Reklama

Reklama

BEACH SOCCER: Piłkarki Lady Grembach wicemistrzyniami świata!

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

BEACH SOCCER: Piłkarki Lady Grembach wicemistrzyniami świata! - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport W finale premierowej edycji World Winners Cup, która w dniach 21-27 października miała miejsce w tureckiej Antalyi, piłkarki Lady Grembach Łódź uległy, po emocjonującym meczu, włoskiej drużynie Pavia Lokrians 3:4, zostając tym samym drugą drużyną globu!

Decydujące spotkanie zmagań o klubowe mistrzostwo świata zakończyło się bardzo podobnym wynikiem, jak mecz tych drużyn rozgrywany sześć dni wcześniej, w pierwszej serii gier grupowych. Zasadnicza różnica  polegała na tym, że wówczas Włoszki do zwycięstwa 3:2 potrzebowały dogrywki, a tym razem udało im się rozstrzygnąć mecz w ciągu 36 minut gry.

Spotkanie rozpoczęło się szczęśliwie dla ekipy Grembacha – zaraz po pierwszym gwizdku strzał Barbozy zatrzymał się bowiem na słupku. Później uderzeniem w poprzeczkę odpowiedziała Bastos. Wynik spotkania otworzyła w 5 minucie Ana Beatriz Ribeiro. Prowadzenia łodziankom nie udało się jednak utrzymać do przerwy. W 8 minucie Magdalena Szpera straciła piłkę przy linii bocznej, a Villar pewnym strzałem doprowadziła do remisu.

Sygnał do ataku w drugiej tercji dała Paulina Magulska. Piłka po jej strzale głową trafiła w spojenie słupka i poprzeczki. Później swoje wielkie możliwości pokazała Ana Be – broniąc strzał Colodetti, po którym piłka leciała idealnie w okienko bramki Grembacha. W 16 minucie ponownie to łodzianki były na prowadzeniu – Katarzyna Borowiec zagrała do Loreny, ta przyjęła na udo i oddała strzał. Brazylijka nie uderzyła ani silnie, ani precyzyjnie, ale od czego w beach soccerze jest… piasek. Tuż przed bramkarką piłka odbiła się od niego i wpadła w środek bramki.

W tej odsłonie to łodzianki sprawiały lepsze wrażenie. M.in. dwie bardzo dobre sytuacje miała Magdalena Szpera, ale doskonale broniła bramkarka rywalek.

Być może kluczową sytuację w tym spotkaniu oglądaliśmy pół minuty przed końcem drugiej tercji. Katarzyna Gozdek zagrywała piłkę do przodu, ale zrobiła to tak nieszczęśliwie, że piłka odbita od rywalki trafiła ją w rękę. Sędzia odgwizdał rzut wolny. Swoją drogą piłkarki z Półwyspu Apenińskiego nie domagały się jakoś specjalnie takiej decyzji… Do piłki podeszła Colodetti. Jej strzał obroniła wprawdzie Ana Be, ale piłkę odbiła przed siebie. Dopadła do niej, z pomocą koleżanki, ponownie zawodniczka włoskiej drużyny i uderzyła na bramkę. Tam próbująca jeszcze ratować sytuację Bastos nieco źle obliczyła tor lotu dosyć dziwnie lecącej piłki i ta zatrzepotała w siatce.

Oczywiście nie jest powiedziane, że gdyby łodzianki „dowiozły” jednobramkową zaliczkę do końca drugiej tercji to wygrałyby to spotkanie. Jednak spokój z jakim grały pozwala przypuszczać, że potrafiłyby dalej kontrolować grę. Zwłaszcza wziąwszy pod uwagę fakt, że Włoszki do rotacji miały jedynie sześć zawodniczek z pola.

Trzecia odsłona rozpoczęła się od mocnego uderzenia Pavii. Nie minęła minuta gry, kiedy Colodetti, po rzucie rożnym, wyprowadziła swoją drużynę na prowadzenie. Po kolejnych 17 sekundach bramkę na 4:2 z wolnego, podyktowanego za faul Kingi Kurek, zdobyła Villar. Przez niespełna dwie minuty (licząc czas od zdobycia bramki na 2:2 do trafienia na 4:2) sytuacja na boisku zmieniła się o 180 stopni i to dziewczyny z Lady Grembach musiały gonić wynik.

Choć podopieczne Jarosława Jagielskiego dzielnie walczyły to jednak udało się im strzelić tylko jedną bramkę, której autorką była ponownie Ana Beatriz Ribeiro. Brazylijka swoje drugie trafienie w tym meczu zaliczyła w 31 minucie spotkania.

Szansy na zwycięstwo na pewno szkoda. Analizując jednak na spokojnie cały występ należy ocenić go bardzo pozytywnie. Zwyciężyła bowiem ekipa, która uchodziła za faworyta turnieju. Drużyna Lady Grembach potrafiła jednak dwukrotnie „postawić się” włoskiej ekipie – przegrywając nieznacznie, a w pokonanym polu pozostawiła rosyjską Zvezdę i amerykańską ekipę NorCal BSC.

Ana Beatriz Ribeiro została wybrana najlepszą bramkarką World Winners Cup 2019. Tytuł najlepszej zawodniczki rywalizacji przypadł Barbarze Colodetti. Doskonale znana w Łodzi Brazylijka zdobyła także najwięcej bramek w turnieju.

Skład klubowych wicemistrzyń świata - Lady Grembach Łódź: Ana Beatriz Ribeiro, Karolina Palacios, Katarzyna Żak, Katarzyna Borowiec, Noele Bastos, Lorena Medeiros, Katarzyna Gozdek, Myroslava Vypasniak, Paulina Magulska, Kinga Kurek, Dagmara Suskiewicz, Magdalena Szpera.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy