Reklama

Reklama

Grot Budowlani Łódź kolejny raz nie dali rady mistrzyniom Polski. Łódzkie siatkarki uległy w Policach 0:3

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

Grot Budowlani Łódź kolejny raz nie dali rady mistrzyniom Polski. Łódzkie siatkarki uległy w Policach 0:3 - Zdjęcie główne

Grot Budowlani Łódź kolejny raz nie dali rady mistrzyniom Polski. Łódzkie siatkarki uległy w Policach 0:3

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport 21 lutego Grot Budowlani Łódź przegrały w finale Pucharu Polski z Chemikiem Police 1:3. W poniedziałek, 1 marca łodzianki spotkały się z mistrzyniami Polski raz jeszcze, tym razem w lidze. Niestety dla łódzkich fanów podopieczne Błażeja Krzyształowicza nie wzięły rewanżu na policzankach i przegrały w trzech setach. 

Grot Budowlani Łódź z trzema z rzędu ligowymi porażkami i przegraną w finale Pucharu Polski
Grot Budowlani Łódź przystępowali do meczu z mistrzyniami Polski po trzech z rzędu porażkach w TAURONLidze. Łodzianki w ostatnim czasie uległy derbowym rywalkom z ŁKS-u Commercecon, byłej drużynie Weroniki Centki, Energa MKS-owi Kalisz i Pałacowi Bydgoszcz. Podopieczne Błażeja Krzyształowicza niepowodzenia w lidze połowicznie odbiły sobie w Pucharze Polski, gdzie awansowały do finału po świetnym spotkaniu w półfinale.

Budowlane wygrały 3:0 z Radomką Radom, ale w finale zbyt silne okazały się dzisiejsze ligowe rywalki z Polic. Chemik triumfował w Nysie 3:1 i sprawił, że łódzka drużyna musiała obejść się smakiem. Siatkarki z betką na piersi chciały zatem wziąć rewanż za porażkę w finale i sprawić niespodziankę, ogrywając mistrzynie na ich terenie w lidze. Zadanie było utrudnione, bowiem łódzki trener musiał radzić sobie bez Zuzanny Góreckiej i Anny Lewandowskiej.

!reklama!

Łódzkie siatkarki bezsilne w starciu z mistrzyniami Polski
Początek meczu należał do faworytek z Polic. Podopieczne Ferhata Akbaşa wyszły na prowadzenie 10:6 po skutecznym bloku postawionym przez Greczynkę, Olgę Strantzali. O czas poprosił Błażej Krzyształowicz, ale jego zawodniczki miały problem, aby zniwelować stratę. Po autowym ataku Moniki Fedusio, łodzianki przegrywały 9:14, a trener Krzyształowicz drugi raz w odstępie paru minut musiał poprosić o przerwę. Dwie udane zagrywki Veroniki Jones-Perry i dobry blok Weroniki Centki na Jovanie Brakocević-Canzian sprawiły, że turecki trener gospodyń tym razem potrzebował chwili na rozmowę ze swoimi zawodniczkami. W dalszej części seta łódzkie zawodniczki miały jeszcze jeden taki zryw, kiedy dwa punkty bezpośrednio z zagrywki zdobyła Julia Nowicka, która zmusiła Ferhata Akbaşa do kolejnego czasu. Jego zespół miał jednak bardzo bezpieczną czteropunktową przewagę, którą dowiózł do samego końca i wygrał 25:20. 

Drugi set bardziej skoncentrowane rozpoczęły Grot Budowlane Łódź, które nie pozwoliły przeciwniczkom uciec z wynikiem. Policzanki prowadziły dwoma punktami, ale łodzianki zdołały doprowadzić do remisu 10:10, zmuszając tym samym trenera gospodyń do wzięcia czasu. Krótka przerwa pomogła, a zespół Chemika wypracował sobie dość bezpieczną przewagę 17:13. Łodzianki miały duży problem, żeby zatrzymać dobrze dysponowaną Olgę Strantzali, natomiast także dysponowaną Amerykankę, Jones-Perry czasami gospodyniom udawało się zatrzymywać, stąd mogła wynikać przewaga drużyny Ferhata Akbaşa. Nadzieje na korzystny rezultat w drugiej partii dla Grot Budowlanych uleciała po niesamowitym ataku Brakocević-Canzian, która popisała się nieprawdopodobnym skosem, dzięki któremu jej zespół prowadził już 20:15. Mistrzynie kraju pokazały swoją wyższość także w drugim secie, wygrywając go 25:18. 

Na starcie trzeciej odsłony praktycznie nie było już co zbierać w po stronie Grot Budowlanych Łódź. Gospodynie nie dawały żadnych szans łodziankom, które przegrywały aż 0:8. Błażej Krzyształowicz starał się pobudzić jeszcze do walki swój zespół, ale odrobić takie straty z będącymi w tak dobrej dyspozycji mistrzyniami Polski, wydawało się wręcz niemożliwe. Policzanki złapały lekki przestój, bo z wyniku 10:2 dla Chemika zrobiło się tylko i aż 12:7. Podopieczne Ferhata Akbaşa kontrolowały przebieg wydarzeń na boisku i zakończyły trzecią odsłonę zwycięstwem 25:17. 

Sytuacja w zmagającej się z kontuzjami drużynie z Łodzi nie jest zbyt ciekawa. Grot Budowlani Łódź przegrali czwarte spotkanie z rzędu w lidze i z 35 punktami plasują się na razie na 5. miejscu, ale nad 6. BKS-em Bostik Bielsko-Biała łodzianki mają już tylko jedno oczko przewagi. 

MVP: Indy Baijens

Grupa Azoty Chemik Police - Grot Budowlani Łódź 3:0 (25:20, 25:19, 25:17)

Grot Budowlani Łódź: Damaske, Jones-Perry, Centka, Lisiak, Fedusio, Nowicka

Grupa Azoty Chemik Police: Kowalewska, Kąkolewska, Grajber, Strantzali, Brakocević-Canzian, Baijens

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy