Reklama

Reklama

Czy Łódź zaopiekuje się tygrysami, które utknęły na granicy z Białorusią?

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

Czy Łódź zaopiekuje się tygrysami, które utknęły na granicy z Białorusią? - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Łódź Od 26 października na granicy polsko-białoruskiej w Koroszczynie tkwi transport z tygrysami, które z Włoch miały dotrzeć do Dagestanu, republiki Federacji Rosyjskiej. Zwierzęta nie mogą pojechać dalej, ponieważ białoruskie służby graniczne odmówiły wjazdu ciężarówki na ich teren. Tymczasem trwająca już od tygodnia podróż nadwyręża stan zwierząt do tego stopnia, że jeden z tygrysów padł. Opiekę nad częścią z 9 pozostałych kotów zadeklarowało poznańskie zoo. Apel w tej sprawie skierowała łódzka radna Marta Grzeszczyk, która postuluje, by także Łódź włączyła się w pomoc tygrysom.

Przypomnijmy, że 26 października br. ciężarówka z transportem dziesięciu tygrysów utkwiła na granicy polsko-białoruskiej w Koroszczynie (w Lubelskiem). Zwierzęta wyjechały 22 października z Włoch, pochodzą najprawdopodobniej z cyrku, a docelowo miały dotrzeć do ogrodu zoologicznego w Dagestanie (republika Federacji Rosyjskiej).

Białoruś odmówiła przejazdu

Transport utkwił na granicy po tym, jak białoruskie służby odmówiły wjazdu ciężarówki z tygrysami, ze względu na brak wymaganych w tym kraju urzędowych certyfikatów weterynaryjnych. Przewożący zwierzęta posiadają tylko kopie dokumentów oraz tłumaczeń zgodnych z procedurą CITES, obejmującą przewóz zwierząt egzotycznych. Okazało się też, że jeden z kierowców nie miał aktualnej wizy. Transport został wycofany i dlatego ciężarówka ze zwierzętami znajduje się od kilku dni w Koroszczynie.

Funkcjonariusze sprawdzili dokumenty, które są wymagane w Unii Europejskiej przy przewożeniu zwierząt objętych ochroną na mocy Konwencji Waszyngtońskiej. Dokumenty te były właściwe. Ciężarówka ze zwierzętami została poza kolejnością przepuszczonapowiedziała rzeczniczka Izby Skarbowej w Lublinie Małgorzata Szpakowska dla TVP INFO.

Podróż zwierząt trwa zbyt długo

Jeden z dziesięciu tygrysów padł, co mogło być spowodowane trwającą od kilku dni podróżą i tzw. stresem transportowym. Jak podaje TVP Info, na miejscu zwierzęta są pod obserwacją weterynarza i pracowników poznańskiego zoo. Graniczny lekarz weterynarii w Koroszczynie, Jarosław Nestorowicz ocenia stan zwierząt jako dobry, samochód do ich transportowania spełnia wymogi, ale kolejne godziny w klatkach wpływają źle na stan zwierząt.

Dbamy o te zwierzęta, jak możemy, one są pojone, karmione, klatki sprzątane, ale niestety nie mamy warunków, żeby tak niebezpieczne zwierzęta wyładować. Prowadzimy rozmowy z takimi podmiotami jak ogrody zoologiczne, gdzie ewentualnie te zwierzęta mogłyby pojechać i odpocząć. One są już tydzień w podrożyocenia w rozmowie z TVP INFO graniczny lekarz weterynarii w Koroszczynie, Jarosław Nestorowicz.

Na granicy nie ma warunków pozwalających na wyładunek tygrysów z klatek, by mogły odpocząć, dlatego poznańskie zoo zadeklarowało, że może przyjąć część z nich na kwarantannę. Apel w tej sprawie skierowała łódzka radna Marta Grzeszczyk, która w serwisie Facebook postuluje, by także Łódź włączyła się w pomoc tygrysom.

Czy Łódź włączy się w pomoc tygrysom?

O komentarz w sprawie ewentualnego przyjęcia tygrysów przez łódzkie zoo poprosiliśmy Tomasza Jóźwika, wiceprezesa spółki Miejskiego Ogrodu Zoologicznego w Łodzi, który tłumaczy, że nie widzi możliwości pomocy zwierzętom w tej sytuacji, ze względu na kwestie formalne oraz brak właściwej infrastruktury w łódzkim zoo. Jak wyjaśnia Tomasz Jóźwik, przede wszystkim przyjęcie zwierząt przez jakikolwiek podmiot wymaga zgody ich właściciela. Na tym etapie życie tygrysów nie jest zagrożone, graniczny weterynarz ocenia ich stan jako dobry. Wiceprezes Jóźwik powołuje się również na dyrektywę Rady Wspólnot Europejskich 92/65/EWG, która szczegółowo reguluje przywóz zwierząt na terenie Wspólnoty i z formalnego punktu widzenia nie widzi możliwości przejęcia tygrysów pochodzących z tego z transportu do miejskiego zoo.  

Ponadto wiceprezes łódzkiego zoo tłumaczy w rozmowie z TuŁódź.pl, że placówka od strony infrastruktury nie jest w ogóle przygotowana do tego rodzaju interwencji. Jak mówi Tomasz Jóźwik, przyjęcie tygrysów wymagałoby stworzenia dla nich oddzielnych wybiegów, odpowiadających warunkom kwarantanny. – Te zwierzęta powinny być izolowane od reszty. Takich obiektów ogród zoologiczny w Łodzi nie posiadamówi Tomasz Jóźwik.

Radna Marta Grzeszczyk: Łódzkie zoo na pewno nie zostałoby samo

Zdaniem radnej Marty Grzeszczyk, skoro poznańskie zoo znalazło sposób na udzielenie pomocy tygrysom, dzięki zaangażowaniu władz miejskich, to także Prezydent Łodzi, mogłaby pomóc łódzkiemu ogrodowi zoologicznemu w pokonaniu formalności i dostosowaniu infrastruktury dla tych zwierząt.

- W tak wyjątkowych okolicznościach łódzkie zoo na pewno nie zostałoby samo. Pamiętamy choćby sytuację, gdy w 2012 roku Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi przeznaczył znaczące środki na instalację monitoringu przy wybiegu dla żyraf, po tym jak dwie z nich padły w wyniku incydentu włamania na teren zoo. Także tym wyjątkowym przypadku łódzkie zoo z pewnością mogło by liczyć na dofinansowanie poprawy warunków bytowych zwierząt zarówno ze środków z WFOŚiGW, jak i rezerw Budżetu Miasta Łodzi mówi dla TuŁódź.pl Marta Grzeszczyk, wiceprzewodnicząca Komisji Ochrony i Kształtowania Środowiska.

Tymczasem, jak ustaliło TVP Info,  mężczyźni realizujący przewóz tygrysów deklarują, że dokumentacja wymagana przez białoruskie służby zostanie niebawem dostarczona z Włoch i chcieliby dalej kontynuować podróż. Firma zapewnia, że na Białorusi jest ośrodek, w którym zwierzęta będą mogły opuścić klatki i odpocząć.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy