Reklama

Reklama

Bardziej skuteczna walka z dopalaczami

Opublikowano: wt, 23 lip 2019 22:52
Autor:

Bardziej skuteczna walka z dopalaczami - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Łódź Latem ubiegłego roku weszła w życie nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz Państwowej Inspekcji Sanitarnej.

BARDZIEJ SKUTECZNA WALKA Z DOPALACZAMI

Czy problem dopalaczy zostanie w Polsce skutecznie rozwiązany? Rozmowa z Rzecznikiem GIS - Janem Bondarem.

– "Od początku, kiedy pojawił się problem dopalaczy, Polska jest jednym z państw, które robią najwięcej w tym temacie. W ostatnich latach ok. połowa nowych substancji została wykryta właśnie w Polsce" – mówi rzecznik GIS Jan Bondar.

Jak podkreśla, problemem jest fakt, że na terenie UE wciąż nie ma ujednoliconych przepisów, wymierzonych w rynek nowych narkotyków.

"W ostatnich miesiącach walka z problemem staje się skuteczniejsza – w Polsce spada liczba zgonów i zatruć spowodowanych dopalaczami. To zasługa zmian w prawie wprowadzonych w ubiegłym roku" – ocenia rzecznik GIS.

Latem ubiegłego roku weszła w życie nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz Państwowej Inspekcji Sanitarnej. W tym samym czasie zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Ministra Zdrowia dotyczące wykazu substancji psychotropowych, środków odurzających oraz nowych substancji psychoaktywnych. Lista dopalaczy jest regularnie aktualizowana – trafiają na nią wciąż nowe substancje wpływające na działanie ośrodkowego układu nerwowego. Nowe prawo ułatwia walkę z dopalaczami, a kary są bardziej dotkliwe – obecnie za posiadanie znacznych ilości tych substancji grozi grzywna albo kara do 3 lat więzienia, a za handel nimi – nawet do 12 lat.  Osoby, które je sprzedają są traktowane tak samo jak sprzedawcy narkotyków.

DWUKROTNIE MNIEJ ZATRUĆ

Według Ministerstwa Zdrowia, każdego miesiąca ma miejsce w sumie około 300 zatruć dopalaczami. Substancje są uzależniające tak bardzo, że już jednorazowe zażycie może być początkiem nałogu i nawet bardziej niebezpieczne niż tradycyjne narkotyki. Najniebezpieczniejszą grupę stanowią syntetyczne opioidy – są silniejsze od heroiny, a ich zażycie powoduje zwolnienie akcji serca, zaburzenia świadomości oraz oddychania, a w końcu zahamowanie ośrodka oddechowego i śmierć.

– "Ustawa, która weszła w życie w sierpniu ubiegłego roku, przyniosła spadek liczby zatruć. W tej chwili można powiedzieć, że mamy ich dwukrotnie mniej. Natomiast na początku ubiegłego roku pojawiły się na polskim rynku wyjątkowo niebezpieczne dopalacze – syntetyczne środki, które naśladują niektóre znane narkotyki, bardzo niebezpieczne opioidy. Opierając się na danych ze szpitali, w ubiegłym roku spowodowały w Polsce 65 zgonów. W tym roku zgonów jest kilkanaście, więc być może i tutaj trend będzie spadkowy" – mówi w rozmowie z agencją Newseria Biznes Jan Bondar, rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

700 SUBSTANCJI O ZRÓŻNICOWANYM STATUSIE

Głównym problemem w walce z dopalaczami jest fakt, że to określenie potoczne i mało precyzyjne. Obejmować może nawet 700 substancji o zróżnicowanym statusie prawnym – np. nowe substancje psychoaktywne, środki zastępcze, substancje psychotropowe albo środki odurzające, przy czym na rynku wciąż pojawiają się nowe modyfikacje.

– "Mamy cały katalog tych dopalaczy, które są tak naprawdę chemicznymi kopiami klasycznych narkotyków. Dlatego dzisiaj już nie używamy słowa „dopalacz”, to jest nazwa wymyślona chyba przez samą branżę, tylko to są tzw. „nowe narkotyki”. Psychiatrzy obserwują, że one w wielu przypadkach indukują choroby psychiczne, np. schizofrenię. W związku z siłą tych środków, ich nieznanym działaniem, brakiem opisów naukowych, to zagrożenie jest znacznie większe niż kiedykolwiek" – dodaje Jan Bondar.

Z kolei dane Głównego Inspektoratu Sanitarnego pokazują, że w ubiegłym roku miało miejsce średnio 11,08 przypadków zatruć dopalaczami na 100 tys. osóbnajwięcej w województwach łódzkim (44,28) i śląskim (24,53). GIS skontrolował w zeszłym roku łącznie 447 miejsc związanych z dopalaczami, zabezpieczając ponad 11,6 tys. opakowań niebezpiecznych substancji. Skierował też 31 zawiadomień do organów ścigania, a kary finansowe nałożone na sprzedawców takich substancji wyniosły ponad 9,7 mln zł.

– "Od początku, kiedy pojawił się problem dopalaczy, Polska jest jednym z państw, które robią najwięcej w tym temacie. W ostatnich latach mniej więcej połowa nowych substancji została wykryta właśnie w Polsce. Natomiast w UE nie ma jednolitej polityki. Niektóre zakazane u nas substancje w innym kraju są na wpół legalne. To jest problem i mam nadzieję, że zostanie uregulowany. Chodzi m.in. o to, żeby takie substancje miały utrudniony wjazd do UE. Ważna jest jednolita definicja tego, co uważamy za narkotyk i jak się przed nimi bronić" – mówi Jan Bondar.

NIE TYLKO MŁODZIEŻ

Rzecznik GIS podkreślił w rozmowie, że – wbrew powszechnej opinii – zażywanie nowych narkotyków nie dotyczy tylko młodzieży. Wśród ofiar zatruć niemal połowę stanowią ludzie po 30. roku życia, było też sporo przypadków zgonów z tego powodu osób 40- i 50-letnich.

– "Grupa trzydziestoparolatków jest tutaj bardzo silnie reprezentowana. Natomiast okres dorastania to wiek, kiedy zagrożenie dopalaczami jest największe i kiedy następuje okres inicjacji z tzw. „nowymi narkotykami”. Już młodzież kilkunastoletnia w znaczącej części ma za sobą pierwsze próby korzystania z tego typu środków. Stąd apel do rodziców i szkół, żeby być czujnym i informować o takich przypadkach." – mówi Jan Bondar.

–"Jeżeli zauważymy u dziecka symptomy, które wskazują na zażycie środka psychoaktywnego, powinniśmy kupić i przeprowadzić badanie multitestem. W przypadku dodatniego wyniku należy wezwać pogotowie. W przypadku nowych narkotyków nie wiemy, co znajduje się w ich składzie i jest to bardzo niebezpieczne" – dodaje Marek Cichy, terapeuta uzależnień z Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

OBSERWUJ I NIE CZEKAJ Z INTERWENCJĄ!

Terapeuta podkreśla, że zaniepokojenie rodziców i nauczycieli powinny wzbudzić każda zmiana w zachowaniu dziecka, jakiekolwiek odstępstwa od normy. Jeśli dziecko jest bardziej empatyczne albo pobudzone, ma kłopot ze snem w nocy, jest rozdrażnione, czy odwrotnie – śpi całymi dniami lub ma zwiększone łaknienie, to już powinien być to powód do niepokoju.

– "Dzieciaki najczęściej sięgają po nowe narkotyki z ciekawości. Drugi czynnik to wpływ grupy rówieśniczej, a trzeci – i najważniejszy – to problemy, z którymi dziecko sobie nie radzi. To może być brak kontaktów w rodzinie, deficyt miłości, inne problemy w grupie rówieśniczej" – mówi Marek Cichy. – "Dzieci w wieku dojrzewania nie chcą rozmawiać na te tematy, natomiast trzeba tę więź z nimi wypracować, zawsze mieć dla nich czas, żeby porozmawiać o ich problemach, bo to jest najczęstszy powód sięgania po środki psychoaktywne."

O dopalaczach pisaliśmy również a artykule: Łódzkie to raj dla dopalaczy


Źródło: newseria.pl

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.