Bardzo dobre początki i słabe końcówki PGE Budowlanych Łódź
Spotkanie we Włoszech rozpoczęło się świetnie dla gości. Po asie serwisowym Joanny Lelonkiewicz PGE Budowlani Łódź prowadzili 7:3. Z czasem Chieri zaczęło jednak odrabiać straty, aż w końcu doprowadziło do remisu. Od tamtej pory to gospodynie przejęły inicjatywę. Saša Planinšec nadziała się na pojedynczy blok, a Budowlane przegrywały już 15:18. Był moment, w którym Paulina Damaske mogła dać kontakt swojej drużynie, ale trzykrotnie nie udało jej się dobić do boiska. Łodzianki zdecydowanie wytraciły impet i przegrały 18:25.
Drugi set zamknął sprawę awansu
PGE Budowlani Łódź się nie podłamali i równie dobrze, co pierwszego rozpoczęli drugą partię. Grabka zarosiła do gry swoją środkową - Sašę Planinšec, a Słowenka pewnie wykończyła akcję i dała Łodziankom prowadzenie 9:5. Później bardzo trudną zagrywkę posłała Maja Storck i było już nawet 10:5, ale znów Budowlani zaczęli oddawać przewagę. Po asie serwisowym Anastasii Cekulaev było już tylko 10:8. Później przekombinowała Paulina Damaske, której kiwka trafiła w siatkę i już mieliśmy remis 13:13. To chwilę zrobiła Bruna Honorio. Chieri prowadziło już 16:14, a trener Biernat poprosił o przerwę. Łodzianki zaczęły popełniać bardzo dużo błędów i to chciał przerwać szkoleniowiec. To zdecydowanie nie był jednak dzień PGE Budowlanych. Ta partia ułożyła się bliźniaczo do seta otwierającego. Od połowy seta gospodynie narzuciły swoje warunki gry i bardzo pewnie wygrały 25:19. Przegrana w drugim secie oznaczała, że siatkarki Budowlanych straciły już szansę na awans do półfinału. Trzeci i ewentualnie czwarty i piąty set musiały zostać jednak dograne, choć nie miały żadnego znaczenia dla losów tej rywalizacji.
Szansa dla tych, które grają mniej
Na trzeciego seta trener Biernat zrobił kilka zmian w składzie, żeby dać pograć rezerwowym siatkarkom. Na boisku były: Aleksandra Wenerska, Nadia Siuda, Karolina Drużkowska, Agata Milewska, czy Kornelia Drosdowska. W drużynie Chieri również zagrały siatkarki, które na codzień nie mają tyle szans na grę. Początek wyglądał jednak, tak jak w poprzednich setach. PGE Budowlani prowadzili kilkoma punktami, a gospodynie klasycznie po jakimś czasie zaczęły odrabiać straty. Emocji większych już nie było. Podopieczne trenera Negro wygrały 25:20 i cały mecz 3:0.
PGE Budowlani Łódź udali się do Włoch z myślą, że mogą wygrać i awansować, ale zagrali dużo gorzej, niż w Sport Arenie przed tygodniem. Chieri '76 było z kolei znakomite przygotowane do tego meczu i w pełni zasłużenie awansowało do półfinału Pucharu CEV.
Reale Mutua Fenera Chieri '76 3:0 PGE Budowlani Łódź
(25:18, 25:19, 25:21)
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.