reklama

Koniec jazdy hulajnogami po głównej ulicy w Łodzi? Łódzcy społecznicy chcą zakazu. Sprawa trafiła do Rady Miejskiej

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Koniec jazdy hulajnogami po głównej ulicy w Łodzi? Łódzcy społecznicy chcą zakazu. Sprawa trafiła do Rady Miejskiej - Zdjęcie główne
Autor: archiwum | Opis: Wg społeczników szybko poruszające się i ciche pojazdy stwarzają zagrożenie dla pieszych.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości ŁódźŁódzcy społecznicy z grupy LDZ Zmotoryzowani chcą usunięcia hulajnóg elektrycznych z ul. Piotrkowskiej oraz wszystkich miejskich woonerfów. Złożyli w tej sprawie formalny wniosek do Rady Miejskiej w Łodzi. Argumentują, że szybko poruszające się i ciche pojazdy mogą stwarzać zagrożenie dla pieszych, w tym dzieci i seniorów.
reklama

Hulajnogi na Piotrkowskiej i woonerfach. Społecznicy chcą zmian

Autorzy wniosku przekonują, że ul. Piotrkowska i woonerfy powinny być przede wszystkim przestrzenią dla pieszych. Ich zdaniem obecność hulajnóg elektrycznych poruszających się wśród przechodniów utrudnia bezpieczne korzystanie z tych miejsc.

- Nie walczymy z hulajnogami, ale ich miejsce jest na drodze dla rowerów

- podkreślają społecznicy z grupy LDZ Zmotoryzowani Łodzianie. Wskazują też na problem przepisów.

- Na woonerfach piesi mają pierwszeństwo, a hulajnogi elektryczne mogą poruszać się z prędkością 20 km/h, czyli tyle samo co samochód. Takie połączenie może prowadzić do niebezpiecznych sytuacji. Codziennie między ludźmi przelatują ciche hulajnogi, a człowiek nie słyszy, że coś za nim jedzie, dopóki nie jest za późno. 

reklama

- dodali. 

Inne miasta też ograniczają hulajnogi

Autorzy wniosku powołują się na rozwiązania stosowane w innych polskich miastach. Przykładem jest Wrocław, gdzie obowiązują ograniczenia ruchu hulajnóg elektrycznych na Rynku. Drugim przykładem jest Białystok, gdzie wyznaczono strefy wyłączone z ruchu tych pojazdów, obejmujące m.in. okolice Rynku Kościuszki i wybrane parki.

- Miasto uznało, że na deptaku na ul. Piotrkowskiej hulajnoga nie może stać, bo nie wyznaczono tam ani jednego miejsca do jej zostawienia. Stać nie może, ale pędzić między ludźmi już może. Gdzie tu logika?

- pytają społecznicy. 

Co dalej z wnioskiem?

reklama

Teraz sprawą ma zająć się Rada Miejska w Łodzi. Zmotoryzowani zapowiadają, że będą informować o dalszych działaniach i odpowiedzi miasta. 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo