reklama

Koszmarna zbrodnia na Retkini. Zamiast kolegi zobaczył.. dzika! [FOTO]

Opublikowano:
Autor:

Koszmarna zbrodnia na Retkini. Zamiast kolegi zobaczył.. dzika! [FOTO] - Zdjęcie główne
Autor: Karolina Brózda | Opis: 52-latek nie przyznał się do winy i przedstawił inną wersję przebiegu tragicznych wydarzeń.
Zobacz
galerię
2
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości ŁódźResztę życia może spędzić za kratami 52-letni Krzysztof M., którego Prokuratura Okręgowa Łódź Polesie oskarża o zabójstwo kolegi. 52-latek miał użyć... widelca grillowego, który wbił w szyję ofiary.
reklama

W piątek (27 lutego) strony postępowania miały wygłosić mowy końcowe. Tak się jednak nie stało, gdyż prokuratura złożyła wniosek o przesłuchanie świadka, którego zeznania mogą być kluczowe dla sprawy. Ponieważ świadek przebywa w więzieniu, rozprawę odroczono do kwietnia br.

Miał być tak pijany, że nie wiedział, co robi

Z ustaleń śledczych wynika, że oskarżony i pokrzywdzony mieszkali razem. 28 września 2023 roku postanowili zorganizować zakrapianą alkoholem imprezę. Podczas niej doszło do kłótni, która skończyła się tragicznie dla jednego z nich.

W postępowaniu przygotowawczym Krzysztof M. mówił, że był wtedy tak pijany, że nie do końca wiedział, co robi. Zamiast kolegi zobaczył... dzika. Tak się wystraszył, że złapał widelec grillowy i rzucił się na niego. Szyja Tomasza B. została przebita na wylot.

reklama

Krzysztof M. miał zadzwonić na pogotowie i poinformować ratowników, że w mieszkaniu znalazł ciało kolegi z wbitym w szyję widelcem do grillowania. Gdy na miejscu pojawiły się służby ratunkowe, pozostało im tylko stwierdzić zgon Tomasza B.

"Zajrzałem do kuchni i zobaczyłem Tomka opartego o ścianę"

Podczas pierwszej rozprawy (w maju 2025 roku) 52-latek nie przyznał się do winy i przedstawił inną wersję przebiegu tragicznych wydarzeń. Rano tego dnia miał wypić z Tomaszem B. trochę alkoholu, następnie położył się spać. Po jakimś czasie wstał, żeby pojechać na działkę. Wrócił jednak do mieszkania przy Retkińskiej, bo zapomniał telefonu komórkowego. 

- Zajrzałem do kuchni i zobaczyłem Tomka opartego o ścianę. W jego szyję był wbity widelec do kurczaka. Było mnóstwo krwi. Sprawdziłem puls, ale go nie czułem. Zacząłem krzyczeć "Tomek, wstawaj!". Wreszcie zadzwoniłem pod 112

reklama

- zeznawał w sądzie Krzysztof M.

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo