Polska i Ukraina od 2014 roku stosują umowę o zabezpieczeniu społecznym. Pozwala ona uwzględniać okresy ubezpieczenia przebyte w obu państwach przy ustalaniu prawa do określonych świadczeń. Jednocześnie każde z państw odpowiada za świadczenie wynikające z okresów ubezpieczenia przebytych w jego własnym systemie.
Jeden dzień pracy może dać prawo do świadczenia z ZUS
W przypadku osób objętych tzw. nowym systemem emerytalnym wysokość polskiej emerytury zależy przede wszystkim od składek zapisanych na koncie ubezpieczonego. Jeżeli więc obywatel Ukrainy podlegał w Polsce ubezpieczeniu emerytalnemu i na jego konto trafiła składka, po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego może powstać prawo do polskiego świadczenia.
Przy niezwykle krótkim okresie zatrudnienia jego wysokość będzie jednak odpowiednio niska. Może wynosić zaledwie kilka złotych lub nawet mniej. ZUS nie wypłaca bowiem za okres pracy na Ukrainie polskiej emerytury. Za ukraińskie okresy ubezpieczenia odpowiada tamtejsza instytucja emerytalna.
W Polsce powszechny wiek emerytalny wynosi 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn.
Nie ma automatycznej emerytury minimalnej
Najwięcej nieporozumień dotyczy możliwości podwyższenia niewielkiej polskiej emerytury do poziomu świadczenia minimalnego. Od 1 marca 2026 roku najniższa emerytura w Polsce wynosi 1978,49 zł brutto miesięcznie.
Sam fakt opłacenia jednej składki w Polsce nie powoduje jednak, że ZUS zacznie wypłacać taką kwotę.
Do uzyskania gwarancji minimalnego świadczenia konieczny jest odpowiedni staż ubezpieczeniowy. Dla kobiety wynosi on co najmniej 20 lat, a dla mężczyzny co najmniej 25 lat okresów składkowych i nieskładkowych.
Przy ustalaniu tego warunku mogą zostać uwzględnione także odpowiednie okresy ubezpieczenia na Ukrainie. Umożliwia to polsko-ukraińska umowa o zabezpieczeniu społecznym.
Liczy się także ukraińska emerytura
Nie oznacza to jednak, że osoba posiadająca przykładowo 25 lat stażu na Ukrainie i bardzo krótki okres ubezpieczenia w Polsce automatycznie otrzyma z ZUS pełne 1978,49 zł.
Przy ustalaniu wyrównania bierze się pod uwagę zarówno polską emeryturę, jak i świadczenie należne z Ukrainy. ZUS pokrywa więc co najwyżej różnicę między sumą tych świadczeń a obowiązującą w Polsce kwotą emerytury minimalnej.
Jeżeli przykładowo polska emerytura wynosi 300 zł, a świadczenie z Ukrainy po przeliczeniu wynosi 1400 zł, suma świadczeń to 1700 zł. Przy spełnieniu pozostałych warunków wyrównanie mogłoby obejmować różnicę między tą kwotą a poziomem najniższej emerytury.
Jeżeli natomiast łączna wysokość świadczeń z Polski i Ukrainy przekracza polską emeryturę minimalną, dopłata nie przysługuje.
Trzeba mieszkać w Polsce
Istotnym warunkiem podwyższenia świadczenia do polskiego minimum jest również zamieszkanie na terytorium Polski. ZUS wskazuje, że osoba mieszkająca na stałe za granicą otrzymuje należną jej polską emeryturę, ale bez wyrównania do kwoty najniższego świadczenia obowiązującego w Polsce.
Zasada ta nie jest związana z obywatelstwem. Dotyczy również obywateli Polski, którzy na stałe mieszkają poza krajem.
W praktyce oznacza to, że obywatel Ukrainy mieszkający na Ukrainie może otrzymywać wypracowaną w Polsce emeryturę, ale nie może tylko z tego powodu oczekiwać podwyższenia jej do polskiej emerytury minimalnej.
Każde państwo płaci za swoje okresy ubezpieczenia
Umowa pomiędzy Polską a Ukrainą nie powoduje przejęcia przez polski system zobowiązań ukraińskiego systemu emerytalnego. Jeżeli dana osoba pracowała przez wiele lat na Ukrainie, za ten okres świadczenie ustala ukraińska instytucja.
Polski ZUS odpowiada natomiast za składki i okresy ubezpieczenia związane z pracą w Polsce. Okresy z dwóch państw mogą być w określonych przypadkach sumowane w celu sprawdzenia, czy dana osoba spełnia wymagania dotyczące stażu, ale nie oznacza to wypłacania przez Polskę emerytury za lata przepracowane na Ukrainie.
Takie rozwiązanie nie jest też wyjątkowym przywilejem stworzonym dla obywateli Ukrainy. Polska zawarła umowy o zabezpieczeniu społecznym również z szeregiem innych państw. Ich celem jest ochrona osób, które część życia zawodowego przepracowały w jednym kraju, a część w drugim.
Co rzeczywiście daje jeden dzień pracy?
Najbardziej precyzyjne wyjaśnienie jest więc takie: jeden dzień legalnej pracy w Polsce, od którego odprowadzono składkę emerytalną, może mieć znaczenie dla prawa do polskiego świadczenia w nowym systemie emerytalnym. Jego wysokość będzie jednak wynikała z faktycznie zgromadzonych składek.
Dopiero osobno analizowane jest prawo do ewentualnego wyrównania. W tym przypadku znaczenie mają m.in. wiek emerytalny, wymagany staż ubezpieczeniowy, wysokość polskiego i zagranicznego świadczenia oraz miejsce zamieszkania emeryta.
Nie można więc stawiać znaku równości między jednym dniem pracy w Polsce a prawem do pełnej polskiej emerytury minimalnej.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.