Igor Jovićević oraz kapitan Juljan Shehu, a następnie asystent Chorwata Marcin Pogorzała. "Pokazują palcem na was i na mnie. Odpowiedzmy im, pokażmy im na boisku, kim jesteśmy" - namawiał Jovićević.

Podziałało. Widzewiacy pokazali charakter i dobry futbol i wygrali po raz pierwszy w tym roku.

reklama
Artykuł pochodzi z portalu https://lodzkisport.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo