Reklama

Reklama

Widzew wrócił do wielkiej piłki? Martyna Pajączek twierdzi, że tak

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

Widzew wrócił do wielkiej piłki? Martyna Pajączek twierdzi, że tak - Zdjęcie główne

Widzew wrócił do wielkiej piłki? Martyna Pajączek twierdzi, że tak

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Była już Pani Prezes udzieliła wywiadu „Wyborczej”, w którym powiedziała dlaczego sama nie chciała odejść ze stanowiska oraz pracę nad jakimi aspektami w klubie uważa za udane.

Widzew po wielu latach nieobecności w elicie polskiej piłki… wciąż w niej nie jest. Sytuacja jest oczywiście o niebo lepsza od tego co było chociażby 3 lata temu, ale nadal do poziomu, który interesuje kibiców droga jest bardzo daleka. Była prezes Widzewa uważa jednak, że klub powrócił już do wielkiej piłki, a awans na zaplecze ekstraklasy to ważny krok w odbudowie zespołu, który chciałby powrócić do lat świetności, których na razie na horyzoncie jeszcze nie widać:

!reklama!

- Uważam, że Widzew wrócił do wielkiej piłki. Ważnym krokiem był ubiegłoroczny awans do pierwszej ligi, który wywalczyliśmy latem. Co prawda pojawiły się krytyczne głosy na temat ostatnich kolejek w drugiej lidze, ale przecież na koniec sezonu awansowali tylko najlepsi. Z perspektywy czasu ten wynik będzie dobrze zapamiętany, bo Widzew nie błąka się już po niższych ligach. Zaplecze ekstraklasy to poziom, na którym zespoły grają zupełnie inną piłkę niż w niższych ligach. Mniej siłowo, a bardziej technicznie., a prawie każdy mecz można obejrzeć w telewizji.

Jako pozytywne rzeczy za rządów jako Pani Prezes, Martyna Pajączek wymieniła awans do Fortuna 1 Ligi oraz przekształcenie klubu w przedsiębiorstwo:

- Aspekt sportowy został zrealizowany. Drugim punktem mojej umowy było przekształcenie klubu w przedsiębiorstwo. Doprowadziłam do przewidywalności, która daje klubowi poczucie bezpieczeństwa. To plusy mojej pracy, z której generalnie jestem zadowolona – powiedziała Martyna Pajączek w rozmowie z Jerzym Walczykiem.

Pani Pajączek zdradziła, że sama nie zamierzała rezygnować ze stanowiska, ponieważ pracowało jej się tutaj bardzo dobrze, a przed sobą miała jeszcze kilka dobrych pomysłów do zrealizowania, a których nie będzie jej już dane wdrożyć w życie w klubie czterokrotnego mistrza kraju:

-  W Widzewie dobrze mi się pracowało, dlatego nie chciałam dobrowolnie ustąpić, bo jakieś zadania pozostały do wykonania. Miałam kilka dobrych pomysłów. Rada uznała inaczej. Jestem jednak pewna, że dobrze wykonałam swoje zadania, których efekty będą teraz procentować – szczerze powiedziała Martyna Pajączek.

Jednym z zarzutów wobec byłej prezes była rozrzutność, ale jak sama Martyna Pajączek ocenia kondycję finansową Widzewa?

- Mamy oszczędności, sporo gotówki na klubowym koncie, a przecież nie dokonaliśmy żadnych podwyżek cen karnetów czy klubowych pakietów. Jako jeden z nielicznych klubów zdobyliśmy finansowanie z tzw. tarczy. To dodatkowy milion złotych, który będzie można wydać na działalność klubu. Dobry stan finansów to oszczędnościowy program, który wprowadziliśmy w czasie epidemii. Wszyscy piłkarze zgodzili się na 40 procent obniżki wynagrodzenia do końca ubiegłego sezonu, a sobie obniżyłam pensję o połowę. Podsumowując, finansowanie zespołu jest zabezpieczone – zdradziła.

- Spółka jest w bardzo dobrym stanie finansowym. Kryzys zawsze powoduje, że pojawiają się wolne pieniądze na rynku, z którymi coś należy zrobić. Duży klub musi mieć właściciela, czyli centralny ośrodek decyzyjny. Inwestor na pewno będzie miał pomysł, jak rozwinąć Widzew. W tej chwili decydujący głos należy do Stowarzyszenia, w składzie którego jest ponad 20 osób – oznajmiła Martyna Pajączek.

Cały wywiad z byłą Panią Prezes dostępny na lodz.wyborcza.pl

Źródło: lodz.wyborcza.pl

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy