Reklama

Reklama

Akcja łódzkich strażaków w tunelu średnicowym. Co się działo? [zdjęcia]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości Łódź Przez trzy dni – od 24 do 26 lutego na terenie budowy Tunelu Średnicowego w Łodzi strażacy ze Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wysokościowego „Łódź” brali udział w ćwiczeniach praktycznych, symulujących akcję wyciągnięcia osoby poszkodowanej z szybu, głębokiego na 32,5 m.

Reklama

Praktyczne ćwiczenia ratownicze w łódzkim Tunelu Średnicowym

!reklama!

Ćwiczenia prowadzono przez trzy dni. Średnio każdego dnia wzięło w nich udział około 17- 18 strażaków z Państwowej Straży Pożarnej. Uczestniczyła w nich również Jednostka Ratowniczo-Gaśniczą Nr 2, w której rejonie operacyjnym znajduje się budowa.

Ćwiczenia służyły symulacji akcji ratowania osoby poszkodowanej, znajdującej się na dole szybu i w wyniku odniesionych obrażeń nie mogącej o własnych siłach wydostać się na powierzchnię.

- W takiej sytuacji nie można wydostać osoby poszkodowanej na noszach typu „deska” klatką schodową, gdyż nie pozwalają na to jej wymiary. Jako grupa wysokościowa w Komendzie Miejskiej PSP w Łodzi, technikami alpinistycznymi, ćwiczyliśmy ewakuację osoby poszkodowanej na powierzchnię z otwartego szybu. W takiej sytuacji to jedyna droga by ewakuować poszkodowanego – mówił mł. bryg. Mariusz Kawnik, dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 10 w Łodzi oraz dowódca Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wysokościowego KM PSP w Łodzi.

W myśl przepisów bezpieczeństwa, podczas ćwiczeń ratowaną osobę zastępował manekin. 

Oczywiście zgodnie z procedurami podczas ćwiczeń osobę poszkodowaną symulował manekin, rozmiarami i masą przypominający dorosłego człowieka – miał około 80 kg wagi. – dodaje.

czytaj także: Ratownicy medyczni z Łodzi zbulwersowani. "Naucz się parkować" - skandaliczny liścik pozostawiony za szybą karetki

Specjalistyczna Grupy Ratownictwa Wysokościowego „Łódź” w akcji

Grupy biorące udział w zadaniu posługiwały się różnymi technikami, jednak we wszystkich przypadkach całkowity czas akcji był zbliżony do około pół godziny.

- Wszystkie zmiany, które wzięły udział w ćwiczeniach zrobiły to trochę innym sposobem. Jeśli miałbym określić rzeczywisty czas akcji od momentu przyjazdu na miejsce, poprzez zbudowanie stanowisk asekuracyjnych i ratowniczych, do chwili wyciągnięcia poszkodowanego, to zajmowało to średnio około 30 minut. – tłumaczy dowódca.

Dowódca podkreślił również, że wszystkie tego typu akcje należało wykonać z zachowaniem szczególnej ostrożności, gdyż zaliczają się do zadań o dużym stopniu trudności. Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wysokościowego ,,Łódź" jest jedyną grupą tej specjalizacji w województwie łódzkim.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy