reklama

Runda wstydu Widzewa? Coś nam to przypomina

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Runda wstydu Widzewa? Coś nam to przypomina - Zdjęcie główne
Autor: Widzew.com | Opis: Fatalna runda Widzewa

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Polska i światWidzew ma przed sobą jeszcze dwa mecz w Sercu Łodzi. Jeśli nie wygra w żadnym z nich, nawiąże do wstydliwej historii...
reklama

Fatalna runda 

Jesteśmy już po 11. kolejkach tego sezonu PKO BO Ekstraklasy. Szybko zleciało. Do przerwy zimowej zostało zaledwie sześć spotkań. To wydaje się wręcz nierealne, ale Widzew cały czas nie odniósł zwycięstwa na własnym stadionie. A we wszystkich rozegranych meczach tylko raz zdobył komplet punktów. Presja z tygodnia na tydzień jest większa i trudno, żeby było inaczej. Nawet jeśli Widzewiacy nie przegrywają spotkań (póki co polegli tylko trzy razy) to bez zwycięstw ostatecznie wylądują w strefie spadkowej. A tam wspomniana presja będzie jeszcze większa. 

Poprzedni sezon był dla Łodzian koszmarny i drużyna utrzymała się w lidze dopiero w ostatniej kolejce. I nawet wtedy siłą Łodzian była twierdza przy Piłsudskiego. Pod wodzą Aleksandara Vukovicia Widzewiacy nie przegrali wtedy ani jednego spotkania w Sercu Łodzi. Raz zremisowali, a wszystkie pozostałe mecze wygrali. Właśnie to dało im wtedy utrzymanie. 

reklama

Teraz Serce Łodzi jest jak zaczarowane. Co gorsza, nie widać w tym momencie jakichś pozytywów. Czegoś co mogłoby sugerować, że sytuacja zaraz powinna się zmienić. Widzew tylko w spotkaniu z Wieczystą był faktycznie bliski zwycięstwa. W pozostałych meczach Łodzianie byli gorsi od przeciwników. 

Powtórka z rozrywki? Oby nie...

Tak źle pod tym względem nie było od lat. Do końca rundy coraz mniej czasu i można powoli zacząć się zastanawiać czy Łodzianie zdołają jeszcze wygrać mecz domowy w tym roku? U siebie zagrają jeszcze dwukrotnie. 7 listopada zmierzą się z Pogonią, a 28 listopada podejmą Zagłębię Lubin. Chciałoby się powiedzieć, że to niewygodni rywale, ale dla Widzewa każdy rywal jest obecnie niewygodny.

reklama

Jeśli Łodzianie nie zwycięża w żadnym z tych spotkań to powtórzą wyczyn z...2014 roku. Ostatni sezon "starego" Widzewa, ostatnia runda na starym stadionie. Drużyna prowadzona przez Włodzimierza Tylaka, a później przez Rafała Pawlaka nie wygrała u siebie ani jednego meczu przez całą jesień. Dopiero wiosną, pod wodzą Wojciecha Stawowego, Łodzianie wygrali mecz "u siebie", choć było to na boisku w Byczynie, a nie przy Piłsudskiego. Legendarny obiekt był już wtedy wyburzony. 

Wtedy skończyło się spadkiem z I ligi. Jak będzie teraz?

reklama
Artykuł pochodzi z portalu lodzkisport.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo