TME Grot SMS bez punktów na inaugurację

Autor:
BJ
2019-08-10 13:53

W swoim pierwszym meczu w sezonie 2019/2020 ekstraligi kobiet TME Grot SMS Łódź przegrał z AZS-em PWSZ Wałbrzych 0:2. Łodzianki mogą czuć niedosyt, bo szczególnie w pierwszej połowie miały kilka sytuacji, które powinny zamienić na bramki.

TME Grot SMS przegrał w swoim pierwszym meczu w nowym sezonie (Fot. redakcja) TME Grot SMS przegrał w swoim pierwszym meczu w nowym sezonie (Fot. redakcja)

Do przerwy nie oglądaliśmy goli, chociaż bramkowych okazji nie brakowało. Pierwsze minuty zdecydowanie należały do zawodniczek z Wałbrzycha. Gospodynie przetrzymały jednak moment nacisku gości i później to one coraz częściej dochodziły do głosu.

Najaktywniejsza w ekipie TME Grot SMS-u Łódź była Anna Rędzia, która do Łodzi przed tym sezonem przyszła z… AZS-u PWSZ Wałbrzych. Rędzia była najbliżej zdobycia pierwszego gola w meczu, ale nie wykorzystała dwóch sytuacji sam na sam, a następnie jej świetny strzał z rzutu wolnego obroniła bramkarka przyjezdnych – Jagoda Sapor.

Ekipa gości nastawiła się na kontrataki. Po jednym z nich drużyna z Wałbrzycha miała rzut wolny z bocznego sektora boiska. Krótko rozegrany stały fragment gry zupełnie zaskoczył łodzianki i piłka wylądowała w bramce SMS-u, ale zawodniczka, która zdobyła gola była na spalonym i trafienie nie zostało uznane.

Obie ekipy chciały grać w piłkę, nie wybijały futbolówki na oślep, co sprawiło, że mecz na obiekcie Szkoły Mistrzostwa Sportowego naprawdę mógł się podobać.

Po przerwie, mimo bardzo wąskiej ławki rezerwowych, składającej się z raptem dwóch zawodniczek, ekipa z Wałbrzycha wytrzymywała fizycznie trudy meczu w Łodzi.

Pierwsze ostrzeżenie SMS dostał gdy o krok od zdobycia pięknej bramki była kapitan AZS-u Jagoda Szewczuk. Piłka po jej strzale z woleja trafiła w poprzeczkę! Zawodniczki trenera Kamila Jasińskiego dopięły swego w 65. minucie meczu. Do dośrodkowania z rzutu wolnego doszła Alicja Materek, która strzałem głową pokonała bramkarkę TME Grot SMS-u.

W ekipie gospodyń swoje szanse miały Filipczak, Gąsieniec, Achcińska i Rędzia, ale nie potrafiły one pokonać Sapory.  

Pod koniec meczu zespół z Wałbrzycha dobił łodzianki, a gola zdobyła Ewa Cieśla. W tej samej akcji groźnie wyglądającego urazu doznała Katarzyna Konat z SMS-u, która musiała opuścić boisko.

Ostatecznie TME Grot SMS przegrał z AZS-em PWSZ Wałbrzych 0:2 i swój pierwszy mecz w nowym sezonie zakończył bez zdobyczy punktowej.

TME Grot SMS Łódź - AZS PWSZ Wałbrzych 0:2 (0:0)
0:1 -
Materek (65.)
0:2 - Cieśla (84.)

CZYTAJ TAKŻE >>> Snajper Widzewa cały i zdrowy. Od poniedziałku wróci do treningów

0.20105195045471