Reklama

Czy znicz przy pomniku Pękniętego Serca zapłonie na stałe? Miasto analizuje możliwości

Autor:
Marcin Bugaj
2020-01-13 15:37

Znicz pamięci przy pomniku Pękniętego Serca w parku Szarych Szeregów nie płonie już od kilkunastu lat. Miejsce upamiętniające dzieci zamordowane w obozie przy ulicy Przemysłowej w Łodzi nie oddaje przez to, zdaniem wielu, należytej czci ofiarom niemieckiego okupanta. Miasto rozważa jednak opcję ponownego zapalenia znicza. 

Pomnik Pękniętego Serca w parku Szarych Szeregów (fot. Archidiecezja Łódzka) Pomnik Pękniętego Serca w parku Szarych Szeregów (fot. Archidiecezja Łódzka)

Pomnik Martyrologii Dzieci “Pękniętego Serca” znajduje się w parku Szarych Szeregów na Bałutach. Przepołowione na pół serce upamiętnia zamordowane i zabite podczas wojny dzieci, w szczególności te, które znajdowały się w obozie dziecięcym na terenie Łodzi. Tragiczna historia młodych osób, zamkniętych przez niemieckich okupantów na terenie wydzielonym z łódzkiego getta, wciąż jest mało znana. A przecież “obóz przy Przemysłowej”, bo tak potocznie nazywa się ten obiekt, był ewenementem na skali niemieckich zbrodni wojennych.

Pomnik upamiętniający zamordowane dzieci został zaprojektowany przez Jadwigę Janus i Ludwika Mackiewicza i odsłonięty w 1971 roku. Od samego początku znicz pamięci, umiejscowiony między monumentem a pamiątkową tablicą, płonął “wiecznym ogniem”. Niestety, do czasu, bowiem od ok. 20 lat żeliwny znicz stoi pusty, a ogień jest w nim zapalany tylko podczas uroczystości pod pomnikiem. Dla wielu społeczników oraz osób zajmujących się historią Łodzi i obozu dziecięcego przy ulicy Przemysłowej, jest to sytuacja nie do zaakceptowania. Ich zdaniem ten fakt pozbawia ofiary należytej pamięci i czci. W październiku 2019 roku grupa łodzian zwróciła się z prośbą do prezydent Hanny Zdanowskiej o zapalenie znicza na stałe.

Pod koniec tego samego roku, przewodniczący Rady Miejskiej w Łodzi, Marcin Gołaszewski, wystosował kolejną interpelację, w której zapytał o możliwość zapalenia “wiecznego ognia” przed pomnikiem (pierwsza z nich wpłynęła do Prezydenta Miasta Łodzi w kwietniu 2019 roku). Jak w swoim zapytaniu argumentował Marcin Gołaszewski:

...wszyscy jesteśmy zobowiązani wobec historii i ludzi, którzy żyli w czasach wojny (a szczególnie wobec dzieci, które zginęły) do godnego czczenia pamięci o nich. Niechaj palący się “wiecznym ogniem” znicz będzie symbolem upamiętniającym ich cierpienie.

Przewodniczący Rady Miejskiej w Łodzi zaznaczył także, że podczas ubiegłorocznego spotkania z byłym Rzecznikiem Praw Dziecka, Markiem Michalakiem, również poruszono kwestię zapalenia znicza.

Czy istnieje szansa na ponowne rozpalenie “wiecznego ognia” przed pomnikiem? Władze Łodzi odpowiadają, że rozważają taką możliwość. Jak czytamy w odpowiedzi na zapytanie radnego:

...jesteśmy w trakcie analizowania możliwości ponownego uruchomienia znicza przy pomniku, tak aby mógł znów palić się “żywym ogniem”.

Źródło: BIP UMŁ

Polecamy: Dziecięce piekło było w Łodzi. Dziś 77. rocznica utworzenia “obozu przy ul. Przemysłowej”
Reklama
Sonda
Wybierz sportowe wydarzenie roku 2019!
Proszę wypełnić wszystkie pola!
Oddanych głosów:
4010
Reklama
Reklama
0.33834385871887