Według dostępnych informacji, powodem takiego kroku są trudności finansowe oraz zmieniające się warunki rynkowe. W ostatnich latach branża wyposażenia wnętrz mierzyła się z rosnącą konkurencją ze strony sklepów internetowych oraz dużych sieci handlowych oferujących podobny asortyment w niższych cenach. Dodatkowo wpływ na sytuację firmy miały rosnące koszty operacyjne, w tym wynajmu powierzchni handlowych i logistyki.
Znana marka zamyka sklepy. Łodzianie dobrze znają te produkty
Duka przez lata była rozpoznawalną marką, kojarzoną z minimalistycznym, skandynawskim designem oraz szeroką ofertą produktów kuchennych — od naczyń, przez sztućce, aż po akcesoria do gotowania. Sklepy tej sieci znajdowały się głównie w centrach handlowych, gdzie przyciągały klientów estetyką i spójnym stylem. Marka znana jest również w Łodzi, gdzie również bez problemu można było kupić ich produkty.
Obecnie Duka zamyka nie tylko swoje sklepy stacjonarne, nie działa również sklep internetowy. Wciąż jest możliwość dodawania towaru do koszyka, jednak w ostatnim kroku pojawia się informacja: Dla wybranego kraju dostawa nie jest dostępna.
Ponadto, wchodząc na stronę internetową pojawia się komunikat.
Konsumencie! Zapoznaj się z treścią decyzji Prezesa UOKiK w sprawie dodawania niezamawianych produktów do koszyka. Konsumentom, którzy pozostawili niezamawiane produkty oraz tym, którzy jako jedyny produkt je odesłali i ponieśli koszty związane ze zwrotem przysługuje zwrot środków.
- czytamy. Dodajmy, że jest to związane, z decyzją UOKiK, który stwierdził, że Duka stosowała bezprawne praktyki polegające na dodawaniu do koszyka zakupowego produktów, w trakcie składania zamówienia w sklepie internetowym duka.com, bez wyraźnej, uprzedniej zgody konsumenta.
Zamknięcie sklepów oznacza również konsekwencje dla pracowników, choć szczegóły dotyczące skali zwolnień nie są jeszcze w pełni znane.
Klienci posiadający karty podarunkowe lub oczekujący na realizację zamówień powinni śledzić oficjalne komunikaty firmy. Zazwyczaj w takich sytuacjach przedsiębiorstwa wprowadzają określony okres przejściowy, w którym możliwe jest wykorzystanie środków lub odbiór zakupionych produktów.
W sieci pojawiły się jednak informacje od konsumentów, że od wielu tygodni nie mogą doczekać się towaru, ani pieniędzy. "Od 5 dni próbuje się dodzwonić na infolinię i nikt nie odbiera. Na maile nikt nie odpisuje a formularz reklamacyjny na stronie nie działa. Pisałem nawet wiadomość na fb i również nikt nie raczył odpisać. Czy w tej firmie ktoś w ogóle pracuje? Paranoja jakaś" - napisał jeden z klientów.
Na razie nie wiadomo, czy marka powróci w innej formie, np. wyłącznie jako sklep internetowy, czy też definitywnie zniknie z rynku.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.