reklama

Emerytura może być znacznie niższa od pensji. Sprawdź, ile trzeba zarabiać, by dostać 4 tys. zł

Opublikowano:
Autor:

Emerytura może być znacznie niższa od pensji. Sprawdź, ile trzeba zarabiać, by dostać 4 tys. zł - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum | Opis: Chcesz mieć 4 tys. zł emerytury? Sprawdź, ile musisz zarabiać. Kwoty robią wrażenie

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Polska i światDobre zarobki nie zawsze oznaczają wysoką emeryturę. Osoby, które dziś otrzymują kilka czy nawet kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie, po zakończeniu pracy mogą stanąć przed koniecznością znacznego ograniczenia wydatków. Najnowsze symulacje pokazują, jakiej pensji potrzeba, aby w przyszłości otrzymywać z ZUS 4 tys. zł brutto. Różnice między kobietami i mężczyznami sięgają kilku tysięcy złotych.
reklama

Znaczenie mają również wiek, staż pracy, przerwy w zatrudnieniu i moment przejścia na emeryturę. Dla dzisiejszych 30- i 40-latków to szczególnie ważna informacja.

Polski system emerytalny stawia przed przyszłymi seniorami coraz poważniejsze wyzwania finansowe. Wysokość świadczenia wypłacanego przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych zależy przede wszystkim od kapitału zgromadzonego w trakcie całej kariery zawodowej. Nie wystarczy więc dobrze zarabiać przez ostatnie kilka lat przed zakończeniem pracy. Liczy się wieloletnia historia ubezpieczenia, odprowadzane składki, ich waloryzacja oraz wiek przejścia na emeryturę. Z tego powodu osoby otrzymujące podobne wynagrodzenia mogą w przyszłości dostać świadczenia różniące się nawet o kilka tysięcy złotych.

Wyliczenia przytoczone przez BiznesInfo pokazują, że uzyskanie emerytury wynoszącej 4000 zł brutto może wymagać pensji znacznie przekraczającej wynagrodzenie minimalne. Dla obecnych 40-latków szczególnie istotna okazuje się różnica pomiędzy kobietami i mężczyznami. Kobiety, ze względu na niższy ustawowy wiek emerytalny, muszą w rozpatrywanych symulacjach osiągać znacznie wyższe wynagrodzenia, aby uzyskać takie samo miesięczne świadczenie.

reklama

Emerytura 4000 zł. Ile trzeba zarabiać, żeby otrzymywać takie pieniądze?

Z symulacji przytoczonych przez BiznesInfo wynika, że 40-letni mężczyzna planujący przejście na emeryturę po osiągnięciu 65 lat powinien zarabiać ponad 9000 zł brutto miesięcznie, aby w przyszłości uzyskać świadczenie wynoszące około 4000 zł brutto. W przypadku kobiety w tym samym wieku szacunkowe wynagrodzenie wzrasta do około 11 000 zł brutto. Różnica przekracza więc 2000 zł miesięcznie, chociaż obie osoby zakładają otrzymywanie identycznej emerytury.

To kwoty wynikające z określonych założeń symulacyjnych, a nie ustalone przez ZUS minimalne zarobki uprawniające do wypłaty 4000 zł. W rzeczywistości osoba osiągająca niższe wynagrodzenie również może zgromadzić kapitał pozwalający uzyskać takie świadczenie, jeśli odpowiednio długo pracowała, miała wysokie składki w poprzednich latach lub zdecyduje się później zakończyć aktywność zawodową.

reklama

Istotne jest także to, że mowa o świadczeniu brutto. Kwota 4000 zł nie jest równoznaczna z pieniędzmi, które w całości trafią na rachunek emeryta. Po uwzględnieniu składki zdrowotnej i podatku dochodowego wypłata będzie niższa. Przy standardowych zasadach opodatkowania, bez dodatkowych potrąceń i szczególnych ulg, 4000 zł emerytury brutto oznacza około 3430 zł netto miesięcznie.

Dlaczego kobieta musi zarabiać więcej niż mężczyzna?

Jedną z najważniejszych przyczyn różnic w prognozowanych emeryturach jest obowiązujący w Polsce wiek emerytalny. Kobiety mogą przechodzić na emeryturę w wieku 60 lat, natomiast mężczyźni po ukończeniu 65 lat. Oznacza to, że osoba kończąca aktywność zawodową pięć lat wcześniej ma zazwyczaj mniej czasu na zgromadzenie składek, a jednocześnie jej kapitał musi wystarczyć na statystycznie dłuższy okres pobierania świadczenia.

reklama

ZUS oblicza emerytury na podstawie zwaloryzowanych składek, środków zapisanych na subkoncie i ewentualnego kapitału początkowego. Zgromadzona kwota dzielona jest przez średnie dalsze trwanie życia określone w miesiącach. W obliczeniach wykorzystywane są tablice publikowane przez Główny Urząd Statystyczny. Są one wspólne dla kobiet i mężczyzn, ale uwzględniają wiek osoby występującej o przyznanie emerytury.

Przy identycznym kapitale emerytalnym osoba przechodząca na emeryturę w wieku 65 lat otrzyma zatem co do zasady wyższe miesięczne świadczenie niż osoba kończąca pracę w wieku 60 lat. Różnica może jeszcze wzrosnąć, jeśli starszy ubezpieczony przez dodatkowe pięć lat pozostawał zatrudniony i regularnie odprowadzał składki.

Emerytura 5000, 6000 i 7000 zł. Jakiej pensji potrzeba?

reklama

Dla osób oczekujących wyższego świadczenia wymagania dotyczące zarobków mogą być jeszcze bardziej odczuwalne. Symulacje Łukasza Kozłowskiego, głównego ekonomisty Federacji Przedsiębiorców Polskich, przytoczone przez BiznesInfo, przedstawiają możliwe poziomy wynagrodzeń pozwalające uzyskać emeryturę od 5000 do 7000 zł brutto.

W przypadku osób obecnie mających około 30 lat i zakładających od 30 do 40 lat opłacania składek przedstawiono następujące przedziały:

  • Emerytura 5000 zł brutto – wynagrodzenie około 6200–9200 zł brutto miesięcznie.

  • Emerytura 6000 zł brutto – wynagrodzenie około 7500–11 800 zł brutto miesięcznie.

  • Emerytura 7000 zł brutto – wynagrodzenie około 8700–13 700 zł brutto miesięcznie.

Różnice w wysokości wymaganych wynagrodzeń pokazują, jak ważna jest długość aktywności zawodowej. Regularne opłacanie składek przez 40 lat może prowadzić do zupełnie innego wyniku niż zatrudnienie przez 30 lat, nawet przy porównywalnym poziomie miesięcznej pensji. W prognozach trzeba także uwzględniać przyszły wzrost wynagrodzeń, waloryzację kapitału oraz zmieniające się warunki gospodarcze.

Podane przedziały mają charakter szacunkowy i dotyczą konkretnych założeń. Nie należy ich traktować jako prostego przelicznika, według którego każda osoba zarabiająca określoną kwotę otrzyma dokładnie wskazaną emeryturę. Szczególnie dla obecnych 30-latków wynik będzie zależał od zmian zachodzących przez następne trzy lub cztery dekady.

Ile wynosi średnia emerytura w Polsce w 2026 roku?

Dane Zakładu Ubezpieczeń Społecznych pokazują, że wysokość wypłacanych świadczeń jest bardzo zróżnicowana. Po marcowej waloryzacji w 2026 roku przeciętna emerytura wypłacana przez ZUS wynosiła 4509,64 zł brutto. Jest to jednak średnia obejmująca świadczenia osób o bardzo różnej historii zawodowej, a więc zarówno tych, które przez kilkadziesiąt lat odprowadzały wysokie składki, jak i emerytów otrzymujących znacznie niższe wypłaty.

Przeciętna emerytura nie oznacza też, że większość seniorów otrzymuje właśnie taką kwotę. Średnią podwyższają osoby pobierające świadczenia przekraczające kilkanaście, a niekiedy nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie. Dla zobrazowania rzeczywistej sytuacji emerytów ważne są więc również dane dotyczące mediany świadczeń oraz liczby osób otrzymujących emerytury w poszczególnych przedziałach kwotowych.

Jeszcze większe znaczenie ma porównanie wysokości emerytury z ostatnim wynagrodzeniem. Wskaźnik ten nazywany jest stopą zastąpienia i określa, jaką część wcześniejszych zarobków stanowi świadczenie po zakończeniu pracy. Osoba przyzwyczajona do miesięcznego wynagrodzenia w wysokości 8000 czy 10 000 zł może odczuć wyraźny spadek dochodów, nawet jeśli przyznana emerytura będzie wyższa od przeciętnego świadczenia.

Najniższa emerytura w 2026 roku. Nie każdy otrzyma gwarantowane minimum

Od 1 marca 2026 roku najniższa emerytura w Polsce wynosi 1978,49 zł brutto. Jest to kwota obowiązująca po corocznej waloryzacji świadczeń. Samo osiągnięcie ustawowego wieku emerytalnego nie oznacza jednak, że każda osoba automatycznie otrzyma taką wypłatę. Prawo do podwyższenia wyliczonego świadczenia do gwarantowanego minimum zależy również od spełnienia wymaganego stażu ubezpieczeniowego.

W przypadku kobiet konieczne jest co do zasady udokumentowanie 20 lat odpowiednich okresów składkowych i nieskładkowych, natomiast w przypadku mężczyzn wymagany okres wynosi 25 lat. ZUS uwzględnia przy tym ustawowe zasady zaliczania poszczególnych okresów. Osoby, które nie spełniają tych warunków, mogą otrzymać emeryturę znacznie niższą od ustawowego minimum, obliczoną wyłącznie na podstawie zgromadzonego kapitału.

Problem szczególnie dotyczy pracowników, którzy przez wiele lat pozostawali poza systemem ubezpieczeń emerytalnych, wykonywali pracę bez odprowadzania składek lub mieli długie przerwy zawodowe. Samo osiągnięcie wieku 60 albo 65 lat nie gwarantuje więc świadczenia wystarczającego na podstawowe wydatki związane z utrzymaniem mieszkania, zakupem żywności czy leków.

ZUS bierze pod uwagę całe życie zawodowe. Ostatnia pensja nie wystarczy

Wiele osób błędnie zakłada, że przyszła emerytura zostanie obliczona na podstawie wynagrodzenia otrzymywanego w ostatnich latach zatrudnienia. W obecnym systemie emerytalnym takie uproszczenie może prowadzić do poważnego rozczarowania. Dla osób objętych nowymi zasadami decydujące znaczenie ma łączny kapitał zgromadzony na koncie emerytalnym i subkoncie, a nie wyłącznie wysokość ostatniej pensji.

Składka na ubezpieczenie emerytalne wynosi 19,52 proc. podstawy wymiaru. Przy standardowej umowie o pracę jest finansowana po połowie przez pracownika i pracodawcę. W przypadku wynagrodzenia wynoszącego 6000 zł brutto miesięczna składka emerytalna wynosi 1171,20 zł, natomiast przy pensji 10 000 zł brutto jest to 1952 zł. Są to kwoty trafiające do systemu ubezpieczeń emerytalnych, które następnie uwzględnia się zgodnie z obowiązującymi zasadami ewidencji i waloryzacji.

Duże znaczenie mają również okresy, w których składki w ogóle nie były odprowadzane. Dotyczy to między innymi niektórych form zatrudnienia, długich przerw pomiędzy kolejnymi miejscami pracy czy wieloletniego pozostawania poza rynkiem pracy. W przypadku osób prowadzących działalność gospodarczą wysokość składek zależy natomiast od zasad ustalania podstawy wymiaru. W konsekwencji przedsiębiorca osiągający wysokie przychody nie musi gromadzić równie wysokiego kapitału emerytalnego jak pracownik etatowy otrzymujący podobne wynagrodzenie.

Praca po 60. i 65. roku życia. Tak można podnieść przyszłe świadczenie

Moment przejścia na emeryturę ma ogromne znaczenie dla wysokości wypłat. Osoba, która po osiągnięciu ustawowego wieku emerytalnego zdecyduje się jeszcze przez pewien czas pracować i nie pobierać świadczenia, może wyraźnie zwiększyć przyszłą emeryturę. Wynika to z dwóch mechanizmów działających jednocześnie: dalszego gromadzenia kapitału oraz zmniejszania liczby miesięcy statystycznego dalszego trwania życia przyjmowanych do obliczeń.

W symulacjach emerytalnych wskazuje się, że odłożenie zakończenia aktywności zawodowej o jeden rok może w określonych warunkach zwiększyć miesięczne świadczenie nawet o 10–15 proc. Nie jest to jednak stała wartość obowiązująca wszystkich ubezpieczonych. Ostateczny wynik zależy od wysokości zgromadzonych środków, wieku, dodatkowych składek, waloryzacji i obowiązujących tablic GUS.

Dla osób planujących emeryturę w najbliższych latach istotne może być porównanie kilku wariantów. Różnica między zakończeniem pracy dokładnie po osiągnięciu wieku emerytalnego a pozostaniem aktywnym zawodowo przez kolejne dwa lub trzy lata niekiedy przekłada się na kilkaset złotych dodatkowego świadczenia miesięcznie. Decyzja powinna jednak uwzględniać również zdrowie, sytuację rodzinną oraz możliwość dalszego zatrudnienia.

Emerytura za 20 lub 30 lat. Cztery tysiące złotych nie będzie warte tyle samo co dziś

Przy analizowaniu przyszłych świadczeń niezwykle ważna jest jeszcze jedna kwestia: wartość pieniądza. Emerytura wynosząca 4000 zł w 2026 roku ma inną siłę nabywczą niż identyczna nominalna kwota wypłacana za dwie lub trzy dekady. Nawet umiarkowana inflacja powoduje, że wraz z upływem czasu za tę samą sumę można kupić mniej produktów i usług.

Dlatego osoby obecnie mające 30 lub 40 lat powinny zwracać uwagę nie tylko na prognozowaną kwotę emerytury, lecz także na sposób jej prezentacji. Kalkulatory mogą przedstawiać wyniki według przyjętych założeń dotyczących przyszłych wynagrodzeń, waloryzacji i warunków gospodarczych. Kluczowe jest ustalenie, czy prognoza została wyrażona w przyszłych wartościach nominalnych, czy w odniesieniu do aktualnej wartości pieniądza.

Nie oznacza to, że system nie przewiduje mechanizmów ochrony wartości zgromadzonych składek i wypłacanych świadczeń. Kapitał emerytalny podlega waloryzacji według ustawowych zasad, a już przyznane emerytury są co roku waloryzowane. Mechanizmy te nie sprawiają jednak, że można z wieloletnim wyprzedzeniem określić rzeczywistą siłę nabywczą konkretnej przyszłej wypłaty.

Jak samodzielnie obliczyć emeryturę? ZUS udostępnia bezpłatne narzędzie

Osoby zainteresowane oszacowaniem przyszłej emerytury mogą skorzystać z kalkulatora udostępnianego przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Narzędzie pozwala przygotować symulację z uwzględnieniem wieku ubezpieczonego, zgromadzonego kapitału, przewidywanych zarobków i planowanej daty zakończenia aktywności zawodowej.

Dostępna jest również bardziej rozbudowana wersja kalkulatora, w której można uwzględniać różne poziomy wynagrodzeń w poszczególnych latach oraz przerwy w opłacaniu składek. Dzięki temu możliwe jest porównanie scenariuszy zakładających wcześniejsze lub późniejsze przejście na emeryturę. Pomocą służą również doradcy emerytalni ZUS, którzy mogą wyjaśnić zasady obliczania świadczeń na podstawie indywidualnych danych ubezpieczonego.

Wyniki kalkulatora mają charakter prognozy i mogą się zmienić wraz z sytuacją gospodarczą, wzrostem wynagrodzeń oraz waloryzacją składek. Mimo to są znacznie bardziej przydatne niż próba przewidywania własnej emerytury wyłącznie na podstawie obecnej pensji. Pozwalają przede wszystkim ocenić, czy dotychczasowa historia ubezpieczeniowa i planowany okres dalszej pracy mogą zapewnić oczekiwany poziom świadczenia.

Wysoka emerytura nie zależy wyłącznie od pensji. To ważna informacja dla pracujących Polaków

Przedstawione symulacje pokazują, że przyszłe bezpieczeństwo finansowe zależy od znacznie większej liczby czynników niż wysokość miesięcznego wynagrodzenia. Dwie osoby zarabiające po 10 000 zł brutto mogą otrzymać zupełnie inne emerytury, jeśli jedna z nich odprowadzała składki nieprzerwanie przez 40 lat, a druga przez znaczną część życia zawodowego pozostawała poza systemem ubezpieczeń.

Znaczenie ma również sam sposób wykonywania pracy. Osoby zatrudnione na umowach o pracę, przedsiębiorcy czy pracownicy korzystający z różnych form zatrudnienia mogą podlegać odmiennym zasadom ustalania podstawy składek. Dlatego sama informacja o miesięcznych dochodach nie wystarcza do oceny kapitału, który rzeczywiście powstaje na indywidualnym koncie emerytalnym.

Dla obecnych 30- i 40-latków najważniejszym wnioskiem z opublikowanych wyliczeń jest konieczność patrzenia na przyszłą emeryturę w perspektywie całej kariery zawodowej. Pensja pozwalająca dzisiaj na komfortowe życie nie musi przełożyć się na równie wysoki standard po zakończeniu pracy. Im wcześniej ubezpieczony sprawdzi stan swojego konta w ZUS i prognozowaną wysokość świadczenia, tym więcej czasu pozostanie mu na zaplanowanie dalszej aktywności zawodowej oraz ewentualnych dodatkowych oszczędności.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo