reklama

Nie trzeba jechać do PSZOK. Te odpady mogą trafić do nowych kontenerów

Opublikowano:
Autor:

Nie trzeba jechać do PSZOK. Te odpady mogą trafić do nowych kontenerów - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum | Opis: Nie trzeba jechać do PSZOK. Te odpady mogą trafić do nowych kontenerów

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Polska i światCzerwone kontenery pojawiają się na ulicach polskich miast. To oddolna inicjatywa mieszkańców, która może stać się początkiem szerszych zmian w systemie odbioru odpadów w Polsce. Coraz więcej gmin odchodzi od modelu opartego wyłącznie na PSZOK-ach i testuje rozwiązania bliższe mieszkańcom – w tym odbiór bezpośrednio spod domów. Co trafia do nowych pojemników?
reklama

Na ulicach polskich miast coraz częściej pojawiają się czerwone kontenery przeznaczone do zbiórki odpadów. Mają one ograniczyć chaos towarzyszący zbiórkom odpadów wielkogabarytowych, któy często prowadzi do bałaganu, rozrzucania zawartości przez wiatr lub zwierzęta oraz trudności w późniejszym zagospodarowaniu odpadów.

Zarządcy wskazują, że jeśli rozwiązanie się sprawdzi, może zostać wdrożone w kolejnych lokalizacjach. Warunkiem jest zainteresowanie mieszkańców i gotowość wspólnot do wprowadzenia podobnych rozwiązań. Co trafia do pojemników?

Obowiązkowa segregacja tekstyliów od 2025 roku

Od 1 stycznia 2025 r. obowiązuje w całej Unii Europejskiej wymóg selektywnej zbiórki odpadów tekstylnych. Oznacza to, że każda gmina musi zapewnić mieszkańcom możliwość oddania takich odpadów w sposób zorganizowany. Najczęściej realizowane jest to poprzez Punkty Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych (PSZOK).

reklama

Zakres tej frakcji jest bardzo szeroki. Obejmuje nie tylko odzież i obuwie, ale także pościel, firany, ręczniki, koce, obrusy, bieliznę, dodatki odzieżowe, galanterię skórzaną, torby, plecaki, a nawet pluszowe zabawki czy dywany. To właśnie te elementy mają trafiać do czerownych pojemników. 

Problem w tym, że PSZOK-i – choć formalnie spełniają wymogi – nie zawsze są rozwiązaniem wygodnym. Często znajdują się na obrzeżach miast, mają ograniczone godziny otwarcia, a dojazd do nich bywa uciążliwy. W praktyce wiele osób rezygnuje z oddawania tekstyliów lub wrzuca je do odpadów zmieszanych.

Alternatywy dla PSZOK – gminy zmieniają podejście

reklama

Ministerstwo Klimatu i Środowiska otwarcie zachęca samorządy do wdrażania rozwiązań wykraczających poza minimum wymagane przepisami. W efekcie w wielu miastach pojawiają się nowe modele zbiórki tekstyliów.

We Wrocławiu funkcjonują tzw. SZOT-y, czyli specjalne punkty zbiórki odzieży i tekstyliów, które pozwalają na łatwiejsze oddanie niepotrzebnych rzeczy. System ten osiąga bardzo dobre wyniki, jeśli chodzi o ilość zebranych odpadów.

W Gdyni rozstawiono około 300 pojemników przeznaczonych na tekstylia nadające się do ponownego użycia. Z kolei w Warszawie od początku 2025 roku działają tzw. „dzielnie” – miejsca, gdzie mieszkańcy mogą oddać nie tylko ubrania, ale też inne przedmioty do ponownego wykorzystania. W Łodzi można za to natknąć się żółte puszki do składania ubrań nazywane popularnie PCK.

reklama

Coraz popularniejsze stają się również rozwiązania mobilne. W Gnieźnie podczas objazdowych zbiórek odpadów wielkogabarytowych odbierane są także tekstylia. Dzięki temu mieszkańcy nie muszą samodzielnie transportować odpadów.

Odbiór tekstyliów spod domu – wygoda i realna zmiana

Jednym z najbardziej praktycznych rozwiązań jest odbiór odpadów tekstylnych bezpośrednio sprzed nieruchomości. Taki model funkcjonuje już m.in. w Krzeszowicach w Małopolsce. Na mocy uchwał rady miejskiej tekstylia są odbierane podobnie jak inne odpady komunalne.

To znacząca zmiana, ponieważ eliminuje konieczność samodzielnego dostarczania odpadów do PSZOK. W praktyce zwiększa to poziom selektywnej zbiórki i ogranicza ilość tekstyliów trafiających na składowiska.

reklama

W Krakowie czerwone kontenery wpisują się w ten trend, choć są dopiero początkiem zmian. Ich funkcjonowanie może stać się impulsem do szerszego wdrożenia podobnych rozwiązań w skali miasta.

Rosnący problem odpadów tekstylnych w Polsce

Zmiany w systemie zbiórki nie są przypadkowe. Według danych Europejskiej Agencji Środowiska przeciętny mieszkaniec UE wyrzuca rocznie około 11 kg tekstyliów. W Polsce problem narasta wraz ze wzrostem konsumpcji i popularnością tzw. fast fashion.

Większość odpadów tekstylnych trafia obecnie do odpadów zmieszanych lub na składowiska, gdzie ich rozkład może trwać nawet kilkadziesiąt lat. Jednocześnie duża część tych materiałów mogłaby zostać ponownie wykorzystana lub poddana recyklingowi.

Dlatego rozwój infrastruktury zbiórki – zarówno poprzez kontenery, jak i odbiór bezpośredni – staje się jednym z kluczowych elementów polityki odpadowej.

Czy system się zmieni na stałe?

Oddolne inicjatywy, takie jak ta z Krakowa, pokazują, że mieszkańcy oczekują bardziej dostępnych i praktycznych rozwiązań. Samorządy coraz częściej reagują na te potrzeby, wprowadzając systemy, które realnie zwiększają poziom segregacji.

Jeśli pilotażowe rozwiązania okażą się skuteczne, można spodziewać się ich rozszerzenia na kolejne miasta. Kluczowe będzie połączenie wygody dla mieszkańców z efektywnym zagospodarowaniem odpadów.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo