reklama

Załamanie pogody. Arktyczne powietrze i możliwy śnieg pod koniec marca

Opublikowano:
Autor:

Załamanie pogody. Arktyczne powietrze i możliwy śnieg pod koniec marca - Zdjęcie główne
Autor: Pixabay | Opis: Załamanie pogody. Arktyczne powietrze i możliwy śnieg pod koniec marca

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Polska i światW Polsce rozpoczęła się wyraźna zmiana pogody. Po serii bardzo ciepłych dni, kiedy temperatury lokalnie przekraczały nawet 15–20 stopni, do kraju zaczęło napływać znacznie chłodniejsze powietrze. Na zachodzie już pojawiło się duże zachmurzenie, opady deszczu oraz porywisty wiatr, a temperatura spadła miejscami o około 10 stopni w porównaniu z poprzednim tygodniem. Meteorolodzy prognozują, że w kolejnych dniach chłód obejmie cały kraj, a w ostatniej dekadzie marca możliwy jest powrót typowo zimowej aury, ze śniegiem i przymrozkami.
reklama

Zmiana warunków atmosferycznych rozpoczęła się w zachodniej części kraju. To właśnie tam w pierwszej kolejności pojawiły się gęste chmury, opady deszczu oraz silniejszy wiatr. Wraz z frontem atmosferycznym nastąpił gwałtowny spadek temperatury – maksymalne wartości wynoszą obecnie jedynie od około 5 do 10 stopni Celsjusza.

Wschodnia połowa Polski również odczuje tę zmianę w poniedziałek, 16 marca. W praktyce oznacza to koniec bardzo ciepłej, niemal wiosennej pogody, która panowała jeszcze kilka dni wcześniej. W najbliższym tygodniu temperatury rzędu 15–20 stopni praktycznie nie będą już występować. Najczęściej termometry pokażą około 10 stopni, a w chłodniejsze dni zaledwie od 5 do 8 stopni.

Do niskiej temperatury dołączą inne niekorzystne zjawiska atmosferyczne. Synoptycy zapowiadają dominację dużego zachmurzenia, częste opady deszczu oraz silniejsze podmuchy wiatru. W efekcie odczuwalna temperatura będzie jeszcze niższa, a aura może być określana jako przeszywająco chłodna.

reklama

Powrót przymrozków i śnieg w górach

Najbardziej odczuwalne ochłodzenie pojawi się nocami oraz o porankach. W wielu regionach kraju ponownie wystąpią przymrozki, które mogą być szczególnie niebezpieczne dla roślinności rozwijającej się po wcześniejszym ociepleniu.

W wyższych partiach gór prognozy wskazują już wyraźnie zimowe warunki. Według przewidywań pokrywa śnieżna może tam zwiększyć się nawet o 20–30 centymetrów. Takie opady w drugiej połowie marca nie są w Polsce niczym wyjątkowym – statystyki klimatyczne pokazują, że w tym miesiącu nadal zdarzają się zarówno mrozy, jak i śnieg. Średnie temperatury w marcu wynoszą w kraju około 3°C, a zmienność pogody jest bardzo duża.

reklama

Arktyczne powietrze nad Polską. Modele wskazują konkretną datę

Obecne ochłodzenie może być dopiero początkiem bardziej dynamicznych zmian. Modele meteorologiczne coraz częściej wskazują scenariusz, w którym pod koniec marca do Europy Środkowej napłynie bardzo chłodne powietrze pochodzenia arktycznego.

Według części prognoz długoterminowych przełom może nastąpić około 24–25 marca. W tym czasie nad Polską ma przemieszczać się układ niżowy, który początkowo przyniesie krótkotrwały wzrost temperatury, jednak szybko zostanie zastąpiony przez napływ mroźnej masy powietrza z północy.

W takiej sytuacji temperatura może ponownie spaść poniżej zera. Opady deszczu stopniowo przechodziłyby w śnieg – najpierw w górach i na terenach wyżej położonych, a następnie także na nizinach.

reklama

Śnieżyce możliwe nad Bałtykiem i w południowej Polsce

Prognozy oparte na amerykańskim modelu numerycznym GFS sugerują, że największe prawdopodobieństwo intensywniejszych opadów śniegu może wystąpić w kilku regionach kraju. Wśród nich wymieniane są przede wszystkim wybrzeże Bałtyku, Pomorze, a także południowe województwa – Śląsk, Małopolska oraz Podkarpacie.

W najbardziej pesymistycznym wariancie prognoz w tych obszarach mogłoby spaść nawet od 10 do 15 centymetrów śniegu. W pozostałych częściach Polski opady byłyby znacznie słabsze, najczęściej od 1 do 5 centymetrów. Takie wartości nie są jednak jeszcze przesądzone, ponieważ prognozy długoterminowe wciąż mogą ulegać zmianom.

reklama

Mróz do −10, a lokalnie nawet −15 stopni

Jeżeli scenariusz z napływem arktycznego powietrza się potwierdzi, nocami temperatura może spadać do około −5 stopni. Lokalnie, szczególnie przy rozpogodzeniach i słabym wietrze, spadki mogą być jeszcze większe – nawet do −10, a miejscami −15 stopni Celsjusza.

Taka sytuacja mogłaby utrzymywać się przez kilka dni, a według niektórych prognoz chłodny okres może przeciągnąć się nawet do pierwszego tygodnia kwietnia. Oznaczałoby to powrót zimowej pogody także w okresie zbliżającym się do świąt wielkanocnych.

Możliwe utrudnienia w transporcie i codziennym funkcjonowaniu

Nagłe ochłodzenie po długim okresie ciepłej i suchej pogody może powodować poważne utrudnienia. Szczególnie dotyczy to transportu drogowego, kolejowego oraz lotniczego.

Śnieg, marznące opady i oblodzenia mogą prowadzić do problemów na drogach oraz opóźnień w komunikacji. Dodatkowo silny wiatr i zmienne warunki atmosferyczne zwiększają ryzyko niebezpiecznych sytuacji, zwłaszcza w regionach górskich i nadmorskich.

Jednocześnie meteorolodzy przypominają, że prognozy obejmujące okres powyżej tygodnia są obarczone dużą niepewnością. Modele pogodowe wskazują jedynie najbardziej prawdopodobny scenariusz, który może jeszcze ulec zmianie wraz z pojawianiem się nowych danych.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo