Reklama

W dobrym kierunku: „Mój ukryty cel w życiu: pokazywać, że warto sobie ufać“ [WIDEO]

Autor:
Redakcja / T. Talaga Wideo: A. Wicher
2019-07-02 01:05 Aktualizacja: 2019-07-02

Slawista, który koncertował na całym świecie, a teraz serwuje klientom wyborne puree z fioletowej marchewki z sumem. Filolożka, która w pofabrycznych osiedlach redaguje i pisze teksty dla klientów w całej Polsce. Absolwent Stosunków Międzynarodowych, który zarządza ogromnym projektem zmieniającym Łódź. Socjolog, który walczył o europejską stolicę kultury i stworzył jeden z największych europejskich festiwal fotografii. Geografka turyzmu, która uczy ludzi radości gotowania.

Krzysztof Candrowicz Krzysztof Candrowicz

Współpraca z drugim człowiekiem to dla niego kwintesencja zaangażowania i z tego czerpie największą radość. Od osiemnastu lat w grupie, gdzie nie ma zwierzchników i hierarchii, ale jest za to wspólnota celu i pasja tworzenia. To właśnie z tą grupą organizuje festiwal artystyczny. Patrzy na miasto oczami wizjonera szukającego najpierw człowieka „w labiryncie ludzkich spraw”.

W szkole średniej i na Uniwersytecie Łódzkim nauczył się dialogu i zarządzania kulturą. Niekończące się dyskusje z wykładowcami wpoiły mu pasję poznawania człowieka. Bo kultura jest dla człowieka i jego wyraża. Krzysztof jednocześnie mocno stąpa po ziemi. Gdy obawiał się, że jego biuro w starej fabryce zawali się nadszarpnięte zębem czasu, postanowił budynek gruntownie zrewitalizować. Tak powstała Fabryka Sztuki. Dziś jedna ze świątyń łódzkiej kultury.

Wygląda na zapracowanego, ale nie zmęczonego. Lepiej powiedzieć: mocno zaangażowanego. Szuka optymalnych rozwiązań, chętnie słucha tworząc ze współpracownikami spójną wizję. Sukces jest dziełem wspólnym i tylko w zgranej ekipie udaje się przenosić góry.

Reklama
Reklama
Reklama