Reklama

Reklama

PIŁKA NOŻNA: Po meczu GKS - ŁKS: „Twardo stąpamy po ziemi”

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

PIŁKA NOŻNA: Po meczu GKS - ŁKS: „Twardo stąpamy po ziemi” - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport ŁKS Łódź pokonał w sobotę na wyjeździe GKS Tychy i umocnił się tym samym na miejscu premiowanym awansem. Sprawdźmy jak ocenili to spotkanie szkoleniowcy obu ekip.

Trener Kazimierz Moskal przyznaje, że miał niemałe obawy przed tym spotkaniem:
- Przede wszystkim gratuluję swoim zawodnikom. Był to trudny mecz na ciężkim terenie. Muszę się przyznać, że zawsze obawiam się takich spotkań przyjaźni na trybunach, żeby ta atmosfera nie udzieliła się piłkarzom. Na boisku działo się wiele, czasami może nie do końca kontrolowaliśmy przebieg gry, ale przez to ten mecz trzymał momentami w emocjach. Zarówno jeden, jak i drugi zespół stworzył sobie dużo sytuacji, nam udało się wykorzystać dwie i wywozimy stąd cenne punkty. Cieszymy się bardzo, ale wciąż jeszcze liga trwa.

Opiekun ŁKS-u cieszy się z powiększenia przewagi nad Stalą Mielec, ale stara się tonować nastroje:
- Liga trwa, zostało jeszcze sześć kolejek do końca, wciąż twardo stąpamy po ziemii. Nie intereswało nas spotkanie Stali Mielec, dowiedzieliśmy się dopiero o końcowym wyniku. My patrzymy tylko na siebie. Dla nas najistotnieszje bedzie teraz spotkanie z Sandecją Nowy Sącz.

Trener Ryszard Tarasiewicz uważa, że łodzianie odnieśli sukces dzięki zbyt licznym stratom piłki w środku pola w wykonaniu jego podopiecznych:

- Oglądaliśmy ciekawe widowisko, zarówno jeden jak i drugi zespół chciał grać w piłkę. Mierzyły się dwa zespoły dobrze zaawansowane technicznie, prawdą jest, że żywiliśmy ŁKS naszymi stratami w środku pola. Różnica między nami a przeciwnikiem, była taka, że mieliśmy proste straty piłek, które były nieprzygotowane do zagrania na jeden kontakt. Właśnie po kilku takich stratach było gorąco.

Według szkoleniowca, to spotkanie mogłoby potoczyć się zupełnie inczaczej, gdyby GKS wykorzystał sytuacje z pierwszych minut:
- Prawdą jest, że mogliśmy pierwsi otworzyć wynik, mieliśmy kilka sytuacji, ale tak się nie stało, nie mogę mieć pretensji do moich zawodników, bo nie spuszczali głów, starali się odwrócicć losy meczu. ŁKS dzisiaj jednak, szczególnie w linii środkowej popełniał bardzo mało błędów.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy