Reklama

Polskie siatkarki wróciły do kraju. “To nie było to, na co liczyłyśmy”

Autor:
Jakub Balcerski
2019-09-10 17:02

Polskie siatkarki wczorajszego poranka wróciły do kraju z fazy finałowej mistrzostw Europy w Ankarze. Wylądowały na warszawskim Okęciu powitane przez dziennikarzy oraz grupę kibiców, przyjaciół oraz rodzinę. W krótkich rozmowach podkreślały niedosyt, ale i ogólne zadowolenie z zakończonego sezonu. 

Polskie siatkarki wróciły wczoraj do kraju po zajęciu 4.miejsca w mistrzostwach Europy (fot. Jakub Balcerski) Polskie siatkarki wróciły wczoraj do kraju po zajęciu 4.miejsca w mistrzostwach Europy (fot. Jakub Balcerski)

Kadra Jacka Nawrockiego w poniedziałek o 9:20 wylądowała na warszawskim Okęciu, wracając z zakończonej w niedzielę fazy finałowej turnieju wieńczącego sezon reprezentacyjny - mistrzostw Europy siatkarek.

- Turniej w Ankarze i skończenie go na 4. miejscu to nie było to, na co liczyliśmy -
mówiła Zuzanna Efimienko-Młotkowska. - Chciałyśmy więcej, zwłaszcza, że z Włoszkami miałyśmy realne szanse. Teraz jednak już czasu nie cofniemy, ani nie chcemy tego robić - zapewniała.

- Przed turniejem 4. miejsce pewnie wzięłybyśmy w ciemno, choć teraz pojawia się trochę niedosytu. Zrobiłyśmy jednak dużo, jesteśmy świadome tego, jak wiele poświęciłyśmy w tym sezonie i, że ten półfinał w Turcji był owocem całej naszej pracy - tłumaczyła Marlena Kowalewska.

Dumny ze swoich zawodniczek był natomiast trener Jacek Nawrocki. - Jestem szczęśliwy, że graliśmy takie mecze, jak ten z Włoszkami czy Niemkami. W Łodzi było fanastycznie, na fazę w Ankarze może faktycznie nie byliśmy jeszcze gotowi. Przed zespołem kolejne wyzwania, chcemy kontynuować rozwój, choć na pewno żałujemy tego, że nie udało się wywalczyć medalu już tu - mówił.

Teraz Polki i sztab czeka kilka dni zasłużonego odpoczynku. - To był intensywny czas, więc teraz pora na nagrodę, czyli tą obecność najbliższych i kontakt z nimi. Potem wrócimy do pracy w klubach, z nowymi wyzwaniami - podsumowała Paulina Maj-Erwardt.

Reklama
Reklama
Reklama