Reklama

Reklama

Dramat na parkingu na Dąbrowie. Śmierć w stróżówce [zdjęcia]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości Łódź Około 70-letni mężczyzna zginął w pożarze stróżówki na parkingu na łódzkiej Dąbrowie. Ogień w budce pojawił się w niedzielę 22 stycznia, przed godziną 21. Mamy nowe fakty w tej sprawie.

Reklama

Pożar na łódzkiej Dąbrowie. Nie żyje stróż

Jak już informowaliśmy, jedna osoba zginęła w pożarze, który wybuchł w niedzielę około godz. 21 w stróżówce w pobliżu ul. Dąbrowskiego w Łodzi. Pożarł wybuchł na parkingu strzeżonym przy Słowackiego i Jachowicza.

"Wybuch był na tyle silny, że w promieniu kilkuset metrów zatrzęsły się szyby. Uszkodzone zostały pojazdy i prawdopodobnie budynek myjni" - relacjonowali na Facebooku LDZ Zmotoryzowani Łodzianie.

Łukasz Górczyński, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi, świadkowie donosili, że doszło do wybuchu butli z gazem.

- Jak wstępnie ustaliliśmy, doszło do zaprószenia ognia przez mężczyznę, który zginął. Znaleziono dwie 11-kilogramowe butle z gazem. Jedna znajdowała się w środku, druga na zewnątrz. Pożar nie był konsekwencją wybuchu. Z relacji świadków wynika, że mężczyzna ze stróżówki wyrzucił butlę z pomieszczenia, gdy pożar już wybuchł - mówi Łukasz Górczyński. 

Gdy strażacy znaleźli zwęglone zwłoki, ich identyfikacja była początkowo utrudniona. Czynności podjął też biegły z zakresu pożarnictwa. Na miejscu pracowali także policjanci pod nadzorem prokuratury. 

- Śmierć poniosła osoba   znajdująca się w pomieszczeniu - to najprawdopodobniej 76-letni pracownik ochrony. Z uwagi na stopień uszkodzenia zwłok w pożarze, dla jednoznacznego potwierdzenia tożsamości, prawdopodobnie konieczne będą  badania DNA. Przeprowadzone zostały oględziny, z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa. Trwają przesłuchania.  Wstępne ustalenia wskazują, że przyczyna pożaru może pozostawać w związku z użytkowaniem źródła ogrzewania, do którego wykorzystywana była butla gazowa - wyciąganie jednoznacznych wniosków możliwe będzie jednak dopiero po opracowaniu przez biegłego szczegółowej, ostatecznej opinii - informuje Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Na miejscu działały wszystkie służby, w tym trzy zastępy straży pożarnej. Działania trwały około dwóch godzin.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy