reklama

Dla Widzewa wygrana na Legii to mission impossible

Opublikowano:
Autor:

Dla Widzewa wygrana na Legii to mission impossible - Zdjęcie główne
Autor: ŁS | Opis: Wygrana Widzewa z Legią Warszawa w 2024 roku po 24 latach

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Polska i światW piątek Widzew zagra w Warszawie z Legią. Wygrana gości byłaby wydarzeniem na miarę XXI wieku. Bo po raz ostatni wygrali tam w 1997 roku.
reklama

Mecz sprzed 29 lat zna każdy kibic, nieważne, czy oglądał go wtedy na stadionie czy w telewizji, czy tylko o nim słyszał, bo był za mały, albo jeszcze się nie urodził. Widzew przegrywał wtedy z Legią 0:2 do 86. minuty, ale strzelił trzy gole i zwyciężył przy okazji sięgając po mistrzostwo Polski. Drugie z rzędu, bo rok wcześniej też triumfował w lidze. Wtedy przegrywał 0:1, by wygrać 2:1. Oba te spotkania przeszły do historii polskiej piłki, to z 1997 roku uchodzi za najlepsze, najbardziej emocjonujące w historii ekstraklasy.

Widzew i jego kibice przeżyli wtedy ogromną radość, ale w przyszłości musieli za to zapłacić. Bo później wygrywał z Legią już tylko cztery razy. Na te czwarte zwycięstwo czekał aż 24 lata. W 2024 roku wygrał w Łodzi 1:0 po golu Frana Alvareza. Od października 2002 roku do października 2011 roku Legia zwyciężyła aż dwanaście razy z rzędu. Inna bolesna dla Łodzian seria, to 24 mecze bez wygranej w latach 2000-2023.

reklama

Przykra dla Widzewa seria Legii u siebie

Teraz gospodarzem będzie Legia, która na swoim stadionie nie przegrała z Widzewem właśnie od 1997 roku! To siedemnaście meczów z rzędu, w których Łodzianie nie dali rady zwyciężyć. Tych spotkań byłoby więcej, ale oczywiście Widzew upadł w 2015 roku i przez kilka lat nie mierzył się z rywalem ze stolicy. Chyba najbliżej wygranej czerwono-biało-czerwoni byli w lutym 2023 roku. Prowadził ich wtedy Janusz Niedźwiedź. Przy stanie 2:2 Kristoffer Normann Hansen miał bardzo dobrą sytuację, zamiast podawać do lepiej ustawionego kolegi strzelał i była to zła decyzja. 

Bywało też naprawdę daleko od zwycięstwa. W lipcu 2013 roku Legia wygrała u siebie aż 5:1, a w czerwcu 2004 roku aż 6:0. Trzy gole strzelił wtedy Marek Saganowski, a jednego - z rzutu karnego - Artur Boruc. 

reklama

Wygrana Widzewa teraz byłaby prawdziwą sensacją i wydarzeniem wręcz epokowym. Brzmi to jak mission impossible, ale przecież w 2024 roku łódzki zespół wygrał z Legią po 24 latach. Każda seria się więc kiedyś kończy... 

reklama
Artykuł pochodzi z portalu lodzkisport.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo