W tle pojawia się pytanie, czy Polska będzie jednym z kolejnych krajów, które zdecydują się na zdecydowane działania wobec tzw. „wiecznych chemikaliów”.
PFAS – „wieczne chemikalia” pod lupą UE
Związki per- i polifluoroalkilowe, znane jako PFAS, to ogromna grupa syntetycznych substancji chemicznych wykorzystywanych w przemyśle od lat 40. XX wieku. Ich wyjątkowa odporność na wodę, tłuszcze, wysoką temperaturę i tarcie sprawiła, że stały się niezwykle popularne w produkcji wielu przedmiotów codziennego użytku.
PFAS można znaleźć m.in. w:
- opakowaniach na żywność typu fast food i jedzenie na wynos,
- patelniach i naczyniach kuchennych z powłoką nieprzywierającą,
- odzieży sportowej i outdoorowej,
- kosmetykach,
- pianach gaśniczych,
- sprzęcie elektronicznym i elementach AGD.
Ich ogromną zaletą była trwałość. Jednak właśnie ta cecha stała się dziś największym problemem. Wiązania węgiel–fluor, które występują w PFAS, należą do najsilniejszych w chemii organicznej. W praktyce oznacza to, że substancje te niemal nie ulegają rozkładowi – ani w środowisku naturalnym, ani w ludzkim organizmie.
Europejska Agencja Chemikaliów (ECHA) zwraca uwagę, że PFAS mogą pozostawać w wodach gruntowych, glebie i organizmach żywych przez dziesiątki lat. Z czasem dochodzi do ich kumulacji w środowisku i w łańcuchu pokarmowym.
PFAS a zdrowie – choroby wątroby, tarczycy i nowotwory
Badania epidemiologiczne prowadzone w Europie i Stanach Zjednoczonych wskazują na rosnącą liczbę dowodów dotyczących szkodliwego wpływu PFAS na zdrowie.
Według analiz Europejskiej Agencji Chemikaliów i Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności substancje te mogą być powiązane z:
- uszkodzeniami wątroby i nerek,
- zaburzeniami hormonalnymi,
- chorobami tarczycy,
- obniżoną odpornością organizmu,
- problemami z płodnością,
- zwiększonym ryzykiem niektórych nowotworów.
Szczególne obawy budzi związek między PFAS a nowotworami jąder oraz zaburzeniami funkcjonowania układu hormonalnego. W części badań wskazywano także na wpływ tych substancji na rozwój płodu oraz układ odpornościowy dzieci.
Naukowcy podkreślają, że głównym problemem jest długotrwałe narażenie na niewielkie dawki. PFAS nie są szybko wydalane z organizmu i mogą się w nim kumulować przez lata.
UE planuje jeden z największych zakazów chemikaliów
Unia Europejska już wcześniej zaczęła ograniczać stosowanie najbardziej znanych substancji z tej grupy. Zakaz dotyczy m.in.:
- PFOS (kwasu perfluorooktanosulfonowego),
- PFOA (kwasu perfluorooktanowego).
Oba związki zostały uznane za szczególnie niebezpieczne i wpisane na listę substancji objętych restrykcjami w ramach konwencji sztokholmskiej.
Obecnie trwają jednak prace nad znacznie szerszymi regulacjami. Europejska Agencja Chemikaliów przygotowuje projekt ograniczenia obejmującego niemal całą grupę PFAS – około 10 tysięcy różnych związków chemicznych.
Pod koniec 2024 roku komisarz UE ds. środowiska Jessika Roswall zapowiedziała przyspieszenie prac nad regulacjami. W Brukseli uznano, że skala problemu jest na tyle duża, iż nie można odkładać decyzji na kolejne lata.
Jeżeli nowe przepisy zostaną przyjęte, ograniczenia mogą zacząć obowiązywać po 2026 roku, choć dla części zastosowań przemysłowych przewidziane będą okresy przejściowe.
Kolejne kraje wprowadzają zakazy PFAS
Równolegle z pracami na poziomie UE poszczególne państwa zaczynają wprowadzać własne ograniczenia.
Jednym z pierwszych krajów była Dania, która już w 2020 roku zakazała stosowania PFAS w papierowych i kartonowych opakowaniach do żywności. Zakaz objął m.in. pudełka na fast food czy papier do pakowania żywności.
Kolejne decyzje zapadły we Francji, gdzie w lutym 2025 roku parlament przyjął ustawę stopniowo wycofującą PFAS z wielu produktów konsumenckich, w tym kosmetyków, odzieży i wosków narciarskich.
Podobne działania podejmują również inne państwa europejskie, w tym Niemcy, Holandia i Szwecja, które należą do grupy krajów inicjujących ogólnounijną propozycję zakazu.
Zakazy PFAS także w Stanach Zjednoczonych
Ograniczenia dotyczące PFAS wprowadzane są także poza Europą. W Stanach Zjednoczonych regulacje przyjęto już w kilku stanach.
Najbardziej restrykcyjne przepisy obowiązują m.in. w:
- Maine,
- Kalifornii,
- Minnesocie.
W części tych regionów zakazano stosowania PFAS w kosmetykach, jednorazowych naczyniach, tekstyliach oraz opakowaniach żywności. W Maine przyjęto również przepisy przewidujące stopniowe wycofanie większości produktów zawierających PFAS w ciągu najbliższych lat.
Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska (EPA) w ostatnich latach znacząco zaostrzyła też dopuszczalne poziomy tych substancji w wodzie pitnej.
Branże przygotowują się na zmiany
Planowane regulacje oznaczają ogromne wyzwanie dla wielu sektorów przemysłu. PFAS są stosowane w tysiącach produktów i procesów technologicznych, dlatego ich wycofanie wymaga opracowania nowych materiałów i technologii.
Największe zmiany mogą dotyczyć:
- branży kosmetycznej,
- przemysłu tekstylnego,
- producentów sprzętu AGD i elektroniki,
- producentów opakowań do żywności.
Firmy będą musiały zmienić receptury produktów, łańcuchy dostaw i technologie produkcji. W wielu przypadkach konieczne stanie się znalezienie alternatywnych substancji o podobnych właściwościach, ale bez negatywnego wpływu na zdrowie i środowisko.
Czy Polska wprowadzi zakaz PFAS
W Polsce temat PFAS dopiero zaczyna pojawiać się w debacie publicznej, jednak zmiany na poziomie europejskim mogą w praktyce oznaczać automatyczne dostosowanie krajowego rynku.
Jeśli UE przyjmie szeroki zakaz, polscy producenci i importerzy będą musieli spełnić nowe wymagania tak samo jak firmy w innych państwach członkowskich.
Eksperci podkreślają, że regulacje mogą w najbliższych latach znacząco zmienić rynek produktów codziennego użytku. W wielu sklepach pojawią się wyroby oznaczone jako „wolne od PFAS”, a część znanych produktów może całkowicie zniknąć z rynku lub zmienić skład.
Debata nad „wiecznymi chemikaliami” dopiero się rozpoczyna, ale tempo zmian w Europie wskazuje, że regulacje mogą nadejść szybciej, niż jeszcze niedawno zakładano.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.