Reklama

Reklama

Zacięty mecz Polek i niespotykane wydarzenie w US Open [WIDEO]

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

Zacięty mecz Polek i niespotykane wydarzenie w US Open [WIDEO] - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport We wczorajszych meczach US Open mieliśmy trzy kolejne szanse na awans naszych zawodników i zawodniczek. A jak to wyglądało w praktyce? I co się zdarzyło w meczu 15-letniej Amerykanki?

Debliści zgodnie z planem

Para Łukasz Kubot – Marcelo Melo rozstawiona w turnieju z dwójką, można napisać, zgodnie z planem pokonała Słowaka J.Kovalika i Hiszpana A.Ramosa 6:3, 6:4. Polak z Brazylijczykiem w ubiegłym rok doszli w tym turnieju do finału, a więc mają jeszcze do obrony sporo punktów (ponad 1000), choć obecnie zajmują miejsca 3 i 4 w rankingu singlistów i nawet gdyby odpadli w kolejnej rundzie i to ich pozycja radykalnie się nie zmieni, ale my wierzymy oczywiście, że co najmniej powtórzą swój wynik sprzed roku. Łukasz marzy na pewno o wygranej, ponieważ tego tytułu w swojej kolekcji jeszcze nie posiada. Wygrał Australian Open 2014 w parze z Austriakiem Robertem Lindstedtem, a Wimbledon w parze z aktualnym partnerem w roku 2017. Łatwo nie będzie, ale przecież szybka nawierzchnia preferuje zawodników z mocnym serwisem, a drabinka wydaje się być dość korzystna i jeśli w kolejnym meczu pokonają parę L.Mayer – J.Sousa, to droga co najmniej do półfinału powinna się otworzyć dość szeroko.

Deblistki zderzyły się ze ścianą

Nasze tenisistki Iga Świątek i Magda Linette, (choć może należałoby kolejność przestawić, bo w tej chwili ponownie Magda jest pierwszą rakietą w kraju zajmując 45 lokatę w rankingu WTA) miały wyjątkowo trudne zadanie. Wszak ich przeciwniczkami były zawodniczki zajmujące w rankingu deblistek miejsca 4 oraz 1. Tajwanka Su-wei Hsieh i  Czeszka Barbora Strycowa, to obecnie jeden z najlepszych, o ile nie najlepszy debel na świecie. Mecz rozpoczął się źle, bo od przełamania Polek, które starały się to odrobić, ale szansa pojawiła się tylko raz, w piątym gemie, niestety nie udało się i przeciwniczki dowiozły przewagę do końca seta, zatem 4:6. W kolejnym sytuacja się powtórzyła i choć Polki odrobiły natychmiast stratę, to nie udało się utrzymać własnego serwisu w kolejnym gemie. Myliłby się jednak ktoś, kto obstawiał, że to już koniec emocji i doświadczona para tajwańsko-czeska powtórzy wynik z seta pierwszego. Nasze tenisistki dopadły przeciwniczki w gemie ósmym i doprowadziły do stanu 4:4, a potem 6:6, a więc tiebreak, w którym prowadziły 2:0 i 3:1. Niestety, od stanu 4:4 przegrały trzy piłki i cały mecz 0:2. Weźmy jednak pod uwagę, że to był dopiero drugi mecz grany przez naszą parę w dużym turnieju. Trudno mówić w takiej sytuacji o zgraniu tenisistek, na które trzeba popracować czasem kilka miesięcy, występując regularnie w turniejach przeciwko silnej opozycji. Tylko wtedy można zacząć grać pewnie. Szczerze pisząc, to i tak możemy być w lekkim szoku, że paniom nie tylko udało się awansować do drugiej rundy, ale też przez chwilę nawet napędzić stracha utytułowanym rywalkom. Przecież, gdyby tiebreak potoczył się inaczej, to nie wiadomo, czy nie doszłoby do sensacji, bo siłę ofensywnej gry naszych pań widzieliśmy w kilku ich meczach singlowych. Szkoda, ale to ważne doświadczenie w perspektywie meczów drużynowych. Potrzebujemy silnego debla, a teraz kapitan może mieć ból głowy, czy próbować zestawienia A.Rosolska / M.Chwalińska, czy może właśnie M.Linette / I.Świątek.

Alicja miała szansę w mikście

Nadzieją na jeszcze jeden sukces, prócz planowej wygranej deblistów, była oczywiście Alicja Rosolska, która wystartowała w turnieju miksta US Open wspólnie z Chorwatem Nicolą Mecticem, a w drugiej rundzie mierzyli się z parą amerykańsko-hinduską A.Spears / R.Bopanna. Dodatkowym smaczkiem meczu był fakt, że po drugiej stronie siatki znalazła się była partnerka Alicji Rosolskiej – Alison Spears, z którą grała przez dwa sezony notując kilka wartościowych wyników, w tym m.in. wygraną w turnieju w Nottingham (06.2018). Tym razem jednak to Alison z partnerem okazali się być lepsi, wygrywając dość jednostronny mecz 6:3 i 6:2.

Teraz już tylko pozostała Alicji szansa deblowa, gdyż w nocy zmierzy się wspólnie z Chinką S.Peng z parą A.Kalinskaja / J.Putincewa.

W ten sposób dotarliśmy do momentu, w którym w turnieju pozostała nam już tylko dwójka rodaków, ale wciąż mamy komu kibicować. Niestety, z US Open pożegnała się dziś Dunka o polskich korzeniach, Karolina Woźniacka, ulegając utalentowanej Kanadyjce B.V. Andreescu 4:6, 4:6, a więc nie będziemy już mogli obserwować sympatycznej przyjaciółki Agnieszki Radwańskiej, za którą przecież także wielu Polaków trzyma kciuki.

Niesamowita sytuacja w meczu 15-latki

To było zupełnie niezwykłe zachowanie mistrzyni! Naomi Osaka mierzyła się z najmłodszą uczestniczką i nadzieją amerykańskiego tenisa, 15-letnią Cori Gauff. Po bardzo zaciętym pierwszym secie, w którym Japonka wygrała 6:3, w kolejnym szybko objęła prowadzenie 3:0, ale od tego momentu Amerykanka ponownie bardzo mocno naciskała przeciwniczkę pokazując kilka fantastycznych zagrań. Miała swoje szanse na wygranie w kolejnych gemach serwisowych, ale bardzo skoncentrowana Japonka starała się za wszelką cenę, aby nie oddać nawet choćby jednego gema i ostatecznie wygrała drugiego seta do zera. Cori się rozpłakała i wtedy stało się coś absolutnie niespotykanego w turniejach WTA, a zwłaszcza w wielkim szlemie, gdzie wszystko jest dość dokładnie poukładane.

Tym razem Naomi podeszła do młodziutkiej przeciwniczki nie tylko, żeby ją pocieszyć, ale też zaprosić do wspólnego wywiadu, który zawsze jest przeprowadzany wyłącznie z zawodniczką, która wygrywa mecz. Tak więc dziennikarka mogła zadać Cori kilka pytań, a ta przez łzy odpowiadała i dziękowała za ten przyjacielski gest utytułowanej już tenisistce. Naomi komplementowała młodszą o 6 lat Cori, mówiąc, że widziała, jak ona ciężko pracowała, aby znaleźć się w tym miejscu. Gauff przebijała się przez kwalifikacje i zajmowała 140 miejsce w rankingu. Oczywiście, po turnieju znajdzie się w pierwszej setce, a z pewnością usłyszymy o niej jeszcze nie raz, bo to talent naprawdę niezwykły i już potrafiła po drodze pokonać takie zawodniczki jak A.Potapowa, czy Wegierka T.Babos i walczyć z mistrzynią US Open w pierwszym secie, niczym tenisistki z TOP10.

Publiczność doceniła gest Japonki i nagrodziła ją gromkimi brawami. Nie wiemy wprawdzie co się wydarzy, kiedy dojdzie do rewanżu z Sereną Williams, na co kibice prawdopodobnie liczą, ale do tego jeszcze długa droga.
Zobaczcie skrót meczu i to, co stało się później:

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy