reklama

Jedziesz 145 km/h na autostradzie? Możesz się zdziwić po otrzymaniu mandatu

Opublikowano:
Autor:

Jedziesz 145 km/h na autostradzie? Możesz się zdziwić po otrzymaniu mandatu - Zdjęcie główne
Autor: Canva | Opis: Kierowcy coraz częściej muszą uważać nie tylko na fotoradary, ale również na odcinkowe pomiary prędkości.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Polska i światKierowcy coraz częściej muszą uważać nie tylko na fotoradary, ale również na odcinkowe pomiary prędkości. System działa inaczej niż tradycyjna kamera - nie sprawdza, z jaką prędkością samochód przejeżdża w jednym konkretnym miejscu, lecz oblicza średnią prędkość na całym odcinku drogi. Dlatego chwilowe zwolnienie przed urządzeniem nie gwarantuje uniknięcia mandatu.
reklama

Może się zdarzyć, że kierowca minie żółtą kamerę bez żadnego błysku i będzie przekonany, że wszystko jest w porządku. Tymczasem po kilku dniach może otrzymać wezwanie z informacją o wykroczeniu.

Jak działa odcinkowy pomiar prędkości?

Za system odpowiada CANARD, czyli Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym działające w ramach Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. Oprócz odcinkowych pomiarów prędkości obejmuje on także klasyczne fotoradary, urządzenia kontrolujące przejazd na czerwonym świetle oraz systemy nadzorujące wybrane przejazdy kolejowo-drogowe.

W przypadku OPP kierowca jest rejestrowany dwukrotnie - przy wjeździe oraz przy opuszczaniu kontrolowanego fragmentu drogi. System zapisuje numer rejestracyjny pojazdu, czas przejazdu oraz długość odcinka, a następnie wylicza średnią prędkość.

reklama

Jeżeli wynik przekroczy dopuszczalny limit, właściciel pojazdu może otrzymać korespondencję z CANARD.

Nowe urządzenia pojawiają się na kolejnych trasach

Sieć odcinkowych pomiarów prędkości jest systematycznie rozwijana. Rozbudowa infrastruktury była prowadzona również dzięki środkom z Krajowego Planu Odbudowy. W ramach inwestycji przewidziano między innymi montaż 43 urządzeń OPP, 70 nowych fotoradarów oraz 10 systemów Red Light.

Jedną z tras, na której kierowcy muszą szczególnie uważać, jest autostrada A1. To ważny szlak komunikacyjny łączący północ i południe kraju, wykorzystywany zarówno przez kierowców samochodów osobowych, jak i transport ciężarowy.

W 2026 roku uruchamiano tam kolejne odcinki pomiarowe. Duże zainteresowanie wzbudził fragment o długości około 19 kilometrów między Radomskiem a Mykanowem, na granicy województw łódzkiego i śląskiego. Na tym odcinku obowiązuje limit 140 km/h dla samochodów osobowych oraz 80 km/h dla ciężarówek.

reklama

Dlaczego kierowcy wpadają w pułapkę?

Największą zaletą odcinkowego pomiaru prędkości jest to, że wymusza on spokojną jazdę przez całą kontrolowaną trasę. Kierowca nie może już po prostu zwolnić przed kamerą i przyspieszyć chwilę później.

Jeśli po minięciu pierwszego urządzenia zacznie jechać znacznie szybciej, a dopiero pod koniec odcinka gwałtownie zwolni, średnia prędkość nadal może przekroczyć limit.

System nie ocenia jednego momentu, ale cały przejazd.

Czy jazda 145 km/h na autostradzie oznacza mandat?

Wśród kierowców często pojawia się przekonanie, że przy limicie 140 km/h można bezpiecznie jechać około 145 km/h według wskazań licznika. Wynika to między innymi z faktu, że samochodowe prędkościomierze często pokazują wartość nieco wyższą niż rzeczywista prędkość pojazdu.

reklama

Znaczenie ma również próg tolerancji stosowany przy automatycznej kontroli.

Nie oznacza to jednak, że taka prędkość jest zawsze bezpieczna. Rzeczywista różnica między wskazaniem licznika a faktyczną prędkością zależy od wielu czynników - między innymi modelu samochodu, opon, rozmiaru kół oraz kalibracji urządzeń.

Kierowca, który jedzie "na granicy", zawsze podejmuje ryzyko. Najprostszym sposobem uniknięcia problemów pozostaje jazda zgodna z obowiązującymi ograniczeniami.

Czy można ominąć odcinkowy pomiar?

System potrzebuje kompletu danych, aby obliczyć średnią prędkość. Jeżeli pojazd pojawi się na trasie już za pierwszą kamerą albo zjedzie przed urządzeniem końcowym, pomiar może nie zostać wykonany.

Nie jest to jednak metoda na uniknięcie odpowiedzialności, ale jedynie techniczna cecha konkretnej lokalizacji.

reklama

Co z motocyklami i samochodami z przyczepami?

Wielu kierowców zastanawia się, czy motocykle są skutecznie wykrywane przez system. Dawniej część urządzeń miała ograniczenia związane z rejestracją obrazu głównie od przodu, podczas gdy jednoślady mają tablicę rejestracyjną z tyłu.

Obecnie nie można zakładać, że motocykliści pozostają poza kontrolą. Urządzenia są modernizowane, a sposób działania zależy od konkretnej lokalizacji.

Podobnie kierowcy samochodów z przyczepami nie powinni liczyć na to, że system zawsze potraktuje ich jak zwykłą osobówkę. Za przestrzeganie ograniczeń odpowiada osoba prowadząca pojazd.

Wysokie mandaty za przekroczenie prędkości

Kary za zbyt szybką jazdę pozostają dotkliwe. Za przekroczenie prędkości do 10 km/h mandat wynosi 50 zł i 1 punkt karny. Przy przekroczeniu o 11–15 km/h jest to 100 zł i 2 punkty.

Dalej wysokość kar rośnie:

  • 16–20 km/h – 200 zł i 3 punkty karne,
  • 21–25 km/h – 300 zł i 5 punktów,
  • 26–30 km/h – 400 zł i 7 punktów.

 

Szczególnie ważna jest granica 31 km/h powyżej limitu. Wtedy może zadziałać mechanizm recydywy, czyli podwojenie kary za ponowne popełnienie tego samego wykroczenia.

W przypadku największych przekroczeń mandat może wynieść nawet 5000 zł, a kierowca może otrzymać maksymalnie 15 punktów karnych za jedno wykroczenie.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo