Polski system ochrony zdrowia może czekać jedna z największych zmian dotyczących zatrudniania i wynagradzania personelu medycznego od lat. W środę, 7 października, sejmowa Komisja Zdrowia pozytywnie zaopiniowała rządowy projekt ustawy przewidujący maksymalne stawki wynagrodzeń lekarzy i innych pracowników medycznych, a także ograniczenia dotyczące czasu pracy. Podczas niemal czterogodzinnego posiedzenia nie zabrakło ostrych sporów. Przedstawiciele szpitali, organizacji pracodawców i związków zawodowych ostrzegali, że proponowane rozwiązania mogą odbić się na dostępności świadczeń zdrowotnych.
Rząd przekonuje, że nowe regulacje są konieczne, ponieważ placówki medyczne coraz częściej konkurują o specjalistów, oferując im coraz wyższe stawki. W ocenie Ministerstwa Zdrowia prowadzi to do niekontrolowanego wzrostu kosztów funkcjonowania szpitali i pogłębia problemy finansowe publicznego systemu ochrony zdrowia. Krytycy projektu wskazują jednak, że ustawowe ograniczenie wynagrodzeń nie rozwiąże problemu niedoboru lekarzy, a w niektórych regionach może go jeszcze pogłębić.
Maksymalne wynagrodzenie lekarza. Nawet 76 896 zł miesięcznie
Najważniejszym elementem projektu jest wprowadzenie górnych limitów wynagrodzenia za świadczenia zdrowotne finansowane ze środków Narodowego Funduszu Zdrowia. Maksymalna stawka godzinowa ma wynosić jedną dwudziestą minimalnego wynagrodzenia za pracę. Przy obowiązującej w 2026 roku płacy minimalnej oznacza to 240,30 zł brutto za godzinę.
Projekt przewiduje również ograniczenie łącznych miesięcznych zarobków. W przypadku pracy odpowiadającej jednemu pełnemu etatowi maksymalne wynagrodzenie ma wynosić ośmiokrotność płacy minimalnej, czyli 38 448 zł brutto. Przy dwóch etatach limit wzrośnie do szesnastokrotności minimalnego wynagrodzenia, a więc 76 896 zł brutto miesięcznie.
Ograniczenia mają dotyczyć wynagrodzeń za pracę przy świadczeniach finansowanych przez NFZ. Nie oznacza to zatem wprowadzenia jednakowego pułapu wszystkich dochodów osiąganych przez każdego lekarza, niezależnie od miejsca i charakteru wykonywanej pracy. Szczegółowe znaczenie limitów będzie zależało od zasad zatrudnienia oraz sposobu rozliczania świadczeń.
Zdaniem Ministerstwa Zdrowia nowe regulacje mają ograniczyć sytuacje, w których szpitale konkurują o ten sam personel przede wszystkim wysokością oferowanych stawek. Wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski podczas posiedzenia komisji argumentował, że mechanizm ten prowadzi do niekontrolowanego wzrostu kosztów zatrudnienia.
Lekarz będzie mógł pracować maksymalnie na dwóch etatach
Projekt nie ogranicza się jednak do samych wynagrodzeń. Zakłada również istotne zmiany dotyczące organizacji pracy personelu medycznego. Łączny wymiar zatrudnienia lekarzy i innych pracowników wykonujących świadczenia zdrowotne nie będzie mógł przekraczać równowartości dwóch pełnych etatów, nawet jeśli dana osoba pracuje w kilku różnych placówkach.
Co więcej, podjęcie pracy u kolejnego świadczeniodawcy będzie wymagało uzyskania zgody dotychczasowych pracodawców. Rozwiązanie to ma umożliwić lepszą kontrolę rzeczywistego obciążenia pracą medyków oraz ograniczyć przypadki nakładania się obowiązków wykonywanych w kilku placówkach jednocześnie.
Przewidziano także zasadę, zgodnie z którą lekarze, pielęgniarki, położne, fizjoterapeuci oraz ratownicy medyczni udzielający świadczeń w szpitalach i przyszpitalnych poradniach specjalistycznych będą co do zasady musieli być zatrudnieni w wymiarze co najmniej połowy etatu. Projekt dopuszcza określone odstępstwa od tego wymogu.
Dla części szpitali może to oznaczać konieczność przebudowania obowiązujących grafików i zmiany zasad współpracy ze specjalistami, którzy dotychczas pojawiali się w placówkach jedynie na wybrane dyżury lub wykonywali określone procedury medyczne.
Koniec dowolnych kontraktów? Rząd chce uszczelnić system
Kolejnym elementem projektu jest ograniczenie możliwości zawierania kontraktów za pośrednictwem spółek i spółdzielni lekarskich. Rząd chce w ten sposób przeciwdziałać wykorzystywaniu różnych form organizacyjnych do obchodzenia przepisów dotyczących zatrudnienia i wynagrodzeń.
Wprowadzone mają zostać także ograniczenia dotyczące sposobu ustalania płac. Wynagrodzenie pracownika medycznego nie będzie mogło być uzależnione od wysokości kontraktu, jaki dana placówka zawarła z Narodowym Funduszem Zdrowia. Ministerstwo argumentuje, że ma to zwiększyć przejrzystość finansowania pracy personelu oraz ograniczyć mechanizmy prowadzące do nadmiernego wzrostu kosztów.
Nowe przepisy przewidują również sankcje dla kierowników placówek, które nie będą przestrzegały ustawowych wymogów. Za naruszenie określonych zasad zatrudniania i wynagradzania pracowników medycznych będzie mogła grozić grzywna sięgająca 30 tys. zł.
Jednocześnie zwiększone mają zostać kompetencje kontrolne NFZ. Fundusz uzyska szersze możliwości pozyskiwania informacji dotyczących zatrudnienia personelu, również od podmiotów komercyjnych. Dzięki temu kontrolerzy mają łatwiej ustalać, czy dany specjalista rzeczywiście może wykonywać świadczenia w godzinach zadeklarowanych przez poszczególne placówki.
Ostra krytyka projektu. Szpitale powiatowe mogą mieć problem
Podczas posiedzenia Komisji Zdrowia zdecydowaną większość wypowiedzi przedstawicieli organizacji społecznych i zawodowych stanowiły głosy krytyczne. Przeciwnicy nowych regulacji podkreślali, że rząd skupia się na ograniczaniu wynagrodzeń, pomijając problemy związane z niewystarczającą liczbą specjalistów oraz finansowaniem świadczeń medycznych.
Posłanka Marcelina Zawisza z partii Razem ostrzegała, że wprowadzenie limitów bez jednoczesnego zwiększenia finansowania systemu i odpowiedniej wyceny procedur medycznych może szczególnie mocno uderzyć w szpitale powiatowe. Placówki te już obecnie mają trudności z pozyskiwaniem lekarzy określonych specjalności, a możliwość zaoferowania atrakcyjnego wynagrodzenia bywa jednym z niewielu sposobów na zapewnienie obsady oddziałów.
Podobne obawy przedstawiali reprezentanci organizacji pracodawców. Wojciech Wiśniewski z Polskiego Towarzystwa Gospodarczego przekonywał, że proponowane przepisy koncentrują się na skutkach kryzysu kadrowego, zamiast usuwać jego źródła. Ostrzegał przy tym przed powstawaniem obszarów, w których dostęp do lekarzy i podstawowych świadczeń zdrowotnych może zostać poważnie ograniczony.
Z kolei przedstawicielka Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia Bożena Janicka zwracała uwagę na zagrożenia dla małych poradni. Ich funkcjonowanie często zależy od możliwości współpracy z lekarzami, którzy świadczą usługi w kilku miejscach i nie zawsze są zatrudnieni w tradycyjnym wymiarze etatowym.
Lekarze odejdą do prywatnych placówek? Padają ostrzeżenia
Jednym z najczęściej podnoszonych argumentów przeciwko projektowi jest ryzyko odpływu specjalistów z publicznego systemu ochrony zdrowia. Jeżeli wynagrodzenia za świadczenia finansowane przez NFZ zostaną ograniczone, część lekarzy może zdecydować się na zwiększenie aktywności zawodowej w prywatnych gabinetach lub placówkach komercyjnych.
Taki scenariusz, zdaniem krytyków projektu, mógłby szczególnie dotknąć mniejsze miejscowości, w których już obecnie występują problemy z zapewnieniem pełnej obsady lekarskiej. Odejście nawet jednego specjalisty może tam oznaczać ograniczenie liczby przyjęć, zawieszenie działalności poradni albo konieczność czasowego zamknięcia oddziału.
Przedstawiciel Pracodawców RP Gerard Głogowski ostrzegał, że zmiany mogą doprowadzić do pogorszenia dostępności świadczeń i wydłużenia kolejek. Z kolei posłanka PiS Ewa Leniart pytała przedstawicieli rządu, w jaki sposób planowane ograniczenia zostaną pogodzone z obowiązkiem zapewnienia ciągłości leczenia w poszczególnych województwach.
Janusz Cieszyński zwracał natomiast uwagę na możliwość wystąpienia odwrotnego efektu od zamierzonego. Jego zdaniem ustawowy maksymalny poziom wynagrodzenia może stać się stawką, której będą oczekiwać kolejni pracownicy medyczni, a nie rzeczywistą barierą ograniczającą koszty zatrudnienia.
Związki zawodowe również krytykują nowe przepisy
Zastrzeżenia do projektu zgłosili nie tylko przedstawiciele pracodawców i części środowiska lekarskiego, lecz także związki zawodowe. Renata Górna z Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych wskazywała, że projekt może ograniczać ochronę pracowniczą wynikającą z Kodeksu pracy.
Jeszcze ostrzej proponowane rozwiązania oceniła Maria Ochman, przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ „Solidarność”. Zarzuciła stronie rządowej niewłaściwy sposób prowadzenia procesu legislacyjnego i przekonywała, że projekt w rzeczywistości nie rozwiązuje problemu nadmiernie wysokich wynagrodzeń niektórych pracowników medycznych.
Przedstawiciele Naczelnej Izby Lekarskiej, Związku Powiatów Polskich oraz Konfederacji Lewiatan zwracali również uwagę na nieprecyzyjność części proponowanych zapisów. W ich ocenie może to w przyszłości prowadzić do sporów pomiędzy pracownikami a placówkami medycznymi, w tym postępowań przed sądami pracy.
Rząd pozostaje jednak przy stanowisku, że uporządkowanie zasad wynagradzania i zatrudnienia jest niezbędne do poprawy stabilności finansowej publicznej ochrony zdrowia.
Komisja odrzuciła poprawki. Co dalej z ustawą?
W trakcie posiedzenia zgłoszono szereg poprawek, które miały zmienić zakres proponowanych regulacji. Marcelina Zawisza postulowała między innymi zróżnicowanie maksymalnych wynagrodzeń w zależności od doświadczenia i stażu pracy medyków oraz wprowadzenie rozwiązań zwiększających finansowanie ochrony zdrowia.
Janusz Cieszyński zaproponował z kolei poprawki określane przez niego jako „Lex Kacprzyk”. Miały one uniemożliwiać pracę w publicznym systemie ochrony zdrowia lekarzom, którzy pobierali wynagrodzenie za fikcyjne godziny pracy lub nieprawidłowo sprawozdawali wykonane procedury medyczne.
Żadna z tych propozycji nie uzyskała poparcia komisji. Odrzucono również wnioski posła Czesława Hoca dotyczące przeprowadzenia wysłuchania publicznego oraz skierowania projektu do specjalnej podkomisji.
Ostatecznie Komisja Zdrowia opowiedziała się za rządowym projektem, przyjmując przede wszystkim poprawki o charakterze legislacyjnym. Posłem sprawozdawcą została przewodnicząca komisji Marta Golbik z Koalicji Obywatelskiej.
Decyzja komisji nie oznacza jeszcze wejścia nowych przepisów w życie. Projekt musi przejść kolejne etapy procesu legislacyjnego, w tym prace parlamentarne, a następnie uzyskać podpis prezydenta i zostać ogłoszony w Dzienniku Ustaw.
Od kiedy nowe limity zarobków lekarzy?
Zgodnie z rządowymi założeniami ustawa ma wejść w życie po upływie miesiąca od dnia jej ogłoszenia. Nowe ograniczenia będą wówczas stosowane do zawieranych umów. W przypadku kontraktów i umów obowiązujących już w dniu wejścia przepisów w życie przewidziano okres przejściowy na ich dostosowanie, wynoszący maksymalnie sześć miesięcy.
Ostateczny termin rozpoczęcia obowiązywania nowych zasad nie jest jeszcze znany. Będzie zależał od przebiegu dalszych prac legislacyjnych oraz ewentualnych zmian wprowadzonych do projektu.
Dla szpitali oznacza to konieczność przygotowania się nie tylko do nowych zasad wynagradzania, ale także do przebudowy części umów i grafików personelu medycznego. Największe obawy dotyczą placówek, które już teraz mają trudności z zapewnieniem odpowiedniej liczby lekarzy i pielęgniarek. Rząd liczy na ograniczenie kosztów publicznej ochrony zdrowia, jednak przeciwnicy zmian ostrzegają, że oszczędności mogą zostać okupione pogorszeniem dostępności leczenia.
Źródła
- Polska Agencja Prasowa – informacje o przebiegu posiedzenia Komisji Zdrowia, zgłoszonych poprawkach oraz stanowiskach strony społecznej.
- Interia Biznes – materiał dotyczący poparcia projektu przez sejmową Komisję Zdrowia oraz proponowanych limitów wynagrodzeń.
- Bankier.pl – relacja z prac komisji i dyskusji dotyczącej ograniczenia płac medyków.
- Radio ZET – informacje o kontrowersjach wokół projektu i obawach dotyczących dostępności leczenia.
- Kancelaria Prezesa Rady Ministrów – komunikat z 22 września 2026 r. dotyczący przyjęcia projektu przez rząd oraz szczegółowych zasad wynagradzania i zatrudniania medyków.
- Ministerstwo Zdrowia – informacje o założeniach reformy oraz mechanizmach kontroli finansowania i czasu pracy personelu medycznego.
- Sejm Rzeczypospolitej Polskiej – dokumentacja procesu legislacyjnego projektu ustawy, druk nr 3157.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.