Reklama

Reklama

Były szef MSZ i europoseł z łódzkiego o rekonstrukcji rządu. Waszczykowski komentuje też swoje odejście

Opublikowano: czw, 10 wrz 2020 21:16
Autor:

Były szef MSZ i europoseł z łódzkiego o rekonstrukcji rządu. Waszczykowski komentuje też swoje odejście  - Zdjęcie główne

Były szef MSZ i europoseł z łódzkiego o rekonstrukcji rządu. Waszczykowski komentuje też swoje odejście (fot. KPRM)|wiadomości łódzkie|Łódź|TuŁódź

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Łódź „Uznano, że wykonaliśmy swoje zadanie i trzeba iść inną drogą” – tak o swoim i Beaty Szydło odejściu z rządu mówił były minister spraw zagranicznych, Witold Waszczykowski.

Po wyborach parlamentarnych Beata Szydło przejęła obowiązki szefowej rządu. Mimo dużego poparcia wyborczego i wysokich wskaźników zaufania publicznego pod koniec 2017 roku europosłanka pożegnała się ze stanowiskiem Prezesa Rady Ministrów.

Waszczykowski odniósł się również do powodów swojego odwołania, które nastąpiło wkrótce po odejściu Szydło.

- Z takich samych powodów jak premier Beata Szydło, Antoni Macierewicz, Jan Szyszko, Konstanty Radziwiłł i tak dalej. Partia uznała, że z jakiegoś powodu trzeba wymienić jedną trzecią rządu, w tym premiera oraz najistotniejszych ministrów z punktu widzenia bezpieczeństwa. Uznano, że wykonaliśmy swoje zadanie i trzeba iść inną drogą. Obrać łagodniejszy punkt wobec Unii Europejskiej. To się udało - powiedział Waszczykowski.

Europoseł podkreślił jednak, że sam nie do końca rozumie te decyzje.

- Mogę zdradzić, że na zamkniętych spotkaniach partyjnych mówiłem jasno: od Watykanu po Waszyngton i Vancouver nikt tego nie zrozumiał. Ani za granicą, ani w Polsce - przekonywał polityk.

Spytany o rekonstrukcję obecnego rządu i spory w Zjednoczonej Prawicy odpowiadał:

- Od strony merytorycznej na pewno trzeba uregulować pewne sprawy. Kwestie energii, ochrony klimatu czy środowiska łączą się, a okazuje się, że są w trzech czy czterech resortach.

- Rozumiem, że mniejsi koalicjanci walczą o swoją pozycję. Podkreślamy, że to rząd Zjednoczonej Prawicy, ale Polacy odbierają go jako rząd PiS. Nasi partnerzy zabiegają o swoje interesy, to jasne - tłumaczył, dodając, że "jednak przywódca koalicji musi brać pod uwagę interes państwa". - Ci, którzy wnoszą najwięcej, muszą mieć najwięcej do powiedzenia - zakończył stanowczo.

Źródło: Interia.pl, wp.pl

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.