Pierwsze wyceny i chłodny prysznic finansowy
Zgodnie z zapowiedziami, Widzew przygotował koncepcję rozbudowy stadionu oraz zlecił jej wstępną wycenę. Wyniki analiz okazały się jednak chłodnym prysznicem. Robert Dobrzycki wprost przyznał, że koszty szacowane na podstawie obecnych projektów przekraczają możliwości finansowe Widzewa.
Co więcej, analiza ekonomiczna wykazuje brak opłacalności inwestycji w zaproponowanym kształcie. Przychody generowane z dodatkowych miejsc na trybunach nie pokryłyby olbrzymich kosztów budowy i utrzymania rozbudowanego obiektu. Jak podkreśla prezes Widzewa, model finansowy projektu po prostu „się nie spina”.
Rozbudowa to nie tylko trybuny – kosztowna infrastruktura towarzysząca
Kolejnym istotnym problemem, który podnosi koszty całego przedsięwzięcia, jest konieczność modernizacji otoczenia stadionu. Wraz ze wzrostem pojemności do 30–32 tysięcy miejsc konieczne byłoby dostosowanie infrastruktury dookoła obiektu, w tym dróg dojazdowych, ciągów komunikacyjnych oraz parkingów, a także spełnienie restrykcyjnych wymogów licencyjnych UEFA do gry w europejskich pucharach. Bez tych zmian funkcjonowanie tak dużego obiektu w tym miejscu byłoby niemożliwe.
Rola miasta i brak prywatnych wzorców w Polsce
Prezes Widzewa wskazał, że kwestie formalne (np. własność czy dzierżawa terenu) nie stanowią bariery w relacjach z władzami Łodzi. Kluczową przeszkodą są wyłącznie finanse - w tym momencie na taką inwestycję nie stać ani klubu, ani samorządu.
Dobrzycki przypomniał również, że w Polsce obiekty sportowe tej skali praktycznie nie powstają wyłącznie z prywatnych środków finansowych. Realizacja takiego projektu musiałaby opierać się na zewnętrznym dofinansowaniu – ze środków miejskich, centralnych lub z programów ogólnokrajowych.
Co dalej? Proces optymalizacji projektu
Pomimo trudności temat rozbudowy nie został całkowicie zarzucony. Rozbudowany stadion pozostaje marzeniem zarówno kibiców, jak i samego właściciela. Obecnie klub znajduje się w trakcie procesu optymalizacji projektu. Celem jest wypracowanie bardziej efektywnego i tańszego rozwiązania, które będzie ekonomicznie możliwe do zrealizowania i posłuży jako baza do dalszych rozmów z miastem oraz potencjalnymi partnerami.
Rozbudowa stadionu Widzewa Łódź napotkała na barierę wysokich kosztów inwestycyjnych oraz braku bezpośredniego zwrotu z dodatkowych biletów. Aby marzenie o 30-tysięcznym obiekcie się spełniło, klub musi najpierw odchudzić projekt finansowo oraz znaleźć model finansowy z udziałem środków publicznych. To sprawia, że rozbudowa stadionu przy al. Piłsudskiego może nie jest niemożliwa, ale obecnie jest daleka od realizacji. Na dzisiaj to marzenie trzeba odłożyć nie o kilka, ale kilkanaście lat.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.