Reklama

Tuwima 46: Czy to nowa siedziba Państwowego Instytutu Sztuki Filmowej?

Autor:
M.B.
2019-09-10 13:23

Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii rozważa przeniesienie niektórych instytucji centralnych poza Warszawę. Na liście relokacji znalazł się Państwowy Instytut Sztuki Filmowej. Władze Łodzi zgłosiły gotowość do przyjęcia PISF i zaproponowały dla niego siedzibę. 

Kamienica przy Tuwima 46 (fot. UMŁ) Kamienica przy Tuwima 46 (fot. UMŁ)

Deglomeracja to temat, o którym w przestrzeni publicznej wciąż mówi się mało. Niektórzy twierdzą wręcz, że za mało. Jeśli już pojawiają się głosy podnoszące zasadność dyskusji o tym procesie, to z reguły należą one do ekspertów i są kierowane do wąskiego grona odbiorców. Tymczasem deglomeracja może wpłynąć na funkcjonowanie wielu miast w Polsce, a co za tym idzie - także dziesiątek tysięcy ich mieszkańców.

Minister Przedsiębiorczości i Technologii Jadwiga Emilewicz, zaproponowała właśnie przeprowadzenie konsultacji w sprawie relokacji części instytucji centralnych, które w tej chwili mieszczą się w Warszawie. To może być pierwsza szeroka debata na ten temat i impuls, który wyniesie kwestię deglomeracji na wyższy poziom społecznej percepcji.

– Dynamiczny rozwój głównych ośrodków miejskich w Polsce, nierzadko przypadkowy, to ogromne i pilne wyzwanie, które wymaga zgranych działań na poziomie centralnym i samorządowym. Przy okazji chcemy też stworzyć dobre standardy, które przyczynią się do poprawy jakości życia w miastach – powiedziała minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz podczas lipcowego spotkania w Poznaniu, gdzie prezentowano raport dotyczący relokacji urzędów centralnych w Polsce

Jak sprawić, by miasta o mniejszym statusie od Warszawy stały się silniejsze, nie osłabiając przy tym stolicy? Na to i inne pytania mają dać odpowiedź zapowiedziane konsultacje. Gdzie w tym wszystkim jest miejsce Łodzi?

Relokacja w Łodzi

Już w tej chwili mają tutaj swoje siedziby 4 urzędy centralne. Tym samym Łódź jest miastem, w którym znajduje się największa liczba tego typu instytucji poza Warszawą.

Są to:

  • Biuro ds. Substancji Chemicznych
  • Centrum Egzaminów Medycznych
  • Centralny Ośrodek Badań Jakości w Diagnostyce Laboratoryjnej
  • Krajowe Centrum Ochrony Radiologicznej w Ochronie Zdrowia

Czy w Łodzi jest miejsce dla jeszcze jednego urzędu?

Na liście instytucji do relokacji znalazł się Państwowy Instytut Sztuki Filmowej. Skojarzenie z Łodzią Filmową nasuwają się same. Nic dziwnego więc, że Krzysztof Piątkowski, wiceprezydent Łodzi odpowiedzialny w mieście za sprawy kultury, wystosował list do minister Emilewicz z propozycją udzielenia PISF siedziby w Łodzi.

- Tradycje Łodzi filmowej, sławna Szkoła Filmowa, Muzeum Kinematografii, Miasto Filmu UNESCO, oscarowe produkcje, działalność Narodowego Centrum Kultury Filmowej w EC1 to oczywiste argumenty, które przemawiają za taką ofertą, które może przynieść obustronne korzyści - podkreślił wiceprezydent Piątkowski

Gdzie miałaby znajdować się siedziba PISF? Byłaby to odnowiona kamienica przy ul. Tuwima 46, która bezpośrednio przylega do kompleksu EC1-Łódź Miasto Kultury.

Czy Łódź ma szansę na zdobycie “trofeum”, w postaci kolejnej instytucji centralnej, która przeniosłaby się w Łodzi? Instytucji, dodajmy, prestiżowej i doskonale wpisującej się w tożsamość miasta, które przecież nie od dziś jest kojarzone z przemysłem filmowym? Są na to spore szanse.

Wybór Łodzi jako siedziby Państwowego Instytutu Sztuki Filmowej wydaje się naturalny właśnie ze względu na zażyłość miasta z przemysłem filmowym. 

W puli instytucji do przeniesienia znajduje się 31 urzędów centralnych. Z tej grupy zostały wyłączone urzędy o mniejszym niż krajowy obszarze oddziaływania, a także: uczelnie wyższe, instytuty badawcze, spółki Skarbu Państwa oraz podmioty lecznicze.

Jedno nie ulega wątpliwości: zgodnie z Koncepcją Przestrzennego Zagospodarowania Kraju, Łódź należy do grupy miast o podstawowym znaczeniu dla struktury osadniczej. Jeśli więc dojdzie do relokacji siedzib urzędów centralnych poza Warszawę, Łódź na pewno będzie miała w niej swój udział. Otwartym pozostaje pytanie, jakie instytucje znajdą swoje siedziby w stolic regionu łódzkiego.

Deglomeracja lekiem na marginalizację mniejszych miast?

Wracając do tematu deglomeracji, resort przedsiębiorczości i technologii potwierdza, że jest to dla niego ważna kwestia. W lipcu bieżącego roku na wspominanym spotkaniu w Poznaniu, minister Emilewicz zapowiedziała powołanie Międzyresortowego Zespołu ds. Zrównoważonego Rozwoju Miast, w skład którego będą wchodzić przedstawiciele ministerstw: inwestycji i rozwoju, infrastruktury, środowiska i przedsiębiorczości, a także przedstawiciele samorządów, organizacji pozarządowych i eksperci.

Obecnie dużym problemem małych i średnich miast jest proces marginalizacji i odcięcia ich od strumienia inwestycji. Jednym z powodów tej sytuacji jest postępujące zjawisko depopulacji. Zmniejszona dzietność, starzenie się społeczeństwa oraz ucieczka młodych ludzi do większych ośrodków, powoduje poważne problemy nie tylko w strukturze społecznej, ale także np. w sferze budżetowej. Mniej mieszkańców to mniejsze wpływy do budżetu, co oznacza mniejszą skalę inwestycji. Z kolei miasto, które nie inwestuje, nie rozwija się, zaczyna być coraz mniej atrakcyjnym miejscem do pracy i życia. W ten sposób zamyka się krąg oznaczający dla wielu miast stagnację lub nawet recesję.

Wielu ekspertów uważa, że atrakcyjność mniejszego miasta można podnieść właśnie dzięki umiejętnie przeprowadzonemu procesowi deglomeracji. Przeniesienie siedzib urzędów centralnych nie tylko pobudziłoby lokalny rynek pracy, ale podniosłoby również prestiż danej miejscowości. Z drugiej strony, relokacja urzędów mogłaby przynieść wymierne korzyści finansowe. Stawki za wynajem powierzchni biurowych oraz wynagrodzenia pracowników bez wątpienia kształtują się tutaj na niższym poziomie niż w wielkich aglomeracjach miejskich.

Mimo to, należy pamiętać, że proces deglomeracji jest znacznie szerszym pojęciem niż relokacja urzędów.

- Deglomeracja nie polega jedynie na przeniesieniu urzędów centralnych do innych miast niż Warszawa. To służy przede wszystkim pobudzeniu lokalnego rozwoju i lokalnej przedsiębiorczości – powiedziała minister Emilewicz

I o to pobudzenie rozwoju mniejszych ośrodków tak naprawdę chodzi w całym procesie deglomeracji.

Źródło: UMŁ / MPiT / Gazeta Prawna

Reklama
Reklama
Reklama