Jej zdaniem wcześniejsze kończenie aktywności zawodowej przez kobiety przekłada się bezpośrednio na niższe świadczenia i pogłębia nierówności dochodowe na emeryturze.
Wiek emerytalny kobiet i mężczyzn coraz większym problemem
W Polsce kobiety mogą obecnie przechodzić na emeryturę po ukończeniu 60 lat, natomiast mężczyźni po ukończeniu 65 lat. To jedna z najbardziej widocznych różnic w systemie emerytalnym, która ma znaczenie nie tylko dla momentu zakończenia pracy, lecz także dla wysokości późniejszego świadczenia.
Prof. Agnieszka Chłoń-Domińczak, dyrektorka Instytutu Statystyki i Demografii SGH oraz przewodnicząca Rządowej Rady Ludnościowej, opowiada się za zrównaniem wieku emerytalnego obu płci. W jej ocenie utrzymywanie niższego wieku dla kobiet oznacza krótszy okres gromadzenia składek oraz dłuższy przeciętny okres pobierania świadczenia.
Ma to szczególne znaczenie w systemie, w którym wysokość emerytury zależy od kapitału zgromadzonego na koncie ubezpieczonego i statystycznego dalszego trwania życia. Im późniejsze przejście na emeryturę, tym więcej składek trafia na konto, a zgromadzona kwota jest dzielona przez krótszy przewidywany okres pobierania świadczenia.
Dodatkowy rok pracy może podnieść emeryturę nawet o 12 proc.
Dane ZUS pokazują, że przedłużanie aktywności zawodowej może bardzo wyraźnie wpływać na wysokość późniejszego świadczenia. Każdy dodatkowo przepracowany rok może zwiększyć przyszłą emeryturę o około 8–12 proc.
Nie oznacza to jednak, że każdy ubezpieczony uzyska dokładnie taki wzrost. Ostateczna wysokość emerytury zależy m.in. od zarobków, wysokości odprowadzonych składek, ich waloryzacji oraz wieku, w którym dana osoba zdecyduje się zakończyć aktywność zawodową.
Coraz więcej osób po osiągnięciu ustawowego wieku emerytalnego nie rezygnuje od razu z pracy. Według danych przywoływanych przez prof. Chłoń-Domińczak średni wiek osób aktywnych zawodowo po przejściu na emeryturę wynosi w przypadku mężczyzn 69 lat i 5 miesięcy, natomiast w przypadku kobiet 66 lat i 6 miesięcy.
Polacy żyją coraz dłużej
Dyskusja o wieku emerytalnym nabiera znaczenia także z powodu zmian długości życia. Główny Urząd Statystyczny podał, że przeciętne trwanie życia ponownie się wydłużyło.
Dla mężczyzny urodzonego w 2025 r. oczekiwana długość życia wynosi 75,37 roku. Dla kobiety jest to 82,48 roku. W porównaniu z 2024 r. oznacza to wzrost odpowiednio o 0,4 roku oraz 0,2 roku.
Dłuższe życie oznacza, że świadczenia emerytalne są przeciętnie wypłacane przez coraz dłuższy okres. Jeżeli jednocześnie nie wydłuża się okres pracy i opłacania składek, rośnie ryzyko spadku relacji przyszłej emerytury do ostatniego wynagrodzenia.
Problem dotyczy szczególnie kobiet, które nie tylko wcześniej uzyskują prawo do emerytury, ale częściej mają również przerwy w karierze zawodowej związane m.in. z opieką nad dziećmi.
Emerytura kobiet niższa z powodu krótszego stażu
Prof. Chłoń-Domińczak sprzeciwia się rozwiązaniom, które dodatkowo różnicowałyby wiek emerytalny w zależności od sytuacji rodzinnej. W debacie publicznej pojawiła się wcześniej propozycja Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz dotycząca zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn przy jednoczesnym uwzględnianiu liczby urodzonych dzieci.
Zdaniem prof. Chłoń-Domińczak takie rozwiązanie mogłoby pogłębić nierówności. Kobiety, które wcześniej kończyłyby aktywność zawodową ze względu na macierzyństwo, gromadziłyby jeszcze mniejszy kapitał emerytalny.
Ekonomiczny problem jest prosty: krótsza praca oznacza mniej składek, natomiast wcześniejsze rozpoczęcie pobierania świadczenia oznacza rozłożenie zgromadzonych pieniędzy na większą liczbę miesięcy.
Komisja Europejska zwraca uwagę na sytuację starszych kobiet
Na niski poziom aktywności zawodowej starszych Polaków zwraca uwagę również Komisja Europejska. W danych dotyczących Polski szczególnie widoczna jest sytuacja kobiet w wieku 55–64 lata.
W 2024 r. wskaźnik zatrudnienia w tej grupie wynosił 48,3 proc., podczas gdy średnia dla kobiet w Unii Europejskiej sięgała 59,4 proc. W całej grupie osób w wieku 55–64 lata wskaźnik zatrudnienia w Polsce wynosił 59 proc., przy średniej unijnej na poziomie 65,2 proc.
Komisja Europejska wskazuje, że jednym z czynników ograniczających aktywność zawodową starszych kobiet jest niski ustawowy wiek emerytalny.
Różnica widoczna jest również w rzeczywistym wieku przechodzenia na emeryturę. W 2024 r. wynosił on przeciętnie 65,1 roku dla mężczyzn i 60,6 roku dla kobiet.
W Polsce będzie ponad 10 mln emerytów
Skala problemu będzie rosła wraz ze starzeniem się społeczeństwa. Według danych GUS w 2024 r. w Polsce było 7,39 mln emerytów. Stanowili oni 19,7 proc. ludności kraju. W porównaniu z poprzednim rokiem ich liczba wzrosła o 1,7 proc.
Prognozy ZUS wskazują, że liczba emerytów będzie zwiększała się przez kolejne dekady. W 2030 r. ma wynieść około 7,9 mln, w 2040 r. 8,9 mln, a w 2050 r. 10,2 mln.
Najwyższego poziomu prognoza spodziewa się około 2060 r., kiedy liczba emerytów może osiągnąć 10,6 mln. Następnie ma stopniowo maleć – do 10 mln w 2070 r. i 9,7 mln w 2080 r.
Jednocześnie liczba mieszkańców Polski będzie spadać. Według prognoz demograficznych wykorzystywanych przez ZUS populacja może zmniejszyć się z około 37,4 mln w 2025 r. do 31,7 mln w 2060 r. oraz 27,2 mln w 2080 r.
Oznacza to rosnący udział osób starszych w społeczeństwie oraz coraz mniejszą liczbę pracowników finansujących system składkowy.
Europa stopniowo wydłuża aktywność zawodową
Polska nie jest jedynym państwem stojącym przed problemem starzenia się społeczeństwa. W wielu krajach europejskich podnoszenie wieku emerytalnego zostało już rozłożone na wiele lat albo uzależnione od zmian oczekiwanej długości życia.
Jednym z najbardziej wyrazistych przykładów jest Dania. Dla osób urodzonych w latach 1963–1966 wiek uzyskania państwowej emerytury wynosi 68 lat. Dla roczników 1967–1970 jest to 69 lat, a dla osób urodzonych od 1971 r. – 70 lat.
Prof. Chłoń-Domińczak ocenia, że także w Polsce dyskusja o wieku emerytalnym będzie w przyszłości trudna do uniknięcia. Jej zdaniem pierwszym krokiem powinno być jednak zrównanie zasad obowiązujących kobiety i mężczyzn.
Dłuższa praca i dodatkowe oszczędności
Ekspertka SGH zwraca również uwagę, że przyszłe dochody osób starszych nie powinny opierać się wyłącznie na podstawowej emeryturze z ZUS. Coraz większą rolę mogą odgrywać dodatkowe oszczędności, w tym Pracownicze Plany Kapitałowe, IKE i IKZE.
Zmiana struktury wieku społeczeństwa będzie miała również konsekwencje dla pracodawców. W wielu branżach problemem może być nie nadmiar, lecz niedobór pracowników. Firmy będą więc coraz częściej zainteresowane utrzymaniem w zatrudnieniu osób po 60. roku życia, zwłaszcza dysponujących wieloletnim doświadczeniem i specjalistycznymi kompetencjami.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.