Reklama

Reklama

PIŁKA RĘCZNA: Rewanżu nie było. ChKS PŁ wraca do Łodzi bez punktów [RELACJA]

Opublikowano: ndz, 2 lut 2020 19:30
Autor:

PIŁKA RĘCZNA: Rewanżu nie było. ChKS PŁ wraca do Łodzi bez punktów [RELACJA] - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Podopieczne trener Agnieszki Kowalskiej przegrały wyjazdowe spotkanie z MTS-em Kwidzyn 24:29 (11:15). Łodzianki tym samym nie zdołały zrewanżować się rywalkom za porażkę w pierwszej rundzie.  

Reklama

Spotkanie lepiej rozpoczęło się dla łodzianek, które po pierwszych pięciu minutach gry, prowadziły 3:0. Jednak gospodynie w nieco ponad minutę zdołały doprowadzić do remisu.  Z każdą kolejną akcją, obie ekipy szły praktycznie łeb w łeb zdobywając bramki na zmianę. Po pierwszym kwadransie gry prowadził MTS 10:7 i od tego momentu ChKS PŁ zaczął mieć problemy z regularnym zdobywaniem bramek. Przez kolejne dziesięć minut gry zdobył zaledwie… trzy bramki. Kwidzynianki za to nie miały takich problemów ze skutecznością i konsekwentnie powiększały swoją przewagę. Czerwono-Czarne przebudziły się w samej końcówce pierwszej części gry, zdobywając trzy bramki z rzędu. Obie ekipy schodziły na przerwę przy stanie 15:11 dla MTS-u.    

Od początku drugiej części łodzianki wzięły się do odrabiania strat. I tak w 37. minucie zdołały doprowadzić do remisu 17:17. W kolejnych fragmentach, gra znów bardzo się wyrównała. W gorszej sytuacji były jednak cały czas przyjezdne, bowiem to one musiały gonić wynik. Dziesięć minut później ChKS PŁ wyszedł na prowadzenie 22:21 za sprawą Mileny Walickiej, która pewnie wykorzystała rzut karny. Chwilę później rywalki również miały szansę na bramkę z rzutu karnego, ale Julia Kupc nie pokonała łódzkiej bramkarki. Wydawało się, że od tego momentu to Czerwono-Czarne będą dyktować warunki i szybko odskoczą rywalkom. Niestety, ostatnie dziesięć minut spotkania były rozgrywane pod dyktando gospodyń, które wykorzystywały luki w obronie ChKS-u PŁ i odskakiwały na coraz większą różnicę bramek. Ostatecznie kwidzynianki okazały się lepsze od łodzianek o pięć trafień, wygrywając całe spotkanie 29:24.

Najskuteczniejszymi zawodniczkami w szeregach ChKS-u PŁ okazały się być Małgorzata Kisiel i Milena Walicka, obie zdobyły po sześć bramek. Mimo porażki, łodzianki zachowają jedenastą pozycję w tabeli, bowiem dwunasty MKS Karczew, który przed tą kolejką tracił do ekipy z Łodzi zaledwie jeden punkt, również przegrał swoje spotkanie i tym samym nie powiększył dorobku punktowego.  

MTS Kwidzyn – ChKS PŁ 29:24 (15:11)

Polecamy: Kapitan ŁKS-u: „Na zgrupowaniu drużyna się scaliła”
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.