W okolicy mieszka wiele starszych osób, które od lat robią tu zakupy
Informacja o niepewnej przyszłości blaszaka rozeszła się wśród prowadzących w nim biznesy oraz okolicznych mieszkańców błyskawicznie. Solidarnie stanęli w obronie obiektu.
- W okolicy mieszka wiele starszych osób, które od lat robią tu zakupy. Mają tu wszystko: warzywka, artykuły spożywcze, stomatologa, fotografa. Nie pojadą nigdzie dalej
- mówi Marcin Frątczak z punktu dorabiania kluczy, który istnieje w tym miejscu od 45 lat.
W sobotę (20 czerwca) odbyło się walne zgromadzenie członków Spółdzielni Mieszkaniowej "Pojezierska", która jest właścicielem obiektu.
- Decyzją walnego zgromadzenia budynek pawilonu handlowo-usługowego przy ul. Pojezierskiej 2/6 do chwili przeprowadzenia ekspertyzy pozostaje w niezmienionym kształcie
- dowiedzieliśmy się w spółdzielni.
Co dokładnie będzie z blaszakiem, nie wiadomo, choć jest szansa na jego modernizację. O jej detalach też jednak nic nie można powiedzieć.
- Udzielenie bardziej szczegółowych informacji będzie możliwe po przeprowadzeniu ekspertyzy
- słyszymy w SM "Pojezierska".
"Na Żubardziu jest podobny obiekt, i został wyremontowany, i działa"
Prowadzący w blaszaku sklepy i usługi są z takiego obrotu sprawy zadowoleni.
- Wiem, że na Żubardziu jest bardzo podobny obiekt, i został wyremontowany, i działa. A że tu jest potrzebna ekspertyza, to ja się nie dziwię, bo skoro budynek ma 50 lat, to każdy widzi, w jakim jest stanie. Z remontów, jakie tu były prowadzone, to pamiętam, że tylko takie doraźne, np. schodów, bo się rozpadały i nie można było się barierki złapać. Skwerek jest zrobiony, ławeczki jakieś. Bieżące naprawy spółdzielnia robi
- mówi pan Marcin.
Z kolei w znajdującym się nad panem Marcinem punkcie usług krawieckich mówią, że krążyły tu plotki o sprzedaży terenu deweloperowi i postawieniu w tym miejscu bloku z lokalami usługowymi na parterze. Niektórzy nawet widzieli, jak kręcił się tu elegancki pan i robił zdjęcia.
- Plotek było mnóstwo. Ale ich nie słuchałem. Poszedłem do spółdzielni i wprost zapytałem, i dowiedziałem się, że nie ma żadnego dewelopera. Przecież spółdzielnia ma z tego blaszaka regularny zarobek. Część lokali jest sprzedanych, a część wynajmowanych
- mówi Marcin Frątczak.
Modernizacja z zewnątrz bardzo by się przydała
W pawilonie przy Pojezierskiej działa również - chyba już ostatnia w Łodzi - kafejka internetowa. Pracujący w niej pan Piotr uważa, że modernizacja blaszaka to dobry pomysł.
- Wewnątrz, w lokalach, każdy robi remonty na własną rękę. Ale z zewnątrz pewnie, że by się przydała. Mnie tylko dziwi, że skoro blaszak jest do remontu, to kto go doprowadził do takiego stanu? Przecież płacimy czynsze, a nic tu nie jest robione. No to jak nic nie jest robione, to mamy stan taki, jaki mamy.
Pan Piotr jest zbudowany decyzją walnego zgromadzenia spółdzielców w sprawie obiektu.
- Myślałem, że wszystko już jest dogadane, ustalone, i żadne głosowanie tego nie zmieni. Tymczasem ludzie się zebrali i okazało się, że nic nie jest ustalone i można podjąć taką decyzję, jaką podjęto.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.