Ekspert mocno o ruchach Widzewa
Widzew cały czas szuka swojego sposobu na budowę silnej drużyny. Aktualnie za transfery i ogólną wizję odpowiada w klubie trio Masłowski - Płatek - Kosiorowski. Panowie stawiają na mało oczywiste nazwiska, a dodatkowo nie są fanami wydawania grubych milionów euro. To przeciwieństwo poprzedniego pionu sportowego. Dariusz Adamczuk i Piotr Burlikowski nie oszczędzali na wzmocnieniach. Wręcz przeciwnie. Dokonywali często ruchów niezrozumiałych, bo płacili bardzo duże sumy za przeciętnych zawodników. Takimi przykładami są np. Osman Bukari czy Carlos Isaac. Ściągnięcie tego drugiego w Kanale Sportowym skomentował Mateusz Borek. Było ostro.
To, co się dzieje od pewnego czasu w Widzewie Łódź… Błąd błędem błąd pogania. Tak bym to podsumował. Powiem wam szczerze: moim zdaniem, nie chcę nikogo podpuszczać, pewne sprawy pan Robert Dobrzycki powinien przebadać na zasadzie zwołania komisji śledczej. Audyt audytem. W audycie chodzi o to, czy zgadzają się cyfry. Natomiast jak ja sobie przypomną case Carlosa Isaaca… pewnie takich przypadków jest więcej. Jak ja to zobaczyłem, to byłem załamany. Mówię: albo ktoś jest psychicznie chory, albo tak tego chłopa kręci na pieniądze, że to się w pale nie mieści. Carlos Isaac: milion euro. Milion euro! Za przeciętnego bocznego obrońcę z Cordoby, któremu się za cztery miesiące kończył kontrakt. Nikt mi nie powie, że to była normalna transakcja. Boczny obrońca, 28 lat, przeciętniak, za cztery miesiące jest wolny, milion euro. Sorry, ale mi ta sprawa śmierdzi. - powiedział Borek.
Zgadzacie się z szefem Kanału Sportowego?
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.